Szef rządu Rumunii Ilie Bolojan oświadczył, że przekazanie sojusznikom z NATO dostępu do rumuńskich baz wojskowych może być wkładem jego kraju w utrzymanie trwałego pokoju na Ukrainie. Podkreślił przy tym, że Rumunia nie wyśle wojsk na terytorium Ukrainy.
Premier Rumunii Ilie Bolojan poinformował, że udostępnienie sojusznikom NATO baz wojskowych może być formą wkładu jego państwa w działania na rzecz zapewnienia trwałego pokoju na Ukrainie. Jego wypowiedź przytoczyła agencja Agerpres.
Szef rządu został zapytany o stanowisko władz w Bukareszcie w kontekście apeli europejskich przywódców, aby Stany Zjednoczone rozmieściły myśliwce F-35 w Rumunii w ramach gwarancji bezpieczeństwa związanych z wojną na Ukrainie.
Zobacz też: Estonia rozważa wysłanie kompanii żołnierzy na Ukrainę: „nieco ponad 100 osób”
Bolojan zaznaczył, że od momentu podjęcia kwestii gwarancji bezpieczeństwa, których celem jest stworzenie podstaw do trwałego pokoju, Rumunia pozostaje konsekwentna „przynajmniej w dwóch sprawach”. Pierwszą z nich – jak podkreślił – jest to, że Rumunia nie wyśle swoich żołnierzy na Ukrainę.
Drugim elementem, o którym Bukareszt rozmawia z sojusznikami, jest kwestia baz wojskowych. Premier wyjaśnił, że ze względu na członkostwo Rumunii w NATO, tamtejsze bazy, w większości wykorzystywane przez lotnictwo, funkcjonują już obecnie we współpracy z wojskami sojuszniczymi. Dlatego też – jak dodał – naturalnym rozwiązaniem jest zapewnienie dostępu do tych obiektów wojskom NATO, w tym siłom Stanów Zjednoczonych oraz innych sojuszników.
„Nawet dziś z naszych lotnisk odbywają się patrole powietrzne, prowadzona jest ochrona przestrzeni powietrznej w celu monitorowania sytuacji na Morzu Czarnym, organizowane są wspólne ćwiczenia wojskowe, więc to może być, że tak powiem, wkład Rumunii w zapewnienie utrzymania trwałego pokoju na Ukrainie. Udostępnienie naszych baz wojskowych sojusznikom z NATO” – oświadczył Bolojan.
Rumuński premier zaznaczył, że tego rodzaju działania stanowią zarówno element solidarności sojuszniczej, jak i praktyczne narzędzie wzmacniania bezpieczeństwa w regionie. Podkreślił również, że w obliczu trwającego konfliktu na Ukrainie Rumunia stara się jasno określać granice swojego zaangażowania, zachowując jednocześnie gotowość do wspierania wysiłków całego Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Kresy.pl/agerpres.ro






























