Ministerstwo Obrony Rosji ogłosiły, że wycofało swoje siły z Wyspy Węży, co przedstawiło jako "gest dobrej woli".

Wycofanie sił rosyjskich z wyspy na Morzu Czarnym ogłosił rzecznik rosyjskiej Ministerstw Obrony gen. Igor Konaszenkow. "30 czerwca, w ramach gestu dobrej woli, Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej, zakończywszy wypełnianie postawionych im zadań bojowych na Wyspie Węży, wycofały znajdujący się tam garnizon" - można usłyszeć na nagraniu jakie opublikowała na swoim kanale na Telegramie agencja informacyjna RIA Nowosti.

Gen. Konaszenkow wytłumaczył też powód działania Rosjan - "Tym samym społeczności międzynarodowej pokazano, że Federacja Rosyjska nie staje na przeszkodzie wysiłkom ONZ dla organizacji korytarza humanitarnego dla wywozu produkcji rolno-spożywczej z terytorium Ukrainy".

Julian Assange, ścigany przez władze USA w związku z 18 zarzutami, zwrócił się do sądu w Londynie o zablokowanie jego ekstradycji.

Jak podaje agencja Reutera, zespół prawników założyciela Wikileaks Juliana Assange'a wniósł odwołanie do Wysokiego Trybunału (ang. High Court) w Londynie od decyzji minister spraw wewnętrznych Priti Patel o wydaniu ich klienta Stanom Zjednoczonym. Potwierdził to w piątek jego brat Gabriel Shipton.

Sąd Najwyższy potwierdził BBC, że odwołanie Assange'a do niego wpłynęło. 1 lipca był ostatnim dniem, w którym aktywista mógł się odwołać.

W Charkowie nie chcą zmieniać nazwy ulicy i stacji metra im. Puszkina Poinformował o tym burmistrz miasta Igor Terechow w komentarzu do "Radia Swobody".

"Jaka jest wina Puszkina? Że Putin się urodził? Co więcej, Puszkin jest światowej sławy poetą, podobnie jak Lermontow. (...) Mamy ulicę i stację metra im. Puszkina. Niech tak zostanie" - powiedział Terechow.

Wcześniej Rada Miejska Charkowa odmówiła zdemontowania herbu Ukraińskiej SRR z budynku rady miejskiej, powołując się na fakt, że budynek jest pomnikiem historii i architektury o znaczeniu lokalnym. Decyzje o tym statusie zapadły w 1972 i 1980 roku.

Mimo rozległych sankcji rubel rosyjski okazuje się walutą, która osiągnęła największy wzrost wartości wobec dolara.

W środę dolar kosztował 50,44 rubli. Tym samym rosyjska waluta okazuje się najsilniejsza od siedmiu lat, jak podał portal Profinance.ru. To radykalne wzmocnienie wobec historycznych antyrekordów jaki rubel bił w marcu wkrótce po nałożeniu na Rosję rozległych sankcji przez państwa zachodnie. Rosyjska waluta osiągnęła w bieżącym roku największy wzrost wartości wobec amerykańskiej waluty.

Rosyjski politolog Ilia Matwiejew w wypowiedzi dla amerykańskiego NPR uznał jednak, że aprecjacja waluty nie jest oznaką siły rosyjskiej gospodarki i że pozostaje ona odporna na zachodnie sankcje.

Ostatnie informacje i doniesienia z frontu w Donbasie pokazują, że siły rosyjsko-separatystyczne notują postępy i najwyraźniej są coraz bliżej odcięcia sił ukraińskich, broniących Łysyczańska. Droga zaopatrzeniowa z Bachmut została już odcięta.

W środę w mediach rosyjskich pojawiły się doniesienia o zajęciu przez siły rosyjsko-separatystyczne Rafinerii Łysyczańskiej, położonej kilka kilometrów na południowy-zachód od tego miasta. Agencja RIA zamieściła zdjęcia z rafinerii, pochodzące od jej korespondenta, który był z wojskiem na miejscu. Zajęcie tego zakładu oznacza, że Rosjanie najpewniej przejęli kontrolę przynajmniej nad tamtejszym odcinkiem trasy T-13-02 z Bachmut, głównej drogi zaopatrzeniowej dla stopniowo okrążanego Łysyczańska. „Korytarz”, łączący region miasta z głównymi siłami i obszarami pod kontrolą sił ukraińskich uległ zwężeniu do około 10 km.

Powinniśmy zdać sobie sprawę, że jesteśmy w sytuacji wojny z Rosją - oświadczył pełnomocnik rządu RP do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. Wyraził opinię, że politycy się przed tym wzdragają, bo chcą powrotu do tego, co było przed nią. Jego zdaniem państwa powinny być przygotowane m.in. na próby rosyjskiego sabotażu.

Naimski uczestniczył w Waszyngtonie w konferencji US-EU Defense and Future Forum. "Dyskutujemy obecnie nad decyzjami dotyczącymi sankcji, ograniczeń importu i eksportu, ograniczeń cenowych na istotne produkty, albo ograniczeń ilości gazu na mieszkańca. To są decyzje, których w normalnej gospodarce rynkowej się nie podejmuje; jesteśmy do tego zmuszeni, bo jesteśmy w sytuacji nienormalnej - sytuacji wojny" - powiedział, cytowany w środę przez PAP.

Wyraził opinię, że Zachód jest de facto na wojnie z Rosją, a historycy w przyszłości opiszą obecny okres mianem "drugiej zimnej wojny". "Politycy się wzdragają przed przyjęciem tego stanowiska, bo ma to swoje konsekwencje, m.in. sprowadzające się do tego, że nie będzie powrotu do tego, co było przed wojną. Ale nie ma do tego powrotu i z takim nastawieniem trzeba podchodzić do planów na przyszłość" - dodał.

Pomóż nam dziś dopłynąć do brzegu! Nasz Dzienny koszt wynosi 723 PLN. Do Tej Pory zebraliśmy 0 PLN.
Załoga portalu Kresy.pl
0%