Zalane ulice, samochody i busy – to efekt potężnej ulewy, która w piątek nawiedziła Lwów.

W piątek późnym popołudniem, około godziny 17:00 czasu miejscowego, we Lwowie miała miejsce gwałtowna, silna ulewa. Opad deszczu był tak duży, że w ciągu pół godziny miasto zostało zalane.

W niektórych miejscach woda na ulicach uniemożliwiła ruch pojazdów. Na ulicy Wuleckiej (obecnie A. Sacharowa) poziom wody sięgnął jednego metra. Pasażerowie busów zostali uwięzieni w pojazdach. Konieczna była pomoc ratowników. Zalane zostały też m.in. ulice Głęboka, Czyhyryńska i Prywoksalna. Ze względu na burzę wstrzymano ruch tramwajów i trolejbusów. Deszcz padał przez blisko godzinę. Tego dnia na Lwów spadło łącznie 28 proc. miesięcznej normy opadów.

Do usuwania skutków ulewy wezwano lwowskie służby komunalne, które w związku z sytuacją pracują w sobotę, m.in. usuwając powalone drzewa i błoto, naprawiając zatkaną kanalizację i pomagając przy podtopionych budynkach

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Pod koniec lipca potężna ulewa dotknęła Kijów. Ulice ukraińskiej stolicy zostały zalane, zatapiając część samochodów.

Podobna sytuacja miała miejsce w maju 2015 roku. W niektórych miejscach ludzie przemieszczali się ulicami w kajakach, z powodu podniesienia się poziomu wody do 30-50 centymetrów.

 

032.ua / zaxid.net / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz