Posłowie Kukiz’15, Andrzej Maciejewski i Tomasz Rzymkowski, skierują w Sejmie pytania do Witolda Waszczykowskiego, jakie argumenty przemawiają za tym, aby polskim ambasadorem na Ukrainie został Jan Piekło, który usprawiedliwia UPA i gloryfikuje ją jako organizację narodowo-wyzwoleńczą.

W środę, podczas posiedzenia Sejmu, w ramach pytań w sprawach bieżących przedstawiciele Kukiz’15 chcą skierować do ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego pytania w sprawie argumentów przemawiających za tym, aby polskim ambasadorem na Ukrainie został Jan Piekło, który usprawiedliwia i gloryfikuje przedstawicieli UPA jako organizację narodowo-wyzwoleńczą.

PRZECZYTAJ: Jan Piekło – zobacz kogo PiS zrobił ambasadorem na Ukrainie

Zasadnicze pytania w tej sprawie będzie zadawał poseł Kukiz’15 Andrzej Maciejewski, wspomagany przez innego posła tego ugrupowania i Stowarzyszenia Endecja, Tomasza Rzymkowskiego, który wcześniej skierował do szefa MSZ interpelację ws. nominacji Jana Piekło na Ambasadora RP w Kijowie.

– Chcę się skupić na wątpliwościach, które mam po otrzymaniu odpowiedzi od wiceministra Jana Dziedziczaka ws. nominacji Jana Piekło: na temat jego kwalifikacji, a przede wszystkim na jego stosunku do relacji polsko-ukraińskich– mówi Kresom.pl poseł Rzymkowski. Przypomniał, że Piekło występuje jako wielki orędownik dobrych relacji pomiędzy Polską a Ukrainą, a jednocześnie krytykuje polską pamięć o ludobójstwie na Wołyniu i wybiela OUN-UPA. – Chciałbym się dowiedzieć, jak polskie MSZ pod nowym kierownictwem rozumie te dobre relacje. Zakopujemy 5 metrów pod ziemię wszystkie problemy i mówimy tylko o tym, że Ukrainę kochamy i za nią chcemy oddać życie. Natomiast Ukraina gra nam na nosie -.

Poseł Kukiz’15 przyznał, że odpowiedź MSZ na jego interpelację była bardzo ogólnikowa i wymijająca. – Do tego utwierdzająca MSZ w tym, że wszystko z kandydatem jest wspaniale, w ogóle nie rozumiejąc zarzutów, które były jasno artykułowane– podkreślił. Zauważył, że MSZ w ogóle nie odniósł się do cytatów Jana Piekło, zawartych w interpelacji. W odpowiedzi ministerstwo broni jego nominacji, nie widzi również żadnych przesłanek do zmiany decyzji.

Przeczytaj także: Ks. Isakowicz-Zaleski apeluje do premier w sprawie nowego ambasadora na Ukrainie

Rzymkowski dodał, że interesuje go również komentarz MSZ do zachowania ukraińskich parlamentarzystóww kontekście niedawnej uchwały Senatu ws. ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Dziś w Sejmie połączone komisje kultury i środków masowego przekazu oraz łączności z Polakami za granicą, które mają zająć się uchwałą ws. upamiętnienia rzezi wołyńskiej. Choć nie ma o tym wzmianki w porządku obrad, do głosowania miałoby dojść prawdopodobnie w piątek. Posłowie Kukiz’15 podkreślają, że będą zwracali uwagę na to, żeby w treści zostało jasno wyartykułowane, że podczas II wojny światowej Ukraińcy dopuścili się na Polakach ludobójstwa. Ponadto, chcą żeby 11 lipca, jako dzień upamiętnienia ofiar tego ludobójstwa, został na stałe wpisany do kalendarza świąt państwowych. – Polską racją stanu jest nie tylko prawda ze strony Ukrainy o tym, co się wydarzyło, ale również kwestia pochówku naszych pomordowanych rodaków. Obok problemu fundamentalnego, czyli odradzającego się banderyzmu, jest to kwestia zasadnicza, blisko 100 tys. naszych rodaków spoczywa w bezimiennych dołach śmierci– mówi Rzymkowski. Dodaje również, że ważną kwestią są szykany wobec kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie.

Jak pisaliśmy wcześniej, publiczne wypowiedzi Jana Piekło to mieszanina radykalizmu i umiarkowania. Dziwnym trafem radykalizm prezentuje tylko wobec polskich prób upamiętnienia czy nawet tylko przypomnienia ludobójstwa na Wołyniu. Gdy natomiast mowa idzie o UPA, jest pełen umiarkowania i niuansowania.

PRZECZYTAJ: Jestem Kresowianinem – nie głosuję na PiS

„Wybitny ekspert od spraw wschodnich”

W odpowiedzi na interpelację posła Tomasza Rzymkowskiego, wiceszef MSZ Jan Dziedziczaknazwał Jana Piekło „jednym z wybitnych polskich ekspertów ds. wschodnich”przyznając, że tak jak w innych przypadkach jego kandydatura była konsultowana z prezydentem Dudą i premier Szydło. Podkreślił, że w 2005 roku Piekło wygrał konkurs na kierowanie „międzyrządowym polsko-ukraińsko-amerykańskim projektem PAUCI finansowanym przez USAID a administrowanym przez Freedom House [amerykańska organizacja zajmująca się obroną praw człowieka; w rozmowie z Kresami.pl Stanisław Michalkiewicz powiedział, że podejrzewa ją o związku z CIA– red.] w Waszyngtonie”. Później projekt został przekształcony organizację pozarządową – Fundację Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI. Zdaniem Dzidziczaka, to działalność w ramach PAUCI była główną przesłanką za powołaniem Piekły na stanowisko ambasadora na Ukrainie (innych w zasadzie nie wskazano).

Dziedziczak ustosunkował się również do pytania, czy wymienione wypowiedzi Jana Piekło były wcześniej znane MSZ. „Liczne publikacje Pana Jana Piekło są powszechnie znane. Należy podkreślić, że znane są również działania ww. jako wybitnego specjalisty ds. wschodnich, w tym na rzecz budowania dobrych polsko – ukraińskich relacji”– napisał wiceminister. Dodał, że MSZ nie widzi przesłanek do zmiany decyzji ws. nominacji Jana Piekło na ambasadora na Ukrainie.

KRESY.PL

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz