Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Wysoka przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, Kaja Kallas właśnie ogłosiła nowe nominacje na ambasadorów wspólnoty.
I choć w tej transzy nominowała aż 33 szefów unijnych misji dyplomatycznych i siedmiu zastępców szefów, w całej tej licznej grupie nie znalazł się ani jeden Polak. Kallas nominowała niemałą część całego korpusu dyplomatycznego Unii Europejskiej, bo wspólnota łącznie posiada 145 delegacji w innych państwach, czy przy organizacjach międzynarodowych, jak przypomniał portal Dorzeczy.pl.
Teraz nominaci będą czekali na specjalną zgodę państw przyjmujących, określaną w dyplomatycznej nomenklaturze agrément. Kallas poinformowała również o powołaniu dwóch wysokich rangą urzędników centralnego aparatu Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych.
Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej pojawił się w Korei Północnej po raz pierwszych od siedmiu lat. Został przyjęty uroczyście, ale gospodarze dbali, by podkreślać równoprawność relacji dwóch państw.
We wtorek odbyło się główne spotkanie Xi Jinpinga i Kim Dzong Una. Chiński przywódca w towarzystwie Kima, odwiedził Centralną Szkołę Kształcenia Kadr Partii Pracujących Korei w Pjongjangu. Przywódcy zasadzili ta jodłę, która jako zawsze zielone drzewo ma symbolizować trwałość przyjaźni między KRLD i ChRL. Xi pojawił się też wraz ze swoją małżonką Peng Liyuan pod Wieżą Przyjaźni w towarzystwie Kima i jego żony Ri Sol Ju, jak podała agencja informacyjna Xinhua.
„Kim Dzong Un zapewnił, że PPK i rząd KRLD będą nadal traktować przyjaźń koreańsko-chińską jako najważniejszy priorytet strategiczny i dołożą wszelkich starań, aby zacieśnić i rozwinąć stosunki między oboma krajami, przekształcając je w model relacji między krajami socjalistycznymi – niezachwianą, szczególną, szczerą i trwałą relację strategiczną” – poinformowała Koreańska Centralna Agencja Informacyjna (KCNA), na którą powołał się Interfax.
Zdjęcia satelitarne wskazują na rozbudowę rosyjskiej infrastruktury wojskowej przy granicach z państwami NATO. Nowe obiekty i sprzęt zauważono między innymi w Pieczendze, Pietrozawodsku i rejonie Kirillowskoje. Były fiński oficer wywiadu Marko Eklund ocenia, że po wojnie na Ukrainie Rosja może rozmieścić w regionie do 115 tys. żołnierzy.
10 czerwca duński nadawca publiczny DR oraz norweska stacja NRK opisały analizę zdjęć satelitarnych, z której wynika, że Rosja rozbudowuje infrastrukturę wojskową wzdłuż północno-zachodniej granicy z państwami NATO. Materiały wskazują na przygotowywanie obiektów, które po zakończeniu wojny na Ukrainie mogłyby służyć do rozmieszczenia dużych sił wojskowych.
Analiza opiera się na rozmowach z przedstawicielami wywiadu i wojska z Danii, Szwecji, Norwegii i Finlandii oraz na najnowszych zdjęciach satelitarnych. Wynika z niej, że Rosja rozbudowuje istniejące obiekty wojskowe i tworzy nową infrastrukturę w pobliżu granic z państwami członkowskimi NATO.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie ustaliła podejrzanego o zabójstwo sierżanta Mateusza Sitka na granicy polsko-białoruskiej. Według śledczych sprawcą jest obywatel Maroka Mohamed Addamrou, który ma przebywać na Białorusi. Polska wystąpiła o jego tymczasowe aresztowanie i ekstradycję.
28 maja 2024 roku w Dubiczach Cerkiewnych, na odcinku granicy polsko-białoruskiej, sierżant Mateusz Sitek został śmiertelnie raniony podczas pełnienia czynnej służby wojskowej w 1 Warszawskiej Brygadzie Pancernej.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie Wydział do Spraw Wojskowych podała, że sprawca znajdował się po drugiej stronie zapory granicznej i działał w zamiarze bezpośrednim. Przez przęsła zapory zadał polskiemu żołnierzowi cios nożem, powodując obrażenia, które doprowadziły do jego śmierci 6 czerwca.
W sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej przeprowadzony na zlecenie National Polish American Foundation zapytano mieszkańców Polski o to, jakie państwo będzie głównym mocarstwem XXI wieku.
Odpowiadając na tak postawione pytanie 51 proc. Polaków uznało za mocarstwo przyszłości Chiny. USA widziało w tej roli już tylko 34 proc. Natomiast 14 proc. uznało, że głównym mocarstwem nie będzie żaden z tych dwóch krajów. Inne były jednak odpowiedzi Polaków na pytanie o tym z kim współpracować powinna gospodarczo Polska.
56 proc. wskazało na tej płaszczyźnie Unię Europejską, 27 proc. wybrało USA, a 16 proc. Chiny. Pytani o współpracę w dziedzinie militarnej Polacy także preferowali UE (47 proc.), choć dużo większa proporcja Polaków nadal pokładała nadzieję w USA (44 proc.), natomiast niewielu stawiało pod tym względem na Chiny (8 proc.).
Członek libańskiego parlamentu z ramienia Hezbollahu ujawnił, że ruch otrzymał od Turcji, iż protegowane przez nią nowe władz Syrii, nie podejmą akcji na terytorium Libanu, mimo zadawnionej wrogości wobec organizacji libańskich szyitów.
„Otrzymaliśmy zapewnienia, że Syria nie zamierza podejmować działań przeciwko Ruchowi Oporu” - powiedział w wywiadzie dla Al Mayadeen parlamentarzysta Hezbollahu, Ali Fajjad. Według niego, władze w Ankarze uznały "rolę Ruchu Oporu i jego legitymizację w Libanie", co w samej organizacji szyitów zostało uznane za „szczególnie godne uwagi”.
Tymczasowy prezydent Syrii, wywodzący się z Al Kaidy Ahmed asz-Szara poparł libańską głowę państwa i rząd w sporze z Hezbollahem. Nowy proamerykański premie Libanu wydał bowiem 2 marca zakaz użycia broni przeciw Izraelowi przez organizację szyitów, który został przez nią zignorowany.
Ponad 50 tys. mieszkańców Gazy potrzebuje rehabilitacji. ONZ ostrzega przed dramatyczną sytuacją humanitarną