Na koniec 2024 roku liczba osób starających się w Niemczech o ochronę międzynarodową była wyższa niż rok wcześniej – tak pokazują najnowsze dane. Chodzi o ponad 3 mln cudzoziemców.
W Niemczech przebywało wtedy około 3,3 miliona osób ubiegających się o taką ochronę, co według Federalnego Urzędu Statystycznego stanowi wzrost o 4,1 proc., czyli 132 tysiące osób więcej niż w 2023 roku. Do tej grupy zaliczają się obcokrajowcy, którzy złożyli wnioski o status uchodźcy lub tzw. ochronę uzupełniającą ze względu na sytuację humanitarną, polityczną lub z uwagi na prawo międzynarodowe. Rejestrowani są oni w Centralnym Rejestrze Cudzoziemców (AZR).
Zdecydowaną większość tej grupy, czyli blisko 1,5 miliona osób, stanowili ludzie pochodzący z Azji i Europy. Oprócz obywateli Ukrainy (około miliona), wśród osób poszukujących ochrony przeważali Syryjczycy (713 tys.), Afgańczycy (348 tys.), Irakijczycy (190 tys.) oraz Turcy (157 tys.). Z Afryki pochodziło 277 tysięcy wnioskodawców, natomiast z Ameryki – głównie Południowej – 22 tysiące.
Z danych wynika, że osoby ubiegające się o ochronę miały średnio prawie 32 lata i mieszkały w Niemczech od około 6,5 roku.
Kobiety stanowiły 45 procent tej populacji. Dzieci i młodzież poniżej 18. roku życia odpowiadały za 27 procent tej grupy.
Przeczytaj: Niemcy zawiesiły prawo do łączenia rodzin uchodźców
W zależności od narodowości, dane te znacząco się różniły. Wśród Ukraińców ubiegających się o ochronę przeważają kobiety – stanowiły one 59 procent, a ich średni wiek to 35 lat. Z kolei osoby pochodzące z Syrii i Afganistanu to w większości mężczyźni, którzy stanowią niemal dwie trzecie tej grupy; ich przeciętny wiek wynosi około 28 lat w przypadku Syryjczyków i około 27 lat w przypadku Afgańczyków.
Średni czas pobytu Ukraińców ubiegających się o ochronę wynosił 2,8 roku – większość z nich przybyła do Niemiec w 2022 roku po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji. Z kolei osoby z Syrii i Afganistanu przebywały w Niemczech średnio ponad 6 lat, a te z Iraku i Turcji – ponad 8 lat.
Zobacz: Niemcy: Migranci boją się Polski
Jak informuje Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców, na koniec 2024 roku aż 82 procent osób starających się o ochronę, czyli łącznie 2,7 miliona ludzi, miało ważny dokument pobytowy wydany z powodów humanitarnych, co oznacza, że uzyskali oficjalnie przyznany status ochronny. W przypadku 427 tys. osób procedura jeszcze trwała i ich status pozostawał nieokreślony.
Na koniec 2024 roku 171 tysięcy osób starających się o ochronę było zobowiązanych do wyjazdu z Niemiec – wynikało to z odrzucenia ich wniosku azylowego lub utraty wcześniej przyznanej ochrony.
Wśród nich 136 tysięcy miało tzw. pobyt tolerowany. Są to osoby, które formalnie powinny opuścić kraj, lecz z różnych przyczyn nie można ich deportować – np. brak dokumentów tożsamości albo grożące im w ojczyźnie tortury lub inne formy prześladowania. Dane pokazują, że od 2022 roku liczba takich osób systematycznie maleje.
Zobacz także: Bosak po wizycie na granicy z Niemcami: Nikt nie zna skali migracji, panuje chaos
dw.com / Kresy.pl





























