Grupa studentów z Izraela została brutalnie zaatakowana w sobotę rano w Warszawie przed jednym z nocnych klubów przez mężczyzn pochodzenia arabskiego. Sprawą zajmuje się policja.

Do ataku doszło, gdy izraelscy studenci wychodzili w sobotę około godziny 4. z jednego z nocnych klubów przy ulicy Twardej w Warszawie i zamierzali odjechać taksówkami. Jeden z nich, Yotam Kashpizky, powiedział The Jerusalem Post, że w tym momencie podeszła do nich grupa młodych Arabów i spytała, czy są z Izraela. Gdy usłyszeli odpowiedź twierdzącą, zaczęli krzyczeć „wolna Palestyna”, „wolna Gaza” oraz „p…ć Izrael”. Doszło także do rękoczynów.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Jeden z napastników uderzył Yotama w twarz i ten stracił przytomność. Napadnięty uważa, że napastnik użył kastetu. Uderzono także innego Izraelczyka, który przybiegł na pomoc ofierze. Gdy obecne na miejscu dziewczęta zaczęły krzyczeć, Arabowie odeszli.

Portal News1 opisujący tę sprawę podkreśla, że izraelscy studenci zostali zaatakowani „tylko dlatego, że byli Żydami”.

Yotam Kashpizky opisał atak jako „incydent terrorystyczny na motywach nacjonalistycznych” i był bardzo krytyczny zarówno wobec gapiów, jak i ochrony klubu. Według niego ludzie przyglądający się atakowi nie zrobili nic, aby pomóc atakowanym Izraelczykom. Kashpizky skrytykował także izraelskie MSZ i ambasadę Izraela w Warszawie, za to że „nie były w stanie mu pomóc” i odesłały go do polskiej policji. Według izraelskiej dyplomacji ofierze zaoferowano pomoc.

The Jerusalem Post napisało, że do szpitala zabrano dwie osoby, w tym Yotama Kashpizky’ego, który ma złamany nos.

Nieco inne dane podała Gazecie Wyborczej policja twierdząc, że cztery osoby zostały ranne. Ponadto, według rzecznika Komendy Stołecznej Policji Sylwestra Marczaka, najbardziej agresywny z napastników miał krzyczeć, że jest Palestyńczykiem. Według policji atakujących było trzech. Napaść zakwalifikowano jako przestępstwo na tle narodowościowym.

CZYTAJ TAKŻE: Atak na polskich turystów w Izraelu

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Kresy.pl / jpost.com / news1.news / wyborcza.pl

Czytaj kolejny artykuł
7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz