Prokuratura sprawdzi, czy Brejza był inwigilowany

Prokuratura w Ostrowie Wielkopolskim wszczęła dochodzenie w sprawie domniemanego włamania do telefonu komórkowego senatora PO Krzysztofa Brejzy.

Jak dowiedziała się we wtorek Polska Agencja Prasowa, Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim wszczęła postępowanie w sprawie doniesienia Krzysztofa Brejzy o uzyskaniu nielegalnego dostępu do danych znajdujących się w jego telefonie komórkowym.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8139.32 PLN    (36.99%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Brejza złożył doniesienie do prokuratury jeszcze we wrześniu ub. roku. Decyzję prokuratury nazwał „jedyną prawidłową”, jaka mogła zapaść w tej sprawie. Jednocześnie zarzucił prokuraturze bezczynność przez 4 miesiące.

Według niego w ostatnich dniach jego zawiadomienie zostało uzupełnione o ekspertyzę specjalistów z organizacji Citizen Lab działającej przy Uniwersytecie w Toronto oraz informację ekspertów Amnesty International. Brejza zapowiedział, że będzie przyglądał się, czy prokuratura będzie kierować się w tej sprawie przepisami prawa, czy „politycznym kalendarzem”.

Jak informowaliśmy, według Citizen Lab telefony Krzysztofa Brejzy były inwigilowane w czasie kampanii wyborczej w 2019 roku. Na jeden z nich miano włamać się za pomocą izraelskiego oprogramowania Pegasus łącznie 33 razy. Cyberataki trwały od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Brejza był w tym czasie szefem sztabu PO przed wyborami do Sejmu i Senatu. Wykorzystanie systemu Pegasus przeciw Krzysztofowi Brejzie potwierdziła też Amnesty International.

W środę Senat powołał Komisję Nadzwyczajną do spraw wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji oraz reformy służb specjalnych. Politycy PO sugerowali, że domniemanej inwigilacji dokonywały polskie służby specjalne.

Wcześniej nasz portal informował o tym, że tym samym okresie telefony Romana Giertycha i prokurator Ewy Wrzosek zostały zainfekowane izraelskim programem szpiegującym.

Wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński nazwał doniesienia o inwigilowaniu Brejzy „całkowitymi bzdurami” i „aferą z niczego”.

Kresy.pl / pap.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz