5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. zefir
    zefir :

    Cała ta podkomisja do ponownego zbadania wypadku lotniczego w 2010r w Smoleńsku to propagandowy i pasożytniczy twór.Przecież ta komisja nigdy racjonalnie i logicznie niczego nie wykazała.Chimery Maciarewicza to przecież nie dowody,są to tylko propagandowe zwody,tak dla komisyjnego oszustwa i komisyjnej kasowej wygody.Nie jestem złośliwy,czy jakąś agenyurą napędzny,ale to co podkomisja wyprawia z ustaleniami komisji Millera to cyrk niesłychany.Klasyczny wypadek lotniczy spowodowany strachem pilotów przed arogancją jej debilnych pierwszych pasażerów,to jedyny powód tej tragedii,to jedyna przyczyna śmierci wszystkich z 96 osób.Mieli ostrzeżenie ze strony rosyjskich kontrolerów lotu,sami też naocznie doświadczali,że nie ma klimatycznych warunków do bezpiecznego lądowania,jednak wbrew procedurom akt lądowania podjęli i wiadomo co spowodowali.

    • KazimierzS
      KazimierzS :

      @zefir Zapytaj kogokolwiek kto się coś zna na lotnictwie w świecie (poza Rosją i PO). Może znasz kogoś w Polsce, może masz kogoś z rodziny za granicą kto zna jakiegoś pilota lub innego specjalistę lotnictwa, a nawet tylko dobrego inżyniera z praw mechaniki.

    • tagore
      tagore :

      @zefir Wystarczy porównać zdjęcia szczątków z katastrofy w lesie Kabackim i
      w Smoleńsku i widać różnicę w eksplozji na pewnej wysokości i rozbiciu się samolotu o ziemię.

      • jazmig
        jazmig :

        @tagore Katastrofa katastrofie nierówna, W lesie kabackim pilot próbował wylądować bez wysuniętego podwozia, w samolocie wybuchł pożar, ale pilot do końca panował nad samolotem i wiedział, co się dzieje.

        W Smoleńsku pilot nie wiedział, że jest blisko ziemi, próbował poderwać samolot do wznoszenia, co zaburza statykę lotu, a na dodatek stracił część skrzydła, w efekcie obrócił się na plecy.

        Na obydwie maszyny działały różne siły dynamiczne, więc rozmieszczenie szczątków nie było takie same.

        Wracając do tej podkomisji, jeżeli traktować serio kolejne sensacje, które z niech wychodzą, to człowiek, na którego szczątkach zarejestrowano ślady materiałów wybuchowych musiał być tym, który dostarczył bombę na pokład samolotu i podłożył ją tam, gdzie mu kazano. Jednakże podkomisja wcześniej ogłaszała, że wybuch nastąpił w skrzydle, wobec tego pojawia się zagadka, jak ten człowiek umieścił bombę w skrzydle.

  2. jazmig
    jazmig :

    Człowiek, na którego szczątkach zarejestrowano ślady materiałów wybuchowych musiał być tym, który dostarczył bombę na pokład samolotu i podłożył ją tam, gdzie mu kazano. Jednakże podkomisja wcześniej ogłaszała, że wybuch nastąpił w skrzydle, wobec tego pojawia się zagadka, jak ten człowiek umieścił bombę w skrzydle.