Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
W Raciborzu ma powstać linia spawania korpusów Rosomaków, a pozostałe hale posłużą do produkcji podwozi Jelcza i realizacji programu San. Pierwsze pojazdy z nowej linii mają zjechać do końca 2026 roku, a docelowa wydajność zakładu ma wynieść do 700 podwozi rocznie.
W piątek w Raciborzu spółki Jelcz i Rosomak podpisały umowę poddzierżawy jednej z hal po dawnych zakładach Rafako, co umożliwi uruchomienie w obiekcie linii spawania korpusów transporterów opancerzonych. Polska Grupa Zbrojeniowa potwierdziła jednocześnie realizację trzech projektów związanych z zagospodarowaniem przemysłowej infrastruktury zakładu.
Może Cię zainteresować: Polska armia zamawia sprzęt za blisko 60 mld zł. Wśród kontraktów Borsuki, Kraby, Raki i Rosomaki
Rząd Ukrainy zdecydował o ponownym pochówku szczątków Jewhena Konowalca, pułkownika Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej i pierwszego przewodniczącego Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Mają one zostać przeniesione z Rotterdamu na Narodowy Wojskowy Cmentarz Pamięci w Kijowie. (więcej…)
Prof. Mirosław Szumiło opublikował odpowiedź na tekst dr. Piotra Gontarczyka, w którym pracownik IPN bronił Ukraińskiej Powstańczej Armii jako „formacji niepodległościowej”. Historyk zarzuca mu nieznajomość podstawowych faktów dotyczących zbrodni wołyńskiej i usprawiedliwianie zbrodniczych metod UPA. (więcej…)
Instytut Pamięci Narodowej odnalazł i zabezpieczył szczątki jednej osoby podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych w Ostrówkach na Wołyniu. Niekompletny szkielet spoczywał w leśnej mogile położonej niedaleko miejscowego cmentarza.
„W leśnej mogile niedaleko cmentarza w Ostrówkach na Wołyniu podjęliśmy i zabezpieczyliśmy szczątki jednej osoby. Ich obecność w tym miejscu potwierdziły nasze kwietniowe prace poszukiwawcze. Szkielet był niekompletny i nosił ślady naruszenia, do którego doszło prawdopodobnie podczas wcześniejszych prac leśnych” – poinformowało w środę 15 lipca Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
Obecne prace ekshumacyjne na terenie nieistniejących już wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka rozpoczęły się 13 lipca i mają potrwać do 7 sierpnia. Są bezpośrednią kontynuacją poszukiwań prowadzonych w kwietniu tego roku. Badacze zlokalizowali wówczas dwa groby zbiorowe oraz jeden pochówek pojedynczy. To właśnie z tego ostatniego miejsca wydobyto obecnie szczątki.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiedziało kontrolę systemu dotacji w konkursie „Polonia i Polacy za Granicą 2026” po publikacji Wirtualnej Polski. Resort wstrzymał wypłatę kolejnych transz środków dla stowarzyszenia Polonia Connect, które miało otrzymać 1,95 mln zł mimo niespełnienia warunków konkursu. (więcej…)
Wołodymyr Zełenski zapowiedział otwarcie archiwów ukraińskich służb dotyczących zbrodni wołyńskiej oraz wydanie kolejnych zezwoleń na poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar.
Prezydent Ukrainy poinformował o tym w piątek, 17 lipca, po naradzie dotyczącej ukraińskiej polityki wobec Polski.
W spotkaniu uczestniczyli między innymi minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, szef gabinetu prezydenta Kyryło Budanow oraz dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow.
Czy polski rzad nie czyta gazet? Anglia wycofala sie juz z wydalenia dyplomatow.
@lamia50 możesz podać źródło? państwa UE mają wydalić dyplomatów, podobnie USA
@lamia50 ponadto jak miałaby się wycofać z czegoś co już zrobiła 14.03?
powinno brzmieć”polskojęzyczny nierząd wydalił rosyjskich dyplomatów na życzenie przełożonych z usa ewentualnie izraela’.Po takim „ciosie”Putin poda się do dymisji a Rosja padnie na kolana.Ja mam tylko jedno pytanie!! Czy UDOWODNIONO że to zrobili Rosjanie? Bo coraz bardziej wygląda to na prowokację zachodnich służb.A tak swoją droga Czaputowicz ,dlaczego brakło wam 'jaj” by wywalić z Polski antypolska ambasador izraela? Przełożeni nie pozwolili?
@jaro7 Tobie wolno tak komentować, ale wydalenie ambasadora to już inny kaliber. Rosji na przestrzeni wieków niczego nie udowodniono więc czego oczekujesz, że zostawią na miejscu wizytówkę z nazwiskiem sprawcy?
Brytole w ogóle kiedykolwiek w historii byli z nami solidarni? Bo z tego co się orientuje to chyba nigdy.
@UczSieHistorii Nigdy. Nawet włączając to tzw. gwarancje na papierze, które były pospolitym kłamstwem już w momencie podpisania i z gruntu nie miały być wdrożone.
@UczSieHistorii ja też nie pamiętam takiego momentu, że byli, ale czy to nie jest właśnie najlepszy moment, skoro inne kraje unii oraz US i Kanada wydalają szpiegów a u siebie namierzyliśmy szpiega w ministerstwie energii?
@Galamar Co to za zwrot: „najlepszy moment”? Co to za przedziwna argumentacja? Dobrze; zakładając, że rzekomy szpieg został u nas wykryty, to należałoby go zdemaskować chyba nieco wcześniej i podać do wiadomości. Cóż za niesamowity zbieg okoliczności. Czekanie na odpowiedni moment? Żenada. Polecenie „strategicznego sojusznika” i kurczowe trzymanie się tej metodologii.
Ponadto, jakie to konkretnie kraje wydaliły „szpiegów”, bo chyba nie wszystkie w tych państwach, które ogłosiły tego typu sankcje. Władze w/w krajów ogłosiły u siebie coś w rodzaju castingu? Nazywajmy rzeczy po imieniu.
@Gaetano wszędzie zbiegi okoliczności i wszędzie prowokacje. Pewnie strącenie holenderskiego samolotu pasażerskiego nad Donbasem to też amerykańska prowokacja?
Najlepszy moment to w polityce taki… a zresztą… to tylko drobne forum pod artykułem, a nie poważna dyskusja. Uważam, że nie mogli sobie wymarzyć lepszego momentu na taką operację, ale pewnie gdybyś Ty rządził to byś nie wydalał – jak Bułgarzy.
@Galamar Gdzie tutaj wszędzie zbiegi okoliczności? Pisałem o jednym, o żadnej prowokacji nie wspomniałem, czytaj ze zrozumieniem.
Nie ma ostatecznych i przesądzających dowodów na zestrzelenie MH17 przez Rosjan. W ogłoszonym 13 października 2016r. raporcie na temat katastrofy ogłoszono, że do strącenia malezyjskiego samolotu wykonującego lot MH17 z Amsterdamu do Kuala Lumpur, został wykorzystany wyprodukowany w Rosji pocisk ziemia-powietrze Buk. Międzynarodowe śledztwo koordynowane przez Holandię nie wskazało jednak, kto wystrzelił rakietę (a propos, w konsulat RP w Łucku też uderzono pociskiem wyprodukowanym w Rosji – to tak gwoli przypomnienia). Wywiad usa nadal w tej sprawie milczy.
„Jaja i wigor May” – to jakiś żart? Postępowanie tej baby zdradza znamiona bezradności, niedojrzałości politycznej i frustracji. To nie jest „Żelazna Dama”, jeśli wiesz, o kim mowa, której nawet do pięt nie dorasta.
Niezrozumiałym jest, dlaczego ruscy mieliby mordować podwójnego agenta w przededniu wyborów i mundialu. Trzeba być niespełna rozumu, a tacy chyba nie są. Apeluję tylko o chłodne i roztropne podejście do tego tematu. Nie chcemy bynajmniej, aby ten szacowny portal zamienił się w swego rodzaju powielacz wiadomych mediów, tak przynajmniej zakładam.
Na postawione przeze mnie pytania nie mam odpowiedzi, ale rozumiem i szanuję to. Doceniam też zrozumienie tego drobnego niuansu pomiędzy szpiegiem a dyplomatą.
Zarzut, że uwierzyłem w „zielone ludziki”, odnośnie płw. Krymskiego, jest chybiony, o czym wyraźnie napisałem przy użyciu zwrotu „pod auspicjami” FR. Nie będę teraz wyjaśniał znaczenia tego słowa.
Bułgaria, owszem; tamtejszy premier stwierdził: „nie ma dowodów”, ale też i Austria, Słowenia, Luksemburg, Izrael, Cypr, Bośnia i Hercegowina, Turcja, Portugalia, Nowa Zelandia, Grecja. Jak dotąd te kraje, w tym kilka nal. do UE, nie dołączyły do chóru may i nie ogłosiły wydalenia dyplomatów.
Intrygującym zawsze było, co wyczerpuje atrybuty „poważnej dyskusji”.
Lizusostwo trwa, nawet kiedy „ukochana wspolnota” grozi nam i na nas szczeka.