Jeśli wydobycie polskiego węgla w najbliższych miesiącach znacząco nie wzrośnie, w Polsce może pojawić się deficyt tego surowca.

Michał Herman, prezes Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że jeśli wydobycie w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej będzie znacząco niższe niż planowane, na rynku może zabraknąć węgla.



Kluczowe pytanie brzmi – jakie będzie w tym i przyszłym roku wydobycie węgla w PGG – jeśli na zapowiadanym na ten rok poziomie 32 mln ton to będzie dobrze, ale pojawią się nieoficjalne sygnały, że może to być dużo mniej, nawet 26 mln ton, a wtedy sytuacja będzie dramatyczna. Takiej luki nie uda się zasypać importem, bo już w tej chwili porty i kolej pracują na pełnym wykorzystaniu mocy – cytuje słowa prezesa Hermana Polska Agencja Prasowa.

Jak podał wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, okresie styczeń-sierpień br. kopalnie PGG wydobyły 17,62 mln ton. Zatem aby osiągnąć planowane roczne wydobycie na poziomie 32,4 mln ton, kopalnie PGG musiałyby zwiększyć miesięczne wydobycie o 70%.

Sama PG Silesia pracuje na 100 procent zdolności uzyskując miesięcznie 40 tys. ton węgla. Tymczasem popyt na surowiec jest tak duży, że kilkakrotnie przekracza moce przedsiębiorstwa. „Spokojnie moglibyśmy sprzedać kilka razy więcej” – mówi prezes Herman.

Korzystasz z portalu Kresy.pl
Wspieraj nas regularnie.

Jak informowaliśmy na początku października, problemy z zakupem polskiego węgla pojawiły się województwach podlaskim, małopolskim, świętokrzyskim, lubelskim oraz zachodniopomorskim. W składach węglu w Małopolsce sprzedawcy robią zapisy na dostawy nawet na miesiąc do przodu, co wywołały wzrost cen. Problemów nie mają jedynie autoryzowani sprzedawcy Polskiej Grupy Górniczej. Ceny węgla w Krakowie w porównaniu do zeszłego roku wzrosły od 30 do 70 zł na tonie. W Świętokrzyskiem problemy mają nawet autoryzowani dilerzy węgla Polskiej Grupy Górniczej. Terminy realizacji zamówień wynoszą po dwa tygodnie.

Jak podaje money.pl, ceny światowego węgla energetycznego osiągają aktualnie pięcioroczne maksimum.

CZYTAJ TAKŻE: Polska: gwałtownie rośnie import węgla, głównie z Rosji

Kresy.pl / PAP / money.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz