Andruszkiewicz pyta, Ardanowski odpowiada. „To jest kabaret” [+DOKUMENT]

Ministerstwo Rolnictwa niezwykle lakonicznie odpowiedziało na interpelację Adama Andruszkiewicza – odpowiedź resortu Jana Krzysztofa Ardanowskiego zmieściła się w dwóch słowach. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że odpowiedzi udzielono w czasie, gdy Andruszkiewicz był już wiceministrem cyfryzacji.

Poseł Adam Andruszkiewicz złożył 11. grudnia ub. roku interpelację do ministra rolnictwa w sprawie podsumowania prac podległego mu resortu. Jak napisał, dobiegający końca 2018 rok oznacza podsumowanie działań oraz prac w wielu instytucjach państwowych „i nie tylko”.



Andruszkiewicz zadał w interpelacji dwa bardzo ogólnikowe pytania. „Jak wygląda podsumowanie rozpoczętych i zakończonych, głównych prac i działań w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi w 2018 roku?” – brzmiało pierwsze z pytań. „Które z tych prac są dla resortu priorytetowe” – dopytywał w drugim zdaniu Andruszkiewicz.

Odpowiedź ministerstwa była niezwykle lakoniczna, bowiem składała się z dwóch słów. Według resortu podsumowanie roku wygląda „znakomicie” a „wszystkie” prace są priorytetowe. Odpowiedzi udzielono 8. stycznia br., a więc gdy Andruszkiewicz był już wiceministrem cyfryzacji.

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że pan Andruszkiewicz jest teraz kolegą z rządu ministra. Ciekawe, czy jak się teraz spotkają na jakimś mniej lub bardziej formalnym spotkaniu, czy będą rozmawiać o tej interpelacji – skomentował sprawę interpelacji i odpowiedzi na nią Jakub Stefaniak, rzecznik prasowy PSL. – Przecież to jest kabaret, to już jest „Miś” – dodawał w komentarzu dla stacji TVN24. Z kolei „nic strasznego” nie zobaczył w korespondencji między ministerstwem a Andruszkiewiczem poseł PiS Marcin Horała. Jego zdaniem minister mógł w „żartobliwy sposób” zareagować na zbyt ogólnikową interpelację.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Winnicki wstydzi się za Andruszkiewicza

Kresy.pl / sejm.gov.pl

Andruszkiewicz pyta, Ardanowski odpowiada. „To jest kabaret” [+DOKUMENT]
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz