Nawet 300 nowoczesnych wozów bojowych ma trafić do 16. Dywizji Zmechanizowanej na kierunku królewieckim. Druga umowa na Borsuki może zostać podpisana już w maju.

Polska przygotowuje kolejne zamówienie na bojowe wozy piechoty Borsuk, które mają trafić do Wojska Polskiego. Jak informowała w niedzielę Rzeczpospolita, podpisanie drugiej umowy wykonawczej jest możliwe już w maju.

Obecnie jedynym użytkownikiem tych pojazdów pozostaje 16. Pomorska Dywizja Zmechanizowana, rozlokowana w północno-wschodniej Polsce, na kierunku obwodu królewieckiego. To właśnie ta jednostka ma otrzymać większość nowych dostaw.

Według ustaleń dziennika, zapotrzebowanie dywizji na Borsuki wynosi około 290 egzemplarzy w wersji bojowej, przy utrzymaniu obecnej struktury batalionów. Wozy mają trafić do pięciu batalionów zmechanizowanych.

Dotychczas zakontraktowano 116 pojazdów, co wystarczy na przezbrojenie dwóch batalionów. „Druga umowa wykonawcza może zostać podpisana już w maju” — wskazał w rozmowie z gazetą prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz.

Nowe zamówienie ma objąć kolejne dwa bataliony, a także dodatkowe egzemplarze przeznaczone do szkolenia. Produkcją Borsuków zajmuje się Huta Stalowa Wola, która zwiększa swoje moce wytwórcze.

Zobacz też: Nowa dywizja rosyjskiej piechoty morskiej formalnie utworzona w Obwodzie Królewieckim

Program Borsuk stanowi element szerszej modernizacji sił zmechanizowanych. Zgodnie z umową ramową z 2023 roku Polska planuje pozyskać łącznie około 1400 pojazdów — ponad 1000 w wersji bojowej i ponad 300 w wariantach specjalistycznych.

Pierwsza umowa wykonawcza, podpisana w 2025 roku, obejmuje 111 wozów. Dostawy są rozłożone na kilka lat — pierwsze egzemplarze trafiły do wojska pod koniec 2025 roku, kolejne planowane są do 2029 roku.

Jak podaje „Rzeczpospolita”, 16. Dywizja przechodzi równolegle szeroką modernizację, obejmującą również nowe czołgi K2 oraz systemy artyleryjskie i rakietowe. W efekcie ma stać się pierwszą w pełni zmodernizowaną dywizją Wojska Polskiego.

Gazeta wskazuje, że celem rozbudowy tej formacji jest zwiększenie zdolności odstraszania na wschodniej flance NATO. W praktyce oznacza to budowę jednostki zdolnej zarówno do obrony, jak i — w razie potrzeby — szybkiego neutralizowania zagrożeń w rejonie obwodu królewieckiego.

Czytaj: Rosja oskarża NATO o ćwiczenie zajęcia Królewca

radar.rp.pl / Kresy.pl
Tagi: , , , , ,
forma płatności