Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
1 czerwca Kościół katolicki wspomina św. Justyna Męczennika, jednego z najważniejszych chrześcijańskich apologetów II wieku, filozofa i świadka wiary czasów rzymskich prześladowań.
Justyn urodził się około 100 roku we Flavia Neapolis (dzisiaj: Nablus), na terenie dawnej Samarii, w rodzinie pogańskiej. Otrzymał staranne wykształcenie i od młodości poszukiwał prawdy w różnych szkołach filozoficznych. Interesował się stoicyzmem, perypatetyzmem, pitagoreizmem i platonizmem. Szczególne znaczenie miało dla niego przekonanie, że filozofia powinna prowadzić człowieka do poznania Boga i właściwego życia.
Według przekazu zawartego w jego „Dialogu z Tryfonem”, przełomem w życiu Justyna było spotkanie ze starszym chrześcijaninem, który wskazał mu Pismo Święte i proroków jako drogę do pełniejszego poznania prawdy. Justyn przyjął chrześcijaństwo, uznając je za „prawdziwą filozofię”. Nie porzucił jednak języka filozofii, lecz wykorzystał go do obrony wiary i wyjaśniania chrześcijańskiego nauczania ludziom wykształconym świata grecko-rzymskiego.
Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baghaei odniósł się w poniedziałek do procesu dyplomatycznego dotyczącego porozumienia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi.
BlueBird Tech rozpoczęła współpracę z ukraińskim biurem konstrukcyjnym nad krajowymi bombami kierowanymi. Firma zapowiada prace nad technologią, prototypami oraz przygotowaniem produkcji seryjnej. Aktualnie ukraińskie siły korzystają głównie z amerykańskich JDAM-ER.
Na Ukrainie firma technologiczna BlueBird Tech ogłosiła rozpoczęcie współpracy z jednym z czołowych krajowych biur naukowo-projektowych w celu opracowania i uruchomienia masowej produkcji ukraińskich bomb lotniczych kierowanych — podało biuro prasowe spółki.
Projekt ma służyć rozwojowi precyzyjnych środków rażenia z powietrza, które zwiększą możliwości Sił Zbrojnych Ukrainy w warunkach rosnącego znaczenia broni dalekiego zasięgu na współczesnym polu walki.
Rosyjski portal Abzats opublikował we wtorek wypowiedź Maksima Szingarkina, przedstawianego jako ekspert ds. uzbrojenia jądrowego, który skomentował doniesienia o możliwym rozmieszczeniu amerykańskiej broni nuklearnej w kolejnych państwach NATO. Według Szingarkina w takim scenariuszu Polska i państwa bałtyckie stałyby się „legalnymi celami” Rosji.
Co najmniej 2 tys. osób, w tym obywatele Polski, miało zostać oszukanych przez grupę stojącą za fałszywymi platformami inwestycyjnymi. Według CBZC straty sięgają co najmniej 80 mln zł, a na Ukrainie rozbito trzy call center obsługujące proceder.
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie, prowadzą ogólnopolskie śledztwo dotyczące działalności międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej. Według śledczych grupa miała prowadzić fałszywe platformy inwestycyjne. Jak podało we wtorek CBZC, w ramach międzynarodowej pomocy prawnej Prokuratura Regionalna w Krakowie wystąpiła do Prokuratury Generalnej Ukrainy o przeszukanie 28 lokalizacji ustalonych w toku śledztwa.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz wykluczył we wtorek możliwość zwarcia koalicji z Alternatywą dla Niemiec (AfD), wskazując socjaldemokratów jako odpowiedniego partnera.
„Moja odpowiedź brzmi: nie. Nie zrobię tego” – powiedział Merz podczas dyskusji panelowej na Wschodnioniemieckim Forum Ekonomicznym w Brandenburgii. Dodał, że apele o współpracę z AfD słyszał już wielokrotnie, ale uważa tę partię za zagrożenie dla demokratycznego systemu powojennych Niemiec, jak zrelacjonowała agencja informacyjna Anadolu.
„Kilka osób mówi mi: <<Dlaczego nie zrobicie tego razem z AfD?>>” - twierdził niemiecki kanclerz - "W końcu podzielają wasze poglądy, mówią mi. Zgadzają się z wami w tak wielu kwestiach i razem mielibyście większość w parlamencie”. Przestrzegał jednak, że partia wysuwająca się w obecnych sondażach na pierwsze miejsce może zniszczyć niemiecką demokrację.
Ręce opadają. . .
Jaki sobie ludzie wybrali rzad, takie maja prawa, lub bezprawie.
Proszę poczytać o podstawach roszczeń żydowskich w stosunku do Polski Czy Polska ma jeszcze jakiekolwiek zobowiązania
reprywatyzacyjne wobec obywateli innych państw?
Jan Bogutyn,
prezes Interrisk Towarzystwa Ubezpieczeń SA, b. wiceminister finansów
Jako obywatel jestem zbulwersowany ostatnio podnoszonymi roszczeniami. Uważam, że nie powinniśmy mieć już żadnych zobowiązań, bo w świetle porozumień z okresu mojej pracy w Ministerstwie Finansów ten problem został uregulowany za czasów PRL. Jeszcze na początku lat 60. w sposób prawie idealny rząd polski wynegocjował rozliczenie za majątek, który został znacjonalizowany, a należał do obywateli innych krajów, w tym Amerykanów. Pamiętam pewnego adwokata, który przyjechał do ministerstwa w imieniu klienta z Nowego Jorku i właśnie jemu pokazaliśmy dokument poświadczający, że Polska rozliczyła się z USA w tej sprawie. Dokument ze strony amerykańskiej podpisał prezydent John F. Kennedy, a ze strony polskiej premier Józef Cyrankiewicz. Wynikało z niego, że Polska przekazała Amerykanom 40 mln dol. na pokrycie roszczeń obywateli amerykańskich. To porozumienie było ratyfikowane przez Kongres USA i polski Sejm. Rząd USA przejął tym samym wszelkie zobowiązania, jakie mogły jeszcze się pojawić ze strony jego obywateli. Adwokatowi, który nawet nie wiedział o tym porozumieniu, wskazałem właściwy adres składania roszczeń – Departament Stanu w Waszyngtonie. Dziwię się, że o tym nie pamiętają ani w USA, ani w Polsce, pewnie sprawiła to wymiana kadr w resortach, jednak dokumenty, choć zakurzone, powinny być dostępne. Czy porozumienia międzynarodowe podpisywane przez JFK są już nieważne? To, co obecnie czytam o wznawianych roszczeniach z zagranicy, wydaje mi się skandalem. Dlaczego mamy płacić dwa razy za coś, co już zostało zapłacone? Przecież byłaby to próba wyłudzenia nienależnego majątku, wręcz rozbój w biały dzień. Polska miała podpisane takie porozumienia z 14 państwami. Np. zobowiązania wobec obywateli szwajcarskich spłacaliśmy dostawami węgla, Stanom Zjednoczonym zapłaciliśmy żywą gotówką. Dziś, jeśli ktoś uważa, że jakiś majątek mu się należy, zawsze może indywidualnie wystąpić na drogę sądową. Musi też pamiętać, że ten majątek – prócz jego nominalnej wartości – był przez te wszystkie lata po nacjonalizacji utrzymywany, remontowany, płacono za niego podatki i to wszystko należałoby uwzględnić przy ewentualnej wycenie. W innych państwach, które przeszły podobną do Polski drogę, np. w Czechach, ten problem zupełnie nie występuje.
Prof. Kazimierz Łastawski,
politologia, historia stosunków międzynarodowych
Polska do końca sprawy nie załatwiła, ale już kilkakrotnie ją podejmowała. Teraz zostało to nagłośnione przesadnie. Środowiska żydowskie prowadzą kampanię, tworzą niekorzystny obraz, do czego przyczynia się także Jan Tomasz Gross, który wydał już kolejną książkę, i w ogóle jest nacisk, aby Polska płaciła odszkodowania. Niestety, do tej pory reprywatyzacja nie została zakończona. W czasach PRL traktowano Polskę jako państwo nie w pełni suwerenne, a dzisiaj, kiedy rzeczywiście można by rozwiązać tę kwestię, zwyczajnie nie ma pieniędzy. Niektórym udało się coś wyrwać, m.in. Kościołowi, niektórym obywatelom państw zachodnich, a także rodzimym organizacjom byłych właścicieli, np. na terenie Krakowa. Był już projekt częściowej reprywatyzacji, aby zapłacić ok. 20% odszkodowania, ale zawetował go prezydent Aleksander Kwaśniewski. Moim zdaniem, dzisiaj chyba nie da się już tego dokończyć, zbyt wiele jest tutaj zawiłości i zaszłości. Niektórzy adwokaci indywidualnie starają się coś odzyskać, licząc na jakiś procent od majątku, ale nasz kraj jest zbyt biedny, aby udało się to w 100%, a wcześniej nie było konsekwencji w rozwiązaniu tej kwestii. Jednym się udało, drudzy mieli mniej szczęścia, wielu spadkobierców zmarło. Trudno dziś wykazać uprawnienia do takiego majątku.
Prof. Ludmiła
Dziewięcka-Bokun,
prawo, ekonomia, nauki polityczne,
polityka społeczna, rektor Dolnośląskiej Wyższej Szkoły Służb Publicznych „Asesor”
we Wrocławiu
Tę sprawę należało zakończyć już parę lat temu. Nie możemy przez całe pokolenia płacić za historyczne niesprawiedliwości, czasami sięgające nawet rozbiorów Polski. Inne państwa już to zrobiły, a my wciąż narażamy się na różne komentarze, polityczne i religijne konotacje. To powinno być dawno temu zamknięte, bo inaczej nasz majątek zostanie rozgrabiony, rozdany. Z punktu widzenia interesów Polski należałoby się chronić przed skutkami takich decyzji, które wywołują całe sekwencje zdarzeń. Trzeba myśleć perspektywicznie, a nie odsuwać sprawę na kolejne kadencje. Zastanowić się nad dalekosiężnymi skutkami. Władzę powinno obowiązywać strategiczne myślenie o przyszłości – do przodu, a nie do tyłu. Tymczasem my niepotrzebnie wikłamy się w takie sprawy politycznie i każda nowa ekipa chce pokazać swój stosunek do obywateli innych państw, którzy zgłaszają kolejne roszczenia. To trzeba załatwić raz, ostatecznie i kategorycznie, aby w przyszłości uniknąć nowych nieporozumień.
Jerzy Halberstadt,
dyrektor Muzeum Historii Żydów
Polskich
Z całą pewnością w stosunku do obywateli wielu państw Polska ma takie zobowiązania, choć z niektórymi rządami zostały już zawarte umowy, które to regulują. Najwięcej jednak jest zobowiązań w stosunku do własnych obywateli i ich potomków, którym skonfiskowano majątki po wojnie, w Polsce komunistycznej. Nie można też wykluczyć obywateli innych krajów, których też to spotkało, a mają oni dokumenty poświadczające doznaną krzywdę. Trzeba też pamiętać, że owe konfiskaty były dokonywane z naruszeniem ówczesnego prawa polskiego, a także prawa międzynarodowego. Dla mnie przykre jest jednak to, że gdy pojawia się dyskusja na temat kolejnego zawieszenia przewidywanych działań reprywatyzacyjnych, które przecież byłyby dokonywane w ograniczonej skali i nie oznaczały zwrotu równowartości, lecz tylko częściową rekompensatę, to ogniskuje się ona wokół mienia polsko-żydowskiego. Tak jest również obecnie, gdy na temat kłopotów z reprywatyzacją wypowiedziały się środowiska amerykańskie. Mimo że w Polsce po 1989 r. dopuszczalne stały się indywidualne roszczenia i wiele takich spraw podjęto, nie rozstrzygnięto statusu większości tego mienia i ten zapoczątkowany proces powinna jednak uregulować ustawa reprywatyzacyjna. Jako dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich jestem z tą sprawą pośrednio związany, bo placówka ta powstaje w wyniku dotacji miasta Warszawy, ale także wielu poważnych darczyńców prywatnych i filantropów z USA, Wielkiej Brytanii itd., którzy wspierają ten projekt kulturalny. Ci zaś zaczynają mieć wątpliwości. W ostatnim czasie jedna z dużych dotacji na budowę naszego muzeum została wstrzymana. Dyskusja wokół reprywatyzacji wpływa także na ogólny klimat różnych negocjacji gospodarczych, planów inwestycji zagranicznych itp. Zdaję sobie sprawę, że to trudny problem. Jeden z projektów reprywatyzacji przewidywał np. przydzielenie na ten cel ok. 2 mld zł. To pokaźna kwota, ale mogłaby być rozłożona na wiele lat i dla państwa nie byłaby zabójcza.
Not. BT
Polscy urzędnicy dementują „odszkodowania za Holokaust”
Wielkie nieporozumienie – tak komentują polscy urzędnicy rewelacje niektórych mediów na temat rzekomych świadczeń, które Polska miałaby wypłacić obywatelom Izraela za Holokaust. Zadaliśmy więc proste pytanie: O co tak naprawdę tutaj chodzi?
Zrobiło się jakieś wielkie nieporozumienie. Tymczasem w całej sprawie nie chodzi o żadne odszkodowanie za Holokaust, o żadne emerytury, renty, czy dodatkowe odszkodowania – mówią portalowi Histmag.org przedstawiciele Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Okazuje się, że to właśnie ten urząd jest władny do wypowiadania się w tej kwestii. Takie zapewnienie usłyszeliśmy od rzeczników Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Pracy.
O sprawie rzekomych świadczeń, które Polska miałaby wypłacić obywatelom Izraela pisaliśmy tutaj. Przypomnijmy, chodziło o niedawny artykuł z „Times of Israel” i burzę, jaką ten materiał wywołał w przynajmniej niektórych polskich mediach.
Urzędnicy zapewniają, że sprawa dotyczy niewielkiej nowelizacji ustawy o kombatantach.
– Chodzi tutaj tylko o techniczną zmianę: osoby, które mają uprawnienia kombatanckie, bez względu gdzie mieszkają, będą mogły dostawać pieniądze na konto w swoim kraju. Do tej pory było tak, że te osoby musiały mieć konto bankowe w Polsce, lub odbierać świadczenia przez pełnomocnika – tłumaczą przedstawiciele UdSKiOR.
Jak tłumaczą urzędnicy, wielu kombatantów zamieszkałych za granicą sygnalizowało, że dotychczasowe zasady wypłaty stanowiły dla nich zasadnicze utrudnienie w dostępie do należnych im świadczeń – Stąd ta nowelizacja. Nie ma tu żadnej sensacji – dodają reprezentanci UdSKiOR.
Dzisiaj około godziny 18. Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wydał w całej sprawie oficjalny komunikat. Czytamy w nim m.in.:
Uchwalona w dniu 14 marca br. ustawa o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 496) nie wprowadza żadnych nowych zasad przyznawania uprawnień z tytułu działalności kombatanckiej czy też doznanych represji. Tym samym każda osoba, która w ramach dotychczasowego prawa nie mogła uzyskać uprawnień kombatanckich, nie będzie mogła ich uzyskać również obecnie. Nowelizacja dotyczy natomiast technicznego aspektu wypłaty świadczeń kombatanckich uprawnionym osobom mieszkającym za granicą(…)
Cały komunikat znaleźć można tutaj.
Przepisy, które regulują nowe zasady transferu uprawnień kombatanckich wejdą w życie w dwóch terminach. Jak czytamy w cytowanym wyżej komunikacie:
1) w dniu 18 października 2014 r. – odnośnie do kombatantów zamieszkałych za granicą w państwach Unii Europejskiej, państwach Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA), tj. Liechtensteinie, Islandii, Norwegii oraz Szwajcarii oraz państwach, z którymi Rzeczpospolitą Polską łączy umowa międzynarodowa w dziedzinie ubezpieczeń społecznych, przewidująca transfer emerytur lub rent (Stany Zjednoczone Ameryki, Kanada, Australia, Korea Południowa, Macedonia, Bośnia i Hercegowina, Serbia, Czarnogóra, Ukraina);
2) w dniu 18 kwietnia 2015 r. – odnośnie do kombatantów zamieszkałych za granicą w państwach, z którymi Rzeczpospolitej Polskiej nie łączy umowa międzynarodowa w dziedzinie ubezpieczeń społecznych, przewidująca transfer emerytur lub rent (m.in. Izrael).
Przeczytaj także jak wyglądała sama ustawa i jak o niej pisano
http://histmag.org
Nie rozumiem, dlaczego mamy płacić za szkody wyrządzone przez Niemców oraz przez żydowskich oprawców z UB.
jazmig: 09.06.2014 20:39 Proszę poczytać o żydowskich roszczeniach majątkowych w stosunku do Polski to 65 miliardów dolarów.
Państwo Applebaum wam to lepiej wytłumaczy…
DLA NIEWIEDZĄCYCH. Obejrzyjcie – jak volksdeutsch Tusk jego żydy oraz dyżurujące szebas goje chciały doprowadzić do BANKRUCTWA POLSKI http://www.youtube.com/watch?v=hRLVHCNpsQo
Dziękuję, tego byłem nieświadom.
A tu macie materiał FORBSa na temat jak to zaplute żydostwo NAS OKRADA przy wsparciu tego ŚCIERWA parchatego z sejmu, senatu i rządu http://natemat.pl/73183,forbes-oskarza-tak-elita-polskich-zydow-zeruje-na-oddanym-im-majatku
To można skomentować tylko w jeden sposób
https://www.youtube.com/watch?v=c79GC3e7pSE
Wy głupi ludzie – machina ruszyła – przeczytajcie sobie ten zapomniany wywiad z żydem Geremkiem – Lewertowem http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zapomniany-wywiad-z-geremkiem-2013-12 a teraz porównajcie to ze współczesnością, grunt pod akcję kolonizatorską jest już szykowany http://www.youtube.com/watch?v=QSWbClKxhhk Patrzcie dalej na akcje promowane przez zakamuflowane polskie żydostwo http://www.tesknie.com/index.php?id=196
Odnośnie polityki zagranicznej – polecam książkę byłego ambasadora RP w Syrii Krzysztofa Balińskiego MSZ Polski czy Antypolski – o tym co te żydowskie ścierwa, m. in. Lewertow Geremek, zrobiły z MSZem. http://www.prawy.pl/40-kultura/recenzje/4107-ksiazka-ktora-zatrzesla-ministerstwem-spraw-zagranicznych
Trochę historii….Żydostwo w postaci „Komandosów” – chodzi o Michnika/Szechtera i spółkę- młodzieżówki starych żydokomunistów – stalinistów – tzw. „Puławian” – odpowiedzialnych za stalinowski terror i największe zbrodnie tego okresu na patriotach Polski – przeprowadziło pod dyktando swoich mentorów dywersję pod postacią „Wydarzeń Marcowych”, których celem było wywołanie zamieszek i doprowadzenie do interwencji Sowieckiej w Polsce. Gomółka miał być odsunięty a żydostwo miało wrócić do władzy w myśl hasła „najpierw studenci, potem robotnicy, następnie żołnierze – w końcu krwawy Budapeszt”. Pisał o tych Jerzy Brochocki w swojej książce Rewolta Marcowa. Ale pozwólmy w tej sprawie przemówić też towarzyszowi Wiesławowi … https://www.youtube.com/watch?v=HIXJBBnzd0E
mi in. żydowskie ŚMIECIE, żydowskie ŚWINIE – blokowały i blokują budowę pomnika ofiar KL Warschau https://www.youtube.com/watch?v=pivAcdZXh6U
Ręce opadają ! POżydowskie POkomusze POkomuszo-żydowskie dziadostwo zrobiło sobie swój folwark z naszego kraju a niewolników z naszego nieświadomego do końca narodu ! Jeżeli tak dalej będzie to w końcu musi się coś załamać. Jeżeli lud nie powstanie to zostaniemy sprzedani ze wszystkim do cna !!!!! Nie zostanie z naszego kraju kamień na kamieniu a żydowski pomiot będzie się śmiał prosto w oczy! Antysemityzm ? a dlaczego nie !