Polska podpisała umowę w sprawie programu SAFE jako pierwszy kraj Unii Europejskiej uczestniczący w tym instrumencie. Z programu ma trafić do Polski ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 190 mld zł.

W uroczystości w Kancelarii Premiera uczestniczyli premier Donald Tusk, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, komisarz UE ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Andrius Kubilius, komisarz UE ds. budżetu, zwalczania nadużyć finansowych i administracji publicznej Piotr Serafin, pełnomocnik rządu ds. Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Magdalena Sobkowiak-Czarnecka oraz szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła.

Czytaj też: Poseł KO: Pożyczka z SAFE uzależniona od stanu „praworządności”

Program Polska SAFE został przyjęty uchwałą Programu Polska Zbrojna, która upoważniła szefa MON oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki. Nastąpiło to po zawetowaniu ustawy przez prezydenta Karola Nawrockiego, który skierował 10 marca do Sejmu alternatywną ustawę. Projekt prezydenta miał powołać Polski Fundusz Inwestycji Obronnych przy Banku Gospodarstwa Krajoweg, który zagwarantowałby 185 mld zł na zbrojenia, bez naliczania odsetek.

W realizację programu SAFE zaangażowanych jest 11 981 partnerów na terenie kraju. Według szefa MON – 89 proc. umów trafia do polskich firm. Kredyt ma być spłacany w euro przez maksymalnie 45 lat.

Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział również podczas konferencji podpisanie w maju 40 nowych umów oraz aneksowanie już zawartych kontraktów.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański mówił, że SAFE ma wesprzeć innowacyjny przemysł obronny i stworzyć miejsca pracy w ośrodkach związanych z produkcją zbrojeniową, w tym w Stalowej Woli, Skarżysku-Kamiennej, Tarnowie i Gdyni. Zaznaczył, że umowa Polski została zatwierdzona jako pierwsza spośród 19 państw uczestniczących w programie, a następna w kolejności jest Litwa. „SAFE to ponad 44 mld euro, ponad 180 mld złotych, które wzmocnią polską gospodarkę i przede wszystkim nasze bezpieczeństwo” — dodał minister.

„Stoję dzisiaj przed państwem z bardzo prostym przesłaniem. W imieniu sił zbrojnych pragnę wszystkim zadeklarować, że zarówno Sztab Generalny WP, jak i całe siły zbrojne dołożą wszelkich starań, aby każdą złotówkę, którą uzyskamy z tego instrumentu jak najszybciej i jak najskuteczniej przełożyć na rzeczywiste zdolności. Tak, aby zapewnić właściwy poziom odstraszania ku chwale naszej wspaniałej ojczyzny, ale również dla bezpieczeństwa wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej” — powiedział gen. Wiesław Kukuła.

Eksperci ostrzegają: SAFE jest mniej korzystny niż własne zadłużenie

W raporcie Instytutu Podatków i Finansów Publicznych porównano koszty finansowania wydatków z kredytu SAFE z finansowaniem poprzez emisję obligacji skarbowych w złotych. Analiza uwzględniała zmiany kursów walut, stóp procentowych oraz koszty zabezpieczenia walutowego. Zbadano dwa warianty, obejmujące scenariusz bez zabezpieczenia walutowego oraz scenariusz z zabezpieczeniem 80 proc. ekspozycji.

W wariancie bez zabezpieczenia walutowego „W 5 proc. najgorszych scenariuszy — ponad 100 mld zł więcej. SAFE wychodzi drożej w 60 proc. symulacji” — napisano w raporcie. W wariancie z zabezpieczeniem walutowym 80 proc. typowy dodatkowy koszt wskazano jako zbliżony i wynoszący ok. 8 mld zł, przy czym „Skrajne scenariusze są znacznie łagodniejsze (do 31 mld zł), ale SAFE przegrywa częściej — w 80 proc. symulacji. Zabezpieczenie eliminuje najgorsze scenariusze, lecz jego koszt ponad dwukrotnie przekracza oszczędności na odsetkach” — opublikował Instytut Podatków i Finansów Publicznych.

Instytut wskazał, że przewaga niższych odsetek w euro nie równoważy ryzyka kursowego związanego ze spłatą kapitału. „Niższe odsetki od pożyczki w euro (ok. 14 mld zł oszczędności) nie kompensują ryzyka kursowego przy spłacie kapitału (ok. 33 mld zł bez zabezpieczenia). Ubezpieczenie kursu zmniejsza rozrzut wyników, ale samo jest kosztowne” — napisano.

Warto również przypomnieć, że początku marca pełnomocnik rządu ds. Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy (SAFE) Magdalena Sobkowiak-Czarnecka powiedziała o przeznaczeniu ośmiu miliardów złotych z unijnego instrumentu bezpieczeństwa na rzecz Ukrainy. Kilka dni później Polska i Ukraina uzgodniły, że środki z europejskiego programu SAFE zostaną przeznaczone na wspólne wzmacnianie potencjału obronnego. Podpisany w Kijowie list intencyjny ma otworzyć drogę do praktycznej współpracy w zakresie produkcji uzbrojenia i amunicji.

Nie wszystkie państwa UE uznały SAFE za atrakcyjne. Według stanu na luty 2026 rok wniosków o pieniądze z programu SAFE nie złożyły m.in. Austria, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Malta, Niemcy i Słowenia.

23 lutego szwedzki szef resortu obrony Pal Jonson w rozmowie z „Rzeczpospolitą” uzasadnił, że Szwecja nie rezygnuje z modernizacji sił zbrojnych, lecz wybiera inne źródła finansowania. „Nie bierzemy udziału w tym programie nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, że mając trzeci najniższy dług w Unii Europejskiej, możemy pożyczać na rynkach międzynarodowych na warunkach korzystniejszych, niż sama Unia. Ale my też pożyczamy na modernizację sił zbrojnych: do 2035 roku 30 mld euro” – przekazał Pal Jonson.

30 kwietnia zeszłego w Niemczech przygotowano analizę prawną dla Bundestagu, w której zakwestionowano podstawy prawne programu SAFE. Autorzy raportu wskazali, że instrument może naruszać zakaz wykorzystywania funduszy UE na działania operacyjne o charakterze wojskowym lub obronnym – wynika z ustaleń portalu Politico, który w marcu 2026 roku dotarł do raportu.

Kresy.pl/gov.pl

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności