Polska kupuje duże ilości nowoczesnej amunicji przeciwpancernej

Departament Stanu USA wyraził zgodę na sprzedaż Polsce 116 czołgów M1A1 Abrams oraz powiązanego sprzętu po szacowanym koszcie 3,75 mld dolarów. Pakiet obejmuje także duże ilości nowoczesnej amunicji przeciwpancernej.

Departament Stanu USA zezwolił na sprzedaż Polsce 116 czołgów M1A1 Abrams, a także powiązanego sprzętu. Szacowany koszt to 3,75 mld dolarów. To wozy w starszej wersji. Mają wypełnić lukę po czołgach przekazanych Ukrainie. We wtorkowym komunikacie Defense Security Cooperation Agency (DSCA) wspomniano także o amunicji, która ma zostać zakupiona. Pakiet obejmuje: 30928 sztuk M865 TPCSDS-T, 20823 M1002 TPMP-T, 60000 M829A4 APFSDS-T, 2000 M829A3 APFSDS-T, 50000 M829A2 APFSDS-T, 10000 M830A1 HEAT TP-T, 60000 M908 HE-OR-T, 70000 M1147.

Należy zwrócić uwagę na zakupy amunicji armatniej kalibru 120×570 mm standardu NATO, która może być stosowana także w czołgach Leopard oraz K2.

W przypadku amunicji ćwiczebnej chodzi o 30928 M865 TPCSDS-T, oraz 20823 M1002 TPMP-T.

Jeśli chodzi o amunicję bojową, portal Defence 24 zwraca uwagę, że Polska stanie się pierwszym poza USA, użytkownikiem przeciwpancernej amunicji podkalibrowej. Posiada ona rdzeń wykonany ze stopu zubożonego uranu rodziny M829. „Co istotne, są to nie tylko nadal bardzo nowoczesne M829A2 czy M829A3 ale nawet najnowocześniejsze M829A4 i to w ilości łącznie 112.000 szt.” – zwraca uwagę portal.

Amunicję bojową zakupiono w następujących ilościach: 60000 M829A4 APFSDS-T (przeciwpancerny podkalibrowy), 2000 M829A3 APFSDS-T (przeciwpancerny podkalibrowy), 50000 M829A2 APFSDS-T (przeciwpancerny podkalibrowy), 10000 M830A1 MPAT-T (kumulacyjny-wielozadaniowy), 60.000 M908 HE-OR-T (odłamkowo-burzący/przeciwbetonowy), 70 000 M1147 HE-AMP (odłamkowy-programowalny nowej generacji).

„W końcu SZ RP kupują BARDZO DUŻO TOPOWEJ AMUNICJI PRZECIWPANCERNEJ! 60 000 M829A4 2000 M829A3 50 000 M829A2 Jestem szczęśliwy” – napisał na Twitterze Jarosław Wolski,  ekspert ds. wojskowości, publikujący m.in. na łamach „Nowej Techniki Wojskowej”.

Tymczasem doniesienia medialne z początku 2022 roku wskazywały, że Polska kupuje przestarzałą amunicję do czołgów Abrams. Ujawniono je w kontekście zamówienia na 250 nowszych czołgów Abrams – M1A2 SEP v3.

Rzecznik Agencji Uzbrojenia ujawnił wówczas, że Polska kupuje od USA amunicję przeciwpancerną KE-W A1 dla czołgów Abrams, jako „rozwiązanie wejściowe”. Informacja wywołała skraje opinie ekspertów. Część z nich podkreśla, że to przestarzała amunicja, nieskuteczna wobec rosyjskich czołgów.

Informacje te skrytykował wówczas Jarosław Wolski, ekspert ds. wojskowości, publikujący m.in. na łamach „Nowej Techniki Wojskowej”. Zamieścił na ten temat komentarz na jednej ze specjalistycznych grup na Facebooku. Jego zdaniem, „MON w 2022 roku kupuje amunicję z 1996 roku”.

Wolski zwrócił uwagę, ze amunicja KE-W A1 to amerykańska licencyjna wersja DM43, certyfikowana w 2000 roku na bazie niemieckiego oryginału z 1994 roku. „Kupujemy amunicje o 26 letnim rodowodzie absolutnie nieskuteczną przy zwalczaniu frontalnym maszyn rosyjskich z ERA [pancerzami reaktywnymi – red.] Kontakt-5 i Relikt. Brawo MON. Gratuluje. Kupujemy najnowocześniejsze w Europie czołgi ale bezzębne – nie mające skutecznej amunicji przeciwpancernej podkalibrowej” – napisał.

W swoim wpisie ekspert opisał też genezę pocisków DM43 i KE-W A1. Zaznaczył, że ten pierwszy nie został zakupiony w większych ilościach i od początku nie radził sobie z pokonywaniem wschodnich ERA. „(…) sami Niemcy uznali DM43 za zbyt słabą amunicję i zaniechali zakupów. Następcą stał się całkowicie nowy DM53 LKE II (1999). Ale sprytni Niemcy ów nieskuteczny APFSDS-T zutylizowali sobie w USA jako amunicję eksportową do Abramsów” – zaznaczył.

Wolski wyjaśnił też, że w USA rodzina amunicji KE-W, produkowana jest przez joint venture General Dynamic oraz Rheinmettal na eksport. Jest to zatem amunicja eksportowa, która zaczyna się właśnie od KE-W A1, będącego „amerykańskim „kuzynem” niemieckiego DM43”. W 2003 roku wdrożono następcę tego typu pocisku, czyli KE-W A2. Powołując się na swoje wcześniejsze publikacje specjalistyczne stwierdził, że „kupujemy chłam”.

„Taka oto, 26 letnia i całkowicie przestarzała amunicja, trafia w 2022 w umowie na polskie Abramsy. Brawo MON. Zakup najlepszych w Europie czołgów z NAJGORSZĄ obecnie dostępną amunicją przeciwpancerną. Gratuluje” – podsumował Wolski. Dodał, że obecnie Egipt do swoich czołgów Abrams kupuje najnowszą dopuszczoną na eksport amerykańską amunicję KE-W A3 i A4.

defence24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz