Ratowali Polaków z wołyńskiej rzezi, teraz zasługują na odznaczenia. Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych zaapelowało do polskich władz o ustanowienie odznaczeń dla Ukraińców. Działacze chcą, aby w 70 -tą rocznice Rzezi Wołyńskiej uhonorowane zostały osoby, które pomagały uniknąć śmierci z rąk ukraińskich nacjonalistów. Ukraińcy często ostrzegali Polaków przed niebezpieczeństwem i udzielali im schronienia, wyjaśnia w rozmowie z IAR Jerzy Bukowski – rzecznik porozumienia.
Biały Dom zwrócił się do Kongresu o zatwierdzenie kilkudziesięciu miliardów dolarów, głównie na tak zwanej „pilne potrzeby” związane z wojną USA z Iranem.
Administracja Donalda Trump wnioskuje do amerykańskiego parlamentu o dodatkowe 87,6 miliardów dolarów. Z tego 67 mld dol. ma zostać wydzielonych bezpośrednio do Departamentu Obrony, jak zrelacjonował w czwartek portal BBC. Prezydenta i jego ekipę czeka trudna przeprawa ponieważ obie izby są coraz bardziej wrogie jego agresywnej wojnie przeciwko Iranowi.
Izba Reprezentantów przyjęła w tej sprawie uchwałę jeszcze 3 czerwca. Dokument wezwał prezydenta Trumpa dokument, by „wycofać Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych z działań wojennych przeciwko Islamskiej Republice Iranu”, z wyjątkiem działań w samoobronie. Z kolei w środę podobną uchwałę przyjęła izba wyższa, Senat.
Prezydent Czech Petr Pavel odwołał się do Trybunału Konstytucyjnego, gdy premier Andrej Babiš wykluczył go z udziału w spotkaniu NATO. Czeski rząd tłumaczy, że sam powinien bronić przyjętego stanowiska, w tym utrzymania niskich wydatków na obronność. W zeszłym roku Praga nie osiągnęła minimalnego poziomu 2 proc. PKB na wydatki wojskowe.
Od maja prezydent Czech Petr Pavel i premier Andrej Babiš toczą spór o to, kto będzie reprezentował kraj na szczycie NATO w Ankarze. Spotkanie Sojuszu odbędzie się w dniach 7–8 lipca w stolicy Turcji.
Według portalu Politico skarga kompetencyjna Pavla i późniejsze postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym mają wyjaśnić, kto jest uprawniony do decydowania o udziale głowy państwa w szczycie NATO. Trybunał ma zająć się sprawą na posiedzeniu plenarnym w środę.
W Świętoszowie trwa budowa bazy operacyjnej dla amerykańskiej Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej. Kompleks o powierzchni 160 ha ma pomieścić 4,8 tys. żołnierzy USA, a jego pełna gotowość planowana jest na 2035 roku.
Baza ma powstać w liczącej mniej niż 2 tys. mieszkańców wsi Świętoszów. Obiekt ma być przygotowany na 4800 żołnierzy wraz z wojskowym sprzętem. Docelowo cały kontyngent ma zostać skupiony w jednej bazie Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej. Żołnierze amerykańscy mają stacjonować w niej w systemie rotacyjnym, zmieniając się co dziewięć miesięcy.
„Bocznica kolejowa powstała właśnie na potrzeby bazy. Cały sprzęt ciężki, taktyczny, czołgi czy ciężarówki będą transportowane drogą kolejową. Na rampie będą rozładowywane i dopiero przewożone na teren obiektu. Żołnierze w nowej bazie będą stacjonować w trybie rotacyjnym dziewięciomiesięcznym” — powiedział „Polsce Zbrojnej” Szymon Giruć, inspektor nadzoru inwestorskiego Rejonowego Zarządu Infrastruktury we Wrocławiu, odpowiedzialny za kontakty ze stroną amerykańską.
Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii przypomniał wyniki badań dotyczących stosunku Ukraińców do OUN-UPA. Według danych KIIS w 2013 roku działalność OUN-UPA podczas II wojny światowej negatywnie oceniało 48 proc. ankietowanych, a w 2025 roku już tylko 8 proc. (more…)
Deputowany Rady Najwyższej Ołeksij Honczarenko w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” powiedział, że „na Ukrainie od dawna jest wiele ulic i pomników Ukraińskiej Powstańczej Armii”, dlatego nie rozumie oburzenia” w Polsce po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. „Myślę, że to nie była przyczyna, tylko pretekst” — ocenił ukraiński polityk.
Polityk opozycyjnej Europejskiej Solidarności odniósł się w wywiadzie do kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich po decyzji prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Stwierdził, że ukraiński prezydent mimo wszystko powinien udać się do Gdańska na konferencję.
„To nie była pierwsza tego typu decyzja władz Ukrainy. Szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego akurat ta decyzja wywołała tak burzliwą reakcję Polski. Myślę, że to nie była przyczyna, tylko pretekst. Na Ukrainie już od dawna mamy wiele ulic i pomników nawiązujących do Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Polska ma swoje spojrzenie na to i ja to rozumiem, ale dla Ukraińców UPA to bohaterowie, którzy walczyli o niepodległość Ukrainy. Powinniśmy się trzymać słów Jana Pawła II, który mówił: «Wybaczamy i prosimy o wybaczenie». Innego rozwiązania nie widzę. Nie możemy przepychać się o to, kto kogo i w jakich ilościach zabijał dziesiątki lat temu. To droga donikąd. Musimy więcej rozmawiać o przyszłości niż o przeszłości” — powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Honczarenko.
Instytut Pamięci Narodowej opublikował zapowiadany wcześniej wpis poświęcony Dmytrowi Doncowowi, jednemu z twórców ideologii ukraińskiego nacjonalizmu. IPN wskazuje, że idee głoszone przez Doncowa i jego naśladowców prowadziły do odrzucenia norm moralnych, a w latach 40. XX wieku znalazły wyraz w ludobójstwie Polaków. (more…)





























