Turecka opozycja zdobyła Stambuł

Mimo stanowiska prezydenta Turcji nie będzie powtórzenia wyborów burmistrza Stambułu, a urząd ten obejmie reprezentant głównej partii opozycyjnej.

Dwa tygodnie po wyborczym zwycięstwie, Ekrem Imamoglu otrzymał formalny mandat do objęcia obowiązków burmistrza Stambułu. Formalne potwierdzenie nastąpiło mimo protestów rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) i wywodzącego się z niej prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, który nawoływał do powtórzenia głosowania ze względu na rzekome nieprawidłowości w czasie wyborów.

Stambuł jest głównym ekonomicznym ośrodkiem i największym miastem kraju. W mieście żyje 15 milionów spośród 82 mln mieszkańców Turcji. Przegrana z kandydatem czołowej siły opozycyjnej – Republikańskiej Partii Ludowej (CHP) jest tym bardziej dotkliwa, że w metropolii od 15 lat rządziła AKP i tu właśnie rozpoczęła się polityczna kariera samego Erdogana. W dodatku AKP wystawiła przeciw Imamoglu bliskiego współpracownika obecnego prezydenta i ostatniego premiera Turcji (po reformie konstytucyjnej stanowisko zostało zniesione) Binali Yildirima.

Protesty obozu rządzącego wzmagał fakt, że różnica miedz dwoma kandydatami była bardzo niewielka. Na wniosek AKP dokonano ponownego przeliczenia głosów. W niektórych obwodach wyborczych kilkukrotnego. Ostatecznie okazało się, że Imamoglu otrzymał 4169765 głosów, a kandydat partii rządzącej 4156036, jak podała telewizja Al Jazeera.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6508.82 PLN    (29.58%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Rząd nie spodziewał się takiego wyniku, ale to się stało. Oczekujemy, że uszanują rezultat” – powiedział Erdogan Toprak, członek tureckiego parlamentu z ramienia CHP wybrany właśnie w Stambule. Jak ocenił – „To wielkie osiągnięcie dla tureckiej demokracji, prawa, wiarygodności systemu wyborczego w tym kraju”.

aljazeera.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz