W środę odbyło się połączone posiedzenie Komisji Ustawodawcza oraz Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Senatu na które zaproszono przedstawiciela dyplomatycznego Izraela.

Posiedzenie poświęcone było rozpatrzeniu nowelizacji ustawy – Kodeks Postępowania Administracyjnego. Przygotowana przez rząd nowelizacja zakłada, że po upływie 30 lat od wydania decyzji administracyjnej niemożliwe będzie wszczęcie postępowania w celu jej zakwestionowania. Dążenie do takiej zmiany KPA już wzbudziło gorącą krytykę w USA i Izraelu, gdzie uznano, że uniemożliwi ona wysuwanie roszczeń do mienia ofiar zagłady Żydów dokonanej przez Niemców.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3397.49 PLN    (15.44%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Mimo tego rodzaju zarzutów marszałek Senatu Tomasz Grodzki zdecydował się zaprosić na posiedzenie komisji izby charge d’Affaires Izraela i USA Tal ben-Ari Yaalon i Bixa Aliu. Grodzki poszedł wręcz dalej i zaprosił na posiedzenie, na którym kształtowana była ustawa, naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha.

W czasie swojego wystąpienia przedstawicielka dyplomatyczna Izraela przystąpiła do krytyki ustawodawczych planów polskiego rządu. „Zamordowani i ocalali z Holokaustu byli, niektórzy nadal są obywatelami tego kraju. Polska była ich domem. To tu przez wieku prosperowali jako największa społeczność żydowska na świecie. Holokaust pozbawił ich wszystkiego. Zatem kwestia ich własności jest kwestią godności, sprawiedliwości i pamięci.” – słowa ben-Ari Yaalon zacytował portal msn.com. Jak dodała dyplomatka – „Ich własność została najpierw zagrabiona przez nazistów, a następnie znacjonalizowana przez komunistów”. Portal podkreśla, że ben-Ari Yaalon nie użyła słowa Niemcy. Swoje wystąpienie na forum senackich komisji zinterpretowała jako „możliwość oddania głosu ocalałym z Holokaustu i ich potomkom”.

Przedstawicielce Izraela odpowiedział wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta uznając, że „Łączenie Holokaustu z nacjonalizacjami komunistycznymi jest nieuprawnione, nieuczciwe i cyniczne”. Podkreślił, iż „Nacjonalizacje były procesem powszechnym. Dotykały w równym stopniu Polaków, którzy – tak samo jak polscy Żydzi – każdego dnia niemieckiej okupacji drżeli o własne życie. Po wojnie tysiące ludzi nie wróciło do zrujnowanej Warszawy. Obywatele polscy odbudowali ją z gruzów własnymi siłami i wyrzeczeniami.”

Odnosząc się do krytyki ze strony Izraela Kaleta zauważył, iż „W przeciwieństwie do państwa Izrael, nasze państwo nie otrzymało reparacji od państwa niemieckiego. Nie otrzymaliśmy pieniędzy na odbudowę zniszczonych kamienic, których zwrot – jeden do jednego – niektórzy żądają.”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kaleta zwrócił również uwagę na fakt, że marszałek Senatu doprowadził do sytuacji w której przedstawiciele obcych państw biorą udział w stanowieniu polskiego prawa – „Dla mnie to wysoce niekomfortowa sytuacja. Jako parlamentarzysta i przedstawiciel rządu muszę prezentować na forum polskiego parlamentu argumenty dotyczące polskiego wewnętrznego prawa przedstawicielom innych państw.” W kwestii tej doszło do polemiki między Kaletą a przewodniczącym Komisji Ustawodawczej Krzysztofem Kwiatkowskim, który w końcu wyłączył wiceministrowi mikrofon.

Zaproszenia przedstawicieli innych państw na posiedzenie połączonych komisji Senatu już wcześnie skrytykowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych – „Wskazaliśmy też, że z uwagi na ostatnie wypowiedzi części izraelskich polityków, dyplomatów i mediów, dostrzegamy poważne ryzyko, iż wizyta może zostać wykorzystana do próby wpłynięcia na polski proces legislacyjny i wywierania presji na suwerenną polską władzę ustawodawczą i że w związku z tym sugerujemy, by w spotkaniu mógł wziąć udział także przedstawiciel MSZ. Na tę sugestię Senat nie odpowiedział, a spotkanie odbyło się bez udziału MSZ” – zacytował stanowisko resortu portal wnp.pl.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, pod koniec czerwca Sejm przyjął nowelizację Kodeksu Postępowania Administracyjnego, która zmienia przepis nakazujący uznawanie decyzji administracyjnej za nieważną z powodu „rażącego naruszenia prawa” – bez względu na fakt, jak dawno ją wydano. Tym samym, jeśli upłynęło 30 lat, to nie będzie już możliwości postępowania ws. nieważności decyzji. Nowelizacja odnosi się także do roszczeń środowisk żydowskich i w tym kontekście została mocno skrytykowana przez Izrael. Podobnie postąpił rzecznik Departamentu Stanu USA, Ned Price, który wezwał polskie władze do wstrzymania dalszego procesu legislacyjnego i wycofania się z podjętych decyzji.

Przypomnijmy, że szef przedstawicielstwa dyplomatycznego USA w Warszawie, charge d’affiares Bix Aliu, napisał wcześniej list do marszałek Sejmu, w którym zażądał uwzględnienia roszczeń środowisk żydowskich w polskim prawie. Po tym, jak media ujawniły sprawę listu, amerykańscy dyplomaci podjęli próby interwencji innymi kanałami.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według Dziennika Gazety Prawnej do Polski przyjedzie amerykańska delegacja, na czele z byłym ambasadorem USA przy UE, aby rozmawiać o reprywatyzacji. Wcześniej dyplomaci USA na różne sposoby próbowali ingerować w proces ustawodawczy, żeby doprowadzić do uwzględnienia w polskim prawie roszczeń środowisk żydowskich.

Według MSZ Izraela, przyjęta przez Sejm nowelizacja uniemożliwi zwrot mienia żydowskiego czy ubiegania się o rekompensaty ze strony ocalałych z Holokaustu, ich spadkobierców i członków społeczności żydowskiej. Szef izraelskiej dyplomacji Jair Lapid twierdzi, że „Polacy próbują zaprzeczyć temu, co zostało zrobione podczas Holokaustu” i że „żadne prawo nie zmieni historii”.

msn.com/wnp.pl/kresy.pl

 

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz