Jak informuje portal RMF24, zapadła decyzja o wprowadzeniu szczegółowych kontroli w terminalu celnym w Małaszewiczach na granicy z Białorusią.
Reporter RMF FM dowiedział się nieoficjalnie, że podjęto decyzję, która ma uderzyć w Mińsk. Postanowiono wprowadzić bardzo szczegółowe kontrole w terminalu celnym w Małaszewiczach na granicy z Białorusią. Dziennikarz usłyszał od polskich dyplomatów, że ten ruch dotkliwie odczuje Mińsk.
Jak przypomina portal RMF 24 przez terminal w Małszewiczach na zachód przepływa lwia cześć transportów ze wschodu, w tym główne lądowe dostawy z Chin. Koleją jadą do państw UE, a także do portu w Gdańsku, skąd trafiają do innych odbiorców. Dlatego tranzyt jest dla Białorusi źródłem dużych dochodów.
Czytaj: Aleksandr Łukaszenko: migranci na granicy są zabijani, a ich ciała są przerzucane na Białoruś
Polskie MSZ liczy na nacisk na Mińsk ze strony Pekinu, co ma doprowadzić do spełnienia przez Łukaszenkę polskich żądań.Polska domaga się ograniczenia presji migracyjnej ze strony Mińska oraz uwolnienia polskiego działacza i dziennikarza na Białorusi Andrzeja Poczybuta.
Poczybut w lutym 2023 r. został skazany przez Grodzieński Sąd Obwodowy na na 8 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, m.in. za działalność w Związku Polaków na Białorusi i gloryfikowanie AK. Oskarżono go z artykułu o „nawoływanie do nienawiści lub niezgody na tle rasowym, narodowym, religijnym lub innym [tle] społecznym”. Z relacji wynika, że chodzi tu m.in. o działalność w nieuznawanym przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi oraz honorowanie żołnierzy Armii Krajowej. Dodajmy, że Białoruś jest jedynym państwem, które nie zrehabilitowało żołnierzy AK i wciąż uznaje ich za kryminalistów.
rmf24.pl/Kresy.pl






























