Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że Biały Dom potwierdził już, iż dojdzie do spotkania prezydenta USA z Władimirem Putinem.

Spotkanie prezydentów Rosji i USA ma odbyć się przy okazji szczyt G-20 w Buenos Aires, który odbędzie się w dniach 30 listopada – 1 grudnia. „To będzie 1 grudnia, około południa” – dokładny czas spotkania Trumpa i Putina określił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany w czwartek przez rosyjską agencję informacyjną RIA Nowosti.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

„Najpierw będzie niedługa, jak oczekujemy, pogawędka dwóch prezydentów, a potem rozmowy rosyjsko-amerykańskie, które mogą potrwać około godziny” – opisał plan spotkania Pieskow. Rzecznik Kremla wyraził przypuszczenie, że w czasie rozmów pojawią się kwestie co do których nie będzie zgody Putina i Trumpa podkreślał jednak konieczność dialogu – „Musimy myśleć jak zaczynać rozmowy w tematach stosunków dwustronnych, w tematach bezpieczeństwa strategicznego i tematyki rozbrojeniowej, o konfliktach regionalnych.

Wcześniej o poszukiwaniu drogi „normalizacji” stosunków dwóch mocarstw jako celu spotkania prezydentów USA i Rosji mówił asystent tego drugiego Jurij Uszakow. Także według doradcy prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa Johna Boltona tematem rozmów przywódców dwóch mocarstw mają być kwestie kontroli zbrojeń i problemy regionalne. Te pierwsze nabrały znaczenia po tym gdy Bolton zarekomendował Donaldowi Trumpowi wycofanie USA z układu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu (INF).

Zdaniem amerykańskiej administracji Rosja narusza ten układ wdrażając pociski manewrujące 9M729, odpalane przynajmniej z części wyrzutni Iskander. Przypuszczalnie są one zbliżone do pocisków Kalibr odpalanych z okrętów. Ich zasięg szacuje się na 2,6 tys. km. O tym, że system ten zapewne narusza INF mówił też sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, podkreślając, że strona rosyjska musi się do tych zarzutów odnieść. Moskwa zaprzecza twierdzeniom Amerykanów i sama oskarża ich o łamanie porozumienia, wskazując na rozmieszczenie w Japonii elementów amerykańskiego systemu rakietowego Aegis Ashore.

ria.ru/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz