Premier Australii Scott Morrison zapowiedział w środę, że wydatki tego państwa na obronę narodową będą w ciągu najbliższej dekady wyższe o 40 proc.

Morrison zapowiedział, że w ciągu najbliższych 10 lat Australia przeznaczy 186,5 mld dolarów na zwiększenie zasięgu sił zbrojnych na morzu, w powietrzu, a także sił lądowych do działań w regionie wschodniego Oceanu Indyjskiego i zachodniego Oceanu Spokojnego. „Chcemy Indo-Pacyfiku wolnego od przymusu i hegemonii. Chcemy regionu, w którym wszystkie kraje, zarówno małe, jak i duże, mogą swobodnie ze sobą współpracować i kierować się międzynarodowymi przepisami i normami” – słowa australijskiego premiera zacytowała agencja informacyjna Rutera.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Choć w czasie swojego wystąpienia Morrison nie wymienił żadnego państwa, które mogłoby być źródłem „przymusu i hegemonii”, Reuters twierdzi, że deklaracja i idące za nią działania wiążą się z rosnącą potęgą Chińskiej Republiki Ludowej. W ostatnim okresie jej relacje z Australią poważnie się ochłodziły po tym, gdy władze tego drugiego państwa zaczęły sugerować odpowiedzialność ewentualne nieprawidłowości w reakcji chińskich władz na epidemię koronawirusa i domagać się międzynarodowego śledztwa czynników zewnętrznych wobec Chin. ChRL zareagowała na to w maju nałożeniem wysokich ceł na australijski jęczmień, którego była do tej pory czołowym odbiorcą.

Jeszcze wcześniej – w 2018 r. władze Australii zadecydowały o wykluczeniu chińskiego potentata Huawei z prac nad tworzenie australijskiej sieci 5G. Władze Australii sugerują też, że to chińscy hakerzy odpowiadają za ataki na sieci informatyczne i dane tamtejszych instytucji publicznych.

„Chiny są słoniem w pokoju o którym się nie mówi” – skomentował Sam Roggeveen dyrektor Programu Bezpieczeństwa Międzynarodowego Lowy Institute. Wyraził on wątpliwości co do działań australijskich władz – „Chociaż jest absolutnie słuszne, że skupiamy się na naszym regionie, jednak kupowanie pocisków dalekiego zasięgu – szczególnie tych wymierzonych w cele lądowe może wywołać odpowiedź Pekinu”. Morrison już zapowiedział, że australijskie sił zbrojne nabędą od Amerykanów 200 pocisków dalekiego zasięgu służących do zwalczania okrętów.

reuters.com/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz