Ambasador ChRL w Kazachstanie uznał, że sekretarz stanu USA goszcząc niedawno w tym środkowoazjatyckim państwie próbował poderwać jego relacje z Pekinem.

Szef amerykańskiej dyplomacji przebywał w Kazachstanie w niedzielę. Spotkał się z prezydentem tego kraju Kazym-Żomartem Tokajewem. Mike Pompeo próbował przekonać go do współpracy z USA w miejsce kooperacji z Rosją i Chinami. Twierdził, że inwestycje rosyjskie i chińskie zagrażają suwerenności Kazachstanu, a w długofalowej perspektywie także jego rozwojowi. Przedstawiciel administracji Donalda Trumpa mówił też o milionie chińskich muzułmanów, w większości etnicznych Ujgurów ale też Kazachów, którzy mają być przetrzymywani w chińskich więzieniach i obozach.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na niedzielne wypowiedzi Pompeo w Kazachstanie zareagowała już ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Nur-sułtanie. Określiła te wypowiedzi jako „w pełni oczekiwane” i wypowiedziane w ramach „spektaklu Pompeo przeciw Chinom”. Chiński ambasador zdecydowanie odrzucił wypowiedź o milionie chińskich muzułmanów uwięzionych przez władze. Powołując się na artykuł portalu śledczego Grayzone stwierdził, że formuła miliona represjonowanych muzułmanów pochodzi z „sondażu na bazie [wypowiedzi] ośmiu ludzi” co jest według dyplomaty „skrajnie śmieszne”. Podkreślił przy tym, że na terenie autonomicznej prowincji Sinciang w której Ujgurzy stanowią 46,8 proc. ludności funkcjonuje 25 tys. meczetów, czyli więcej niż „w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji razem wziętych”.

Chiński ambasador w Kazachstanie podkreślił, że przychodzące z ChRL inwestycje „sprzyjają szybkiemu rozwojowi, industrializacji kazachstańskiej gospodarki i infrastruktury, a także prowadzą do zwiększenia się liczby miejsc pracy dla Kazachów”. Skierował też do szefa amerykańskiej dyplomacji pytanie – „Czy położyliście kiedykolwiek choć jeden kilometr rogi w Kazachstanie lub skonstruowaliście choć jeden most?”.

Chiński dyplomata ocenił, że amerykański biznes jest tylko „skoncentrowany na najbardziej zyskownych złożach naftowych Kazachstanu”. Pytał – „Możecie nabrać śmiałości i zacząć wkładać realne pieniądze w gospodarkę Kazachstanu za przykładem Chin? W przeciwnym prazie wszystkie wasze słowa staną się dla Kazachów obłudą”.

Podsumowując wizytę Pompeo w Nur-sułtanie, chiński ambasador ocenił, że miała ona na celu poderwać stosunki chińsko-kazachskie i „Rozpalić wrogość w regionie i ustanowić [przez USA] swój regionalny monopol” w Azji Środkowej.

Czytaj także: Kazachstan che współpracować z Polską w ramach nowego jedwabnego szlaku

nur.kz/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz