W niedzielę po południu maszynista jednego z pociągów zauważył podejrzany przedmiot leżący przy torach w rejonie stacji Koszalin Politechnika i natychmiast powiadomił służby. Policja potwierdziła, że jest to przewód światłowodowy przygotowany do instalacji, a zdarzenie nie wpłynęło na ruch pociągów.

„Około godziny 13:30 na wysokości ul. Kwiatkowskiego, na stacji Politechnika, maszynista zauważył przewód koloru pomarańczowego i zadzwonił na numer alarmowy” – przekazała w niedzielę asp. Izabela Sreberska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.

Na miejscu pojawili się funkcjonariusze, którzy zabezpieczyli teren i sprawdzili przedmiot. „Na chwilę obecną mamy potwierdzenie, że jest to przewód światłowodu, który jest przygotowany do zainstalowania. Ruch pociągów odbywał się normalnie i nie ma żadnych opóźnień” – dodała Sreberska.

W ostatni weekend doszło do kilku poważnych incydentów na polskiej kolei. W miejscowości Mika na Mazowszu wysadzono fragment torów, a w Lubelskim pociąg pasażerski musiał gwałtownie hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.

We wtorek premier Donald Tusk ujawnił w Sejmie, że za ostatnimi próbami sabotażu infrastruktury kolejowej stoją dwaj obywatele Ukrainy działający na rzecz rosyjskich służb. Mężczyźni zdążyli uciec z Polski, zanim zostali zidentyfikowani przez polskie służby. Później polskie służby namierzyły kolejnych czterech Ukraińców zamieszanych w zdarzenia.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powołał specjalny zespół śledczy, w skład którego weszli funkcjonariusze CBŚP, ABW oraz prokuratorzy Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. Jak podkreślił, „to najlepsi i najbardziej doświadczeni śledczy oraz funkcjonariusze, którzy mają pełne wsparcie służb specjalnych i operacyjnych państwa”. Ich zadaniem jest dokładne ustalenie mechanizmu działania sprawców i doprowadzenie ich przed polski wymiar sprawiedliwości.

wiadomosci.wp.pl / Kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności