W porównaniu do zeszłego roku obszar dzikich wysypisk śmieci w Polsce powiększył się o 28 proc. Zjawisko to można powiązać z podwyżkami cen za wywóz śmieci – informuje businessinsider.com.

Obszar dzikich wysypisk w Polsce od 2009 do 2017 roku się kurczył – z 6333 do 1412 tys. m2. W 2018 roku dzikie wysypiska zajmowały 1541 tys. m2, w ubiegłym roku 1868 wysypisk zajmowało już aż 1972 tys. m2. Stanowi to roczny wzrost o 28 proc.

CZYTAJ TAKŻE: KAS zatrzymała nielegalny transport 23 ton odpadów

Zjawisko to prawdopodobnie powiązane jest z regularnym podnoszeniem opłat związanych z wywozem śmieci. GUS podał, że w sierpniu br. ceny gospodarki odpadami były średnio o 50,5 proc. wyższe niż rok temu. Ponadto w wielu miastach wprowadzane są obecnie kolejne podwyżki.

Najwięcej nielegalnych wysypisk przybyło w ubiegłym roku w województwie śląskim, świętokrzyskim i lubelskim. W tym pierwszym wielkość dzikich wysypisk wzrosła o aż 428 proc. rok do roku do 454 tys. m2. W woj. świętokrzyskim wzrost był o 70 proc., w lubelskim – o 67 proc.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W Bytomiu wzrost wynosił rok do roku 360 proc. – o aż 172 tys. m2 do 220 tys. m2. W Lublinie było to 206 proc – o 53 tys. m2 do 79 tys. m2.

CZYTAJ TAKŻE: Sprawa odpadów z Niemiec zwożonych do gm. Mirsk ponownie w centrum zainteresowania mediów

Kresy.pl / businessinsider.com

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz