„Za takie “dobre decyzje” i bon moty minister Kunert powinien zostać czym prędzej zdymisjonowany”.
Tadeusz Płużański w „Super Expressie” podkreśla, że Andrzej Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa powinien zostać zdymisjonowany. Płużański przypomina wizytę Kunerta w jednej z telewizji.
„Mówiono o warszawskiej “Łączce”, gdzie pan minister na obszarze 18×18 metrów buduje “panteon”. Na ok. 300 rodzin polskich bohaterów zamordowanych przez komunę i zrzuconych do tamtejszych dołów śmierci szczyci się, że wysłał listy do 36 – tych zidentyfikowanych”- czytamy.
Kunert stwierdził, że ich głos jest decydujący.
„A rodziny niezidentyfikowanych – dopytajmy – rtm. Pileckiego, gen. Fieldorfa czy płk. Cieplińskiego? Ich zdania, jak wyobrażają sobie grób swoich bliskich, pan minister nie był ciekawy”- zaznacza Płużański. Dodaje, że rodziny osób odnalezionych jak i tych, którzy czekają na odnalezienie szczątek swoich bliskich, w liście do Kunerta z 31 marca 2015 r. stwierdzili, że nie chcą panteoniku.
„I teraz w telewizji Kunert ujawnił, co o nich sądzi – że są niereprezentatywni!”- zaznacza Płużański.
Autor przypomniał także jeszcze jedną wypowiedź Kunerta. Został zapytany , czy pomnik wystawiony bolszewikom w Ossowie to była dobra decyzja. „Dobra, bo to nie jest pomnik, a jeżeli już, to pomnik nagrobny. Dzisiaj podjąłbym taką samą decyzję”- cytuje Kunerta Płużański.
„Za takie “dobre decyzje” i bon moty minister Kunert powinien zostać czym prędzej zdymisjonowany”- podsumowuje w „Super Expressie”.
Super Express/Stefczyk.info/KRESY.PL


























