Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Droga ekspresowa S10 ma stworzyć brakujące połączenie między Szczecinem, Bydgoszczą i Warszawą. W najbliższych latach kierowcy otrzymają do dyspozycji kolejne odcinki trasy, jednak pełna realizacja inwestycji potrwa dłużej z powodu opóźnień na fragmencie w Wielkopolsce. Docelowo S10 ma stać się alternatywnym korytarzem transportowym dla autostrady A2.
W Polsce trwa realizacja kolejnych odcinków drogi ekspresowej S10, która docelowo ma połączyć Szczecin, Piłę, Bydgoszcz, Toruń, Płock i aglomerację warszawską. Trasa ma wypełnić lukę w krajowej sieci drogowej, tworząc brakujące połączenie biegnące ukośnie przez kraj.
Przez ostatnie trzy dekady zrealizowano główne połączenia wschód–zachód oraz północ–południe, jednak nie powstała jeszcze pełna droga ekspresowa łącząca zachodnią część Pomorza z centralną Polską najkrótszą trasą. Obecnie podróż między Warszawą a Szczecinem wymaga najczęściej korzystania z autostrady A2 i drogi ekspresowej S3, co oznacza konieczność nadłożenia około 70 km.
W czerwcu w Berlinie ma dojść do spotkania przywódców Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Polski z udziałem sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego. Jak podał Bloomberg, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą, kanclerz Friedrich Merz chce w ten sposób przygotować wspólne europejskie stanowisko przed lipcowym szczytem NATO w Ankarze oraz ograniczyć napięcia w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi.
Atak drona spowodował pożar w rafinerii Zakład Ilski w Kraju Krasnodarskim. Sektor naftowy tego nadczarnomoroskiego regionu jest częstym celem ukraińskich uderzeń.
„W rafinerii Ilskiej wybuchł pożar w wyniku ataku drona. Według wstępnych informacji nie ma ofiar” - podało centrum zarządzania kryzysowego w ramach władz Kraju Krasnodarskiego. Ukraińska agencja informacyjna, że zakład był celem ataku kilku dronów. Pierwsze informacje o ogniu na jego terenie pojawiły się w mediach społecznościowych ze strony mieszkańców okolicy już w nocy.
Donald Trump chce uzależnić zawarcie trwałego porozumienia z Iranem od rozszerzenia Porozumień Abrahamowych o kolejne państwa Bliskiego Wschodu — podaje „The Wall Street Journal”. Prezydent USA oczekuje, że państwa arabskie, a także Turcja i Pakistan, uznają Izrael i nawiążą z nim relacje dyplomatyczne.
Według niedzielnego artykułu „The Wall Street Journal” Donald Trump chce wykorzystać rozmowy dotyczące zakończenia konfliktu z Iranem do poszerzenia Porozumień Abrahamowych. Chodzi o układy normalizacyjne zawarte w 2020 roku, w czasie pierwszej kadencji Trumpa. Dzięki nim Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Sudan i Maroko uznały Izrael oraz nawiązały z nim stosunki dyplomatyczne.
Eskalacja zbrojna jaką Izraelczycy rozpoczęli w Libanie miała wywołać wściekłość prezydenta USA, który miał wylać ją na premiera Binjamina Netanjahu w czasie rozmowy telefonicznej.
Donald Trump odbył rozmowę telefoniczną z Netanjahu w poniedziałek, a więc równo tydzień po ogłoszeniu przez niego nowej operacji ofensywnej na terytorium Libanu. Jak twierdzi portal Axios w czasie rozmowy miało dojść do wybuchu amerykańskiego prezydenta, który w ostrych słowach zwrócił się do swojego sojusznika, krytykując jego agresywne działania.
Według źródeł Axiosa zaznajomionych z treścią rozmowy, Trump oskarżył Netanjahu o niewdzięczność i zaatakował go wprost, mówiąc: „Jesteś pie***ym wariatem. Siedziałbyś w więzieniu, gdyby nie ja. Ratuję ci tyłek. Wszyscy cię teraz nienawidzą. Wszyscy nienawidzą Izraela z tego powodu” - przytoczył za amerykańską redakcją portal libańskiej Al Mayadeen. "Co ty, k***a, robisz?" - miał zwrócić się do izraelskiego premiera Trump.
SBU Biuro Bezpieczeństwa Ekonomicznego rozbiły proceder masowej produkcji fałszywych ukraińskich dokumentów dla cudzoziemców. Według śledczych z usług korzystali m.in. imigranci z państw wysokiego ryzyka terrorystycznego, którzy używali podrobionych dokumentów do wyjazdu do Unii Europejskiej i dalszej legalizacji pobytu. (more…)
Ta informacja już się pojawiła: http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/pis-zapowiada-zmiany-w-ustawie-o-karcie-polaka Artykuł zdaje się nie wnosić nowych informacji. — Zapowiada się raj dla wszelkiej maści banderofili zza Buga. Chyba, ze PiS (w co osobiście wątpię) podejdzie do tego tematu z głową i oprócz sypania przywilejami wprowadzi również choćby jakieś obowiązki i ustanowi minimum godnego zachowania dla nowych obywateli (choćby to, że polskość i szmata upa nie idą razem w parze, jak to dotychczas próbowana nam wmówić).
Masz rację, podzielam Twoje obawy. Dopóki system przyznawania Kart Polaka nie będzie precyzyjnie definiował kto jest uznawany za Polaka (weryfikacja kilku pokoleń wstecz aplikanta), OBOWIĄZKÓW przyszłego obywatela oraz z żelazną konsekwencją odbierał Karty i obywatelstwa za wszelkie czyny przeciw państwu polskiemu (np. noszenie tryzuba, niebiesko-żółtej czy czarno-czerwonej szmaty) to będziemy mięli problem. Jak może posiadać Kartę banderowiec obnoszący się ze swoją upaińskością (a tak jest np. w Wawie) ??
najpierw uszczelnić system wydawania kart i oczywiście wymienic POmiotów z funkcji ambasadorów itp. we LWOWIE pod ambasadą stoją cwaniaczki gdzie za kilkaset euro można to załatwić bez problemu tylko ci prawdziwi Polacy nie dostają bo nie maja pieniędzy i dla tego mamy tylu bandersynów z kartą Polaka w kraju
Wydanie Karty Polaka bezwzględnie powiązane musi być ze wzmocnioną weryfikacją przez autentycznie kompetentnych ludzi. Zbyt dużo osób (z autopsji) po prostu kartę wyłudziło na podstawie fałszywych dokumentów i wyuczonych formułek oraz co gorsze zdarzają się tacy, którzy postępują skrajnie niegodnie uwłaczając Narodowi Polskiemu.
Warto jest pokusić się o jakąś formę weryfikacji już wydanych kart zanim się wprowadzi opcję otrzymania Obywatelstwa RP.
Absolutnie nie może być tak, że przodek, który był jedynie obywatelem polskim (a nie członkiem Polskiej Wspólnoty Narodowej) na terytorium II-giej RP upoważniał wnioskodawcę do otrzymania karty wyłącznie na tej podstawie. Taki przepis jest ewidentnie do usunięcia zaś karty wydane na jego podstawie nie powinny być już przedłużone.
W dużej mierze, ci którzy w Karcie Polaka nie mają wpisanych znaturalizowanych (polskich) danych osobowych (nazwisko oraz imię) są najczęściej osobami ze sztucznymi polskimi korzeniami. Wnioski o Kartę Polaka powinne uwzględniać takie rubryki jak Polskie nazwisko i imię (np.: Katarzyna Łukasiewicz) a nie tylko zapis z paszportu (np.: Yekaterina Lukasevych). Obecnie jest to tylko możliwość a nie konieczność, co jest dla wielu totalnie nieczytelne.
Gremialnie Polskie nazwiska i imiona zapisywane są na Litwie zaś marginalnie … na Ukrainie – dlaczego?
POPIERAM !!!
Dla Polaków z Kazachstanu to świetna wiadomość oby spełniła się. Sytuacja tam będących naszych rodaków pogarsza się z roku na rok, konieczne są szybkie zmiany i sprowadzenie tych ludzi tu…. zamiast imigrantów.