Rosja rozmieszcza swoje siły niedaleko przesmyku suwalskiego – podaje niemiecki serwis The Pioneer, powołując się na zdjęcia satelitarne. Portal pisze o “pięcie achillesowej” NATO.
Niemiecki serwis The Pioneer zwracał uwagę w ubiegłym tygodniu, że wojskowe i polityczne spory o Ukrainę wkraczają w gorącą fazę. Medium wskazuje, że Rosja rozmieszcza siły zbrojne w pobliżu przesmyku suwalskiego. To wąski pas terytorium, który oddziela Polskę od Litwy, Łotwy i Estonii oraz Białoruś od obwodu królewieckiego.
The Pioneer powołuje się na dane satelitarne.
Zdaniem serwisu, to “pięta achillesowa” NATO. Jak czytamy, w przypadku ataku Rosja mogłaby skutecznie odciąć członków NATO od państw bałtyckich.
Viljar Veebel, analityk współpracujący z OECD i Estońskim Kolegium Obrony Narodowej, ocenia, że Rosja wykorzystuje militarną i geostrategiczną przewagę obwodu królewieckiego, by grozić Zachodowi, co byłoby eskalacją konfliktu.
“Atak przeprowadzony z kilku kierunków mógłby przytłoczyć kraje bałtyckie w bardzo krótkim czasie” – mówi z kolei Dawid Bataszwili, ekspert gruzińskiej Fundacji Rondeli.
Instytut Europy Środkowej ocenia, że obwód królewiecki jest obszarem “niezwykle ważnym dla realizacji celów politycznych wobec państw bałtyckich i Polski”. “To na tym obszarze oraz w jego okolicy skupiać się będzie coraz więcej potencjalnych i realnych zagrożeń, związanych ze sterowaniem nielegalną migracją, wszelkiego rodzaju działaniami sabotażowymi oraz próbami zmiany status quo” – czytamy.
Analitycy uważają, że potencjalne działania zbrojne wobec NATO mogłyby rozpocząć się z Leningradzkiego Okręgu Wojskowego. Stacjonują tam dziesiątki tysięcy rosyjskich żołnierzy, pilotów i marynarzy.
Czytaj także: Politico: Najniebezpieczniejsze miejsce na Ziemi znajduje się w Polsce
thepioneer.de / Kresy.pl






























