Ukraiński rząd ma jutro podjąć decyzję co do finansowania inwestycji dotyczących Euro 2012 w pierwszym kwartale przyszłego roku. Rada Ministrów nie chce, aby wybory prezydenckie przeszkodziły w przygotowaniach do Mistrzostw.
Wicepremier Iwan Wasunyk powiedział, że UEFA niepokoi się, że niestabilna sytuacja polityczna zaszkodzi finansowaniu Mistrzostw. Dodał, że organizacja zaakceptowała proponowane przez rząd rozwiązanie. Jego zdaniem, 11 grudnia na Maderze UEFA podejmie decyzję, iż Euro 2012 na Ukrainie odbędzie się nie tylko w Kijowie, ale też Doniecku, Charkowie i Lwowie.
Tymczasem prezydent Wiktor Juszczenko oświadczył, że premier Julia Tymoszenko przeznacza pieniądze otrzymywane od banku centralnego na działalność polityczną, a nie na organizację Euro 2012. Tradycyjnie prezydent nie przedstawił żadnych dowodów.
Dziś też lwowska gazeta „Wysoki Zamok”, opierając się na rozmowach z robotnikami, napisała, że budowniczym stadionu w tym mieście nie uda się nadrobić zaległości. Witalij Sulyma, który zajmuje się tą inwestycją z ramienia Rady Miejskiej, przekonuje w rozmowie z dziennikiem, że wszystko odbywa się zgodnie z planem. Dodaje, że grafik prac po prostu zmieniono i jako datę oddania stadionu do użytku wstawiono nie koniec 2010 roku, jak to było wcześniej, a sierpień 2011 roku.
IAR/Kresy.pl




























