Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Niemiecki minister obrony Boris Pistorius przyznał, że część żołnierzy Bundeswehry może zostać zobowiązana do służby na Litwie. Chodzi o obsadzenie stanowisk w tworzonej tam niemieckiej brygadzie pancernej.
Niemcy mogą obowiązkowo skierować część żołnierzy Bundeswehry do służby na Litwie — wynika z wypowiedzi ministra obrony Borisa Pistoriusa, cytowanej w niedzielę przez ZDF. Szef niemieckiego resortu obrony przyznał, że przy tworzeniu brygady na Litwie konieczne może być zobowiązanie do wyjazdu znaczącej liczby wojskowych.
„Mówię o liczbie poniżej 1000” — powiedział Pistorius w rozmowie z „Bild am Sonntag”, cytowanej przez ZDF.
Donald Trump opublikował kolejny zaczepny wpis pod adresem Giorgii Meloni, dołączając zdjęcie włoskiej premier patrzącej w jego stronę. Spór między przywódcami USA i Włoch narasta po wcześniejszych wypowiedziach Trumpa o G7, Iranie i rzekomych prośbach Meloni o wspólne zdjęcie. (więcej…)
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, odpowiedział na wpisanie go przez ukraińską organizację Myrotworec do bazy osób określanych jako „wrogowie Ukrainy”. Polityk podkreślił, że nie jest przeciwnikiem Ukrainy, lecz banderyzmu, kłamstw historycznych i prób przemilczania ofiar ukraińskiego szowinizmu.
Bogucki odniósł się w poniedziałek do faktu, że ukraińska organizacja pozarządowa Myrotworec uznała go za „wroga Ukrainy” oraz „zagrożenie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy”.
„Odpowiem temu osobliwemu towarzystwu tak:
Nadal będę robił to, co dobre i słuszne, po prostu to, co ludzkie. Będę wspierał ludzi, którzy cierpią na Ukrainie przez ruskie hordy realizujące neoimperialistyczną politykę Putina” — napisał
szef Kancelarii Prezydenta RP.
W niedzielę 5 lipca w Krakowie odbył się Małopolski Marsz Wołyński. Organizatorzy przygotowali całodniowe obchody upamiętniające Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. (więcej…)
Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow uznał, że sposób w jakich państwa zachodnie pomagają Ukrainie prowadzić działania zbrojne jest równoznacznych z uczestnictwem w wojnie.
„Trwa wojna, prawdziwa wojna. Wiecie, dlaczego to jest wojna? Bo wszystko zaczęło się od specjalnej operacji wojskowej. Trwa jako wojna, bo Kijów ma za sobą Berlin, Paryż, Hagę, Oslo i, niestety, Waszyngton. Bo pomaga im się w namierzaniu za pośrednictwem satelitów i w kierowaniu zagranicznej broni na nasze cele za pośrednictwem całej swojej infrastruktury” – powiedział w niedzielę Pieskow w wywiadzie dla dziennikarza rosyjskich mediów państwowych Pawła Zarubina.
Jednocześnie rzecznika Kremla utrzymywał, że Kijów nie jest w stanie wywierać żadnej presji na Rosję. „Oczywiście, reżim w Kijowie kontratakuje, próbując stworzyć narrację dla swoich mocodawców, dla swoich wspólników w Sojuszu Północnoatlantyckim. Stworzyć wrażenie, że jest zdolny do wywierania jakiejkolwiek presji” – powiedział Pieskow.
W nocy z niedzieli na poniedziałek polskie lotnictwo wojskowe zostało poderwane w związku z rosyjskim atakiem rakietowo-dronowym na Ukrainę. Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało nad ranem, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
W nocy z niedzieli na poniedziałek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych uruchomiło polskie lotnictwo wojskowe w związku z rosyjskimi uderzeniami na Ukrainę. Działania miały charakter prewencyjny i były prowadzone w polskiej przestrzeni powietrznej.
„Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej” — poinformowało około godziny 1:30 Dowództwo Operacyjne RSZ.
„Otrzymujemy ostrzeżenia, że Rosja coś szykuje”. Sikorski mówi o prowokacjach na szczycie NATO