1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Roman1
    Roman1 :

    Jak to ładnie przekazywać czytelnikom polemikę z wywiadem, którego Polakom się nie udostępnia. Polacy są tak głupi, że nie potrafią przeczytać i zrozumieć? Polski MSZ jest zdecydowanie za banderowcami, zatem ile są warte jego wynurzenia?
    Na marginesie – twierdzenie, iż w 2014 roku nie było zbrojnego puczu na Ukrainie, to wyjątkowe zakłamanie MSZ. Wojna na Ukrainie zaczęła się w 2014 roku, kiedy to zachodnia Ukraina napadła na przeciwników puczu; wojna ta trwa nieprzerwanie do dziś, gdyż od czasu napaści banderowców na Donbas ostrzeliwania tego terytorium były niemal ciągłe. 2022 rok, to jedynie rozszerzenie działań wojennych.
    Gdy ja fragmentarycznie (podkreślam – tylko fragmentarycznie) zapoznałem się z wywiadem prezydenta (a nie dyktatora, mordercy itp.) Putina, to odniosłem wrażenie, iż Putin mówiąc o współpracy Polski z Hitlerem miał na myśli okres przed wybuchem wojny – to też jest w jakimś stopniu prawdą, gdyż wówczas zapraszani byli do Polski przez ministra Becka i goszczeni hitlerowscy dygnitarze na polowania, a w 1938 roku Polska napadła na Czechosłowację w tym samym czasie co Hitler, przy czym, po częściowym zajęciu przez Niemców ważnego węzła kolejowego w Boguminie „strony” uzgodniły, iż przypadnie on Polsce, a następnie wojska niemieckie wycofały się. Nie zajmując stanowiska co do słuszności samej napaści (zwłaszcza w tym samym czasie co Hitler i do tego, po wystosowaniu ultimatum niespełna 24-godinnego), to widać wyraźnie, iż Polska współpracowała wówczas z hitlerowskimi Niemcami, dopóki sama nie stała się ich ofiarą. To bardzo przykry dla Polaków wniosek, ale, jak mi się wydaje, prawdziwy. Pamiętam do tego, jak polski ambasador w Berlinie – Lipski był dobrze przyjmowany przez hitlerowców.
    Szkoda, że polską historię kreują politycy, nie zaś historycy niepowiązani z polityką. Niedługo dojdzie zapewne do tego, że sejm marszałka Hołowni podejmie uchwałę w sprawie obowiązującej w Polsce historii naszego kraju. Nie zrobi tego ustawą, gdyż istniałoby niebezpieczeństwo złożenia veto i wówczas potrzebne byłoby 3/5 głosów, a Polska byłaby bez swojej historii.