Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel ostro skrytykował sankcje i ograniczenia dotyczące dostaw ropy na wyspę, prowadzone przez administrację Donalda Trumpa. Podczas obchodów rocznicy wybuchu kubańskiej rewolucji zarzucił Waszyngtonowi szukanie w Hawanie „kozła ofiarnego” za problemy społeczne w Stanach Zjednoczonych.
Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel oskarżył w niedzielę administrację Donalda Trumpa o prowadzenie wobec jego kraju polityki „politycznego ludobójstwa”. Wystąpienie wygłosił podczas państwowych uroczystości w Pinar del Río.
Kubański przywódca potępił amerykańskie ograniczenia dotyczące dostaw ropy oraz zaostrzone sankcje. Odniósł się także do niedawnego raportu Departamentu Stanu USA, w którym Kubę oskarżono o infiltrację amerykańskich władz i wspieranie „bezprecedensowej fali lewicowego terroryzmu na amerykańskiej ziemi”.
Zmiana rządu w Wielkiej Brytanii i udzielnie przez nowego brytyjskiego premiera Andy'ego Burnhama Amerykanom zgody na wykorzystanie lotnisk na wyspach wywołały już reakcję Irańczyków.
„Każdy kraj, czy to Anglia, kraje nad Zatoką Perską, czy inne, jeśli wesprą Stany Zjednoczone w wojnie, będzie naszym uprawnionym celem” - oświadczył rzecznik Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, którego słowa zacytował portal Al Mayadeen. Wyjaśnił on kontekst swojego ostrzeżenia - „Ostatnio amerykańskie bombowce B-1 korzystały z angielskich lotnisk. Jeśli będą współpracować, zdecydowanie staną się dla nas uprawionym celem”.
Jak dodał przedstawiciel Korpusu - „Mamy swój własny, szczegółowy scenariusz na każdą sytuację”.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podziękował Radosławowi Sikorskiemu za reakcję na doniesienia o pobiciu pasażera, który miał stanąć w obronie zaczepianego Ukraińca. Później okazało się, że wśród znieważanych osób nie było obywatela Ukrainy. Napastnicy obrażali pasażerów z Indii.
Do zdarzenia doszło w piątek, 17 lipca, około godz. 13:00 w tramwaju linii nr 16 jadącym w kierunku pętli Jana III Sobieskiego w Poznaniu. Dwóch mężczyzn słownie zaczepiało cudzoziemców. Na ich zachowanie zareagował 67-letni pasażer. Po opuszczeniu tramwaju na przystanku „Kurpińskiego” doszło do szarpaniny, podczas której senior został kilkukrotnie uderzony pięściami oraz kolanem w twarz.
W opublikowanym we wtorek komunikacie wielkopolska policja poinformowała, że 67-latek zareagował na „słowne zaczepianie pasażera z Ukrainy”. Funkcjonariusze zaznaczyli, że nadal ustalają tożsamość domniemanego pokrzywdzonego cudzoziemca i zaapelowali do niego o zgłoszenie się na policję.
Strażacy walczą z pożarami lasów w południowo-zachodniej Francji. Jednak podobna klęska żywiołowa dotknęła Hiszpanię. Władze obu krajów prowadzą ewakuację mieszkańców zagrożonych obszarów.
Według BBC łączna liczbą osób ewakuowanych z terenów zagrożonych pożarami, lub takich którzy samodzielnie opuścili swoje domy sięga liczby 300 tysięcy. W Hiszpanii, gdzie ogłoszono stan wyjątkowy, poinformowano o ofierze śmiertelnej. Starszy mężczyzna został znaleziony martwy w swoim samochodzie przez strażaków podczas gaszenia pożaru w wąwozie Salt de l'Aigua w Manises.
BBC podkreśla jednak, że zmiana warunków pogodowych w centralnej Hiszpanii ułatwiła nieco działania strażaków przeciwko żywiołowej. Inaczej jest w we Francji, gdzie trwają upały i silne wiatry, sprężającej szybszemu rozprzestrzenianiu się płomieni. Francuscy strażacy przyznają, że mają poważne problemy z ich opanowaniem.
Władimir Putin stwierdził, że Ukraina „prędzej czy później” utraci swoje zachodnie terytoria. Zasugerował, że ziemie należące dawniej do Polski, Węgier i Rumunii z czasem „wrócą na swoje miejsce”.
Putin wypowiedział się w niedzielę, 26 lipca, podczas spotkania z żołnierzami rosyjskiej marynarki wojennej w Petersburgu. Rosyjski prezydent przekonywał, że zachodnie obszary Ukrainy zostaną w przyszłości od niej odłączone.
„Jestem przekonany, że prędzej czy później Ukraina utraci te zachodnie ziemie – zarówno te, które należały do Polski, jak i te, które należały do Węgier oraz Rumunii. Prędzej czy później – nie jutro, być może nie pojutrze, za rok, dwa, 10 czy 15 lat – ale wszystko historycznie wróci na swoje miejsce. Był tylko jeden gwarant integralności terytorialnej Ukrainy – Rosja” – powiedział Putin.
Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła przygotowanie polskich muzeów oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego do ochrony zbiorów na wypadek wojny.
Kontrolerzy wskazali m.in. na przestarzałe procedury, brak miejsc ewakuacji najcenniejszych zabytków oraz niski poziom digitalizacji muzealiów.
Najwyższa Izba Kontroli poinformowała w poniedziałek, 27 lipca, że skontrolowane muzea narodowe nie były odpowiednio przygotowane pod względem formalnym i organizacyjnym na wypadek konfliktu zbrojnego. Kontrola objęła dziewięć placówek podległych Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, gromadzących szczególnie cenne zbiory.
Obywatelka Polski zginęła w zamachu w Berlinie. Jej córka została ranna