Gospodarzami w obwodach ługańskim i donieckim są prorosyjscy separatyści –stwierdził w rozmowie z Polskim Radiem szef misji OBWE na rosyjsko-ukraińskim pograniczu Paul Picard.
– Tu, gdzie jesteśmy, na wysokości Gukowa i Doniecka, po stronie ukraińskiej nie ma już państwa ukraińskiego. Te tereny są w rękach separatystów, zwolenników samozwańczych republik, dlatego nikt tu już nie strzela– zauważa Picard.
– Co raz więcej ludzi idzie do swoich domów na Ukrainie, aby zobaczyć w jakim są stanie, zabrać niezbędne rzeczy, głównie ciepłą odzież i wracają, żeby przetrwać zimę w Rosji– podkreśla obserwator OBWE.
IAR/KRESY.PL





























