Nie zważając na rezultat wojny o Południową Osetię, już można prognozować daleko idące konsekwencje tego konfliktu dla całego regionu. Widać to wyraźnie w związku z próbą zaangażowania rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w konflikt między zbuntowanymi prowincjami Gruzji a Tbilisi.
Wiosną tego roku Ukraina przystąpiła do ofensywy dyplomatycznej, mającej na celu zakończenie stacjonowania FC na Krymie. Podpisana w 1997 roku umowa między Ukrainą i Rosją sankcjonowała obecność rosyjskich jednostek do 2017 roku z możliwością przedłużenia tego okresu. Kijów w ostatnich miesiącach kategorycznie domaga się wyprowadzenia rosyjskich okrętów do 2017 roku.
Jeszcze kilka miesięcy temu ukraińscy eksperci wskazywali na potencjalne niebezpieczeństwa, związane z obecnością Floty Czarnomorskiej na terytorium Ukrainy. Jak wskazywał Mychajło Samuś, ekspert Centrum Badań nad Armią, Konwersją i Rozbrojeniem, jednym z zagrożeń, wynikających ze stacjonowania rosyjskiej floty, jest możliwość zaangażowania jednostek FC w działaniach bojowych wymierzonych przeciwko sojusznikom Ukrainy. Taki scenariusz obserwujemy właśnie teraz, kiedy Flota Czarnomorska została skierowana na wody Abchazji. Nie dziwi więc twarde stanowisko Ukrainy w związku z zaistniałą sytuacją. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy wystosowało oświadczenie, w którym ostrzegła Rosję przed zaangażowaniem jednostek FC w konflikcie wokół Południowej Osetii. Oświadczyło, że takie działanie ma na celu zapobieżenie sytuacji, w której Ukraina zostanie wciągnięta w konflikt zbrojny. Działanie ukraińskiego MSZ zostało potraktowane przez Rosję poważnie, o czym świadczy to, że na razie rosyjskie dowództwo nie odważyło się na wprowadzenie okrętów na wody Abchazji i zostały one skierowane do Noworosyjska.
W związku z zaistniałą sytuacją strona ukraińska otrzymała kolejny argument dla likwidacji rosyjskich baz na swoim terytorium. Można, więc prognozować, że obecność Floty Czarnomorskiej na Krymie zakończy się w roku 2017, i Kijów będzie jeszcze silniej naciskał na Moskwę w tej sprawie.
Dla Kresów.pl Piotr Andrusieczko , ekspert ds. Ukrainy.






























