Kilkadziesiąt osób wzięło w czwartek udział w poznańskich obchodach 71. rocznicy pierwszej masowej zsyłki Polaków dokonanej przez Sowietów.
W kościele pw. Najświętszego Zbawiciela została odprawiona msza św. w intencji pomordowanych na Wschodzie. Potem uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty pod Pomnikiem Ofiar Katynia i Sybiru.
„Ci ludzie kochali ojczyznę. To środowisko wydało dwie armie, które walczyły o Polskę na różnych frontach. Pamiętajmy także o kobietach zesłańcach, które tam pozostały i opiekowały się starcami, chorymi i dziećmi. Dawały one im wiarę i naukę. Pamiętajmy o nich. Słowa nie oddadzą cierpień zadanych Polakom na “Golgocie wschodu”, ale dziękujemy Bogu, że większa część z nich wróciła różnymi szlakami do kraju” – powiedział pod pomnikiem prezes Związku Sybiraków w Poznaniu, Józef Bancewicz.
Zebrani wspomnieli też ofiary katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku.
„Jakby było mało ofiar na tej nieludzkiej ziemi, tak się zdarzyło, że dwaj prezydenci zginęli w tej katastrofie. Na pokładzie samolotu było dwóch sybiraków – prezydent Kaczorowski i sekretarz generalny zarządu Związku Edward Duchnowski” – przypomniał Bancewicz.
Według szacunków związku, w Wielkopolsce żyje około 2000 sybiraków.
10 lutego 1940 r. o świcie na wschodnich Kresach Rzeczpospolitej rozpoczęła się pierwsza masowa wywózka Polaków do sowieckich łagrów, oficjalnie nazywana „przesiedleniem”. Objęła ponad 220 tys. osób: urzędników państwowych, m.in. sędziów, prokuratorów, policjantów, działaczy samorządowych, leśników, a także właścicieli ziemskich i osadników wojskowych z rodzinami.
Wywiezieni trafili do północnych regionów ZSRS, w okolice Archangielska oraz do Irkucka, Kraju Krasnojarskiego i Komi. Według szacunków środowisk sybirackich, podczas czterech wielkich deportacji, które trwały do czerwca 1941 r., na „nieludzką ziemię” Sowieci zesłali łącznie od 1,5 do 2 milionów Polaków.
Kurier Wileński/PAP/Kresy.pl




























