„Come and take it” – tak brzmi odpowiedź republikańskiego gubernatora Teksasu na zakusy Baracka Obamy chcącego pogwałcić Konstytucję poprzez kontrolę osób kupujących broń palną w sklepach.

Barack Obama podjął kolejną próbę złamania prawa naturalnego, które w Stanach Zjednoczonych obwarowuje II poprawka do Konstytucji. Wyzwanie liberalnemu prezydentowi rzucił republikański gubernator Stanu Teksas, Greg Abbott, pisząc na Twitterze: „Come and take it”.

„Chodź i weź” to hasło, jakie miał wypowiedzieć Leonidas przed bitwą pod Termopilami, gdy Kserkses złożył Spartanom propozycję poddania się bez walki. Zostało ono przyswojone podczas wojny Południa z centralistycznymi zakusami Północy podczas wojny secesyjnej.

Pomysł Obamy dotyczy wprowadzenia kontroli zakupu broni, której użytkownicy mieliby stracić swą anonimowość. Wszelkie tego typu działania stanowią oczywiste pogwałcenie Konstytucji zapewniającej wszystkim osobom przebywającym na terenie Stanów Zjednoczonych niczym nieograniczone prawo do posiadania i noszenia broni.

– Lobby zwolenników broni jest głośne i dobrze zorganizowane w bronieniu nieograniczonej dostępności broni dla każdego. Reszta z nas będzie równie gorliwa i dobrze zorganizowania w bronieniu naszych dzieci – powiedział liberalny prezydent w swoim orędziu, sugerując, iż Kongres powinien podjąć prawo ograniczające dostęp do broni.

pch24.pl

10 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • krok
      krok :

      Póki co to w USA nigdy tak dobrze nie sprzedawała się broń, jak obecnie. Obama to taka amerykańska Merkel. Zniszczy własny naród, dla swoich lewackich idei. Ostatnio znajomy mi zaczął wytykać, że w Polsce nie spotkał się z tak uśmiechniętymi ludźmi jak w USA. Tak sobie teraz myślę, że gdyby w Polsce broń mógł każdy dorosły kupić w sklepie, to Polacy też stali by się z czasem uśmiechnięci i milsi do siebie. Teraz jak ktoś mnie na drodze wyzwie od sk.na, to co najwyżej dam mu w gębę, o ile nie jest zbyt duży, a gdyby ten koleś miał świadomość, że każdy ma broń, zanim wypowiedział by słowo sk…yn to 5 razy by się zastanowił. Ludzie tam muszą być milsi do siebie, bo nigdy nie mają pewności, co druga osoba zrobi, lepiej myć miłym i uśmiechniętym. Ale to takie moje wywody.

      • leszek1
        leszek1 :

        To jest absolutna prawda. Amerykanie po prostu usmiechaja sie do siebie. Szczegolnie do nieznajomych. Kierowcy sa niezwykle uprzejmi i natychmiast przepraszaja jezeli popelnili blad. Nie do pomyslenia jest pouczanie kogos, czy odzywki w stylu: – „Jak jezdzisz baranie ?” Ta wysoka kultura zachowan ma tylko jedno zrodlo i przyczyne – zastrzezony konstytucyjnie powszechny dostep do broni.
        Chciabym to samo widziec w bardzo schamialej i agresywnej Polsce. Olbrzymia roznice codziennej kultury amerykanskiej i polskiej widac rowniez w internecie. Ludzie na tym kontynencie dziela sie swoja wiedza i rzeczowymi uwagami. W Polsce wyzywaja sie wzajemnie, pewni swojej bezkarnosci.

        • mjd9
          mjd9 :

          Proszę sobie pooglądać zdjęcia Polaków z okresu, gdy broń była normalnie dostępna oraz normalnością było używanie jej dla obrony życia, mienia i wolności, czyli dla obrony Praw Naturalnych ludzi niewinnych. Co więcej brak użycia broni w sytuacji zagrożenia Praw Naturalnych ludzi niewinnych powodował koniecznosć ciężkiego tłumaczenia się z takiego zaniechania i można było za to wyladować w kryminale!
          ==============================================================
          Na tych zdjęciach ujrzy Szanowny Pan tłumy uśmiechniętych Polaków, stanowczo znacznie bardziej usmiechniętych od obecnych Amerykanów.
          ==============================================================
          Radzę też poogladać sobie przedwojenne polskie fimy. Takich uśmiechniętych Polaków obecnie nie spotka Pan nigdzie, nawet w Ameryce. Są ci uśmiechnięci Polacy znacznie bardziej radośnie uśmiechnięci od uśmiechniętych Amerykanów z filmów z tego samego okresu…

  1. zefir
    zefir :

    I to jest to upragnione to,nieograniczone prawo do posiadania bronii,gwarantowane przez krótką lecz treściwie wymowną Konstytucję USA.Żaden prezydent bambus nie jest w stanie temu zaprzeczyć.I to mnie się podoba.Ale co z tego,gdy w polskim landzie występuje paniczny strach władz przed obywatelami,szczególnie zbrojnymi obywatelami.Można odnieść wrażenie,że władzom polskim zagraża nie zewnętrzny,lecz wewnętrzny wyimaginowany publiczny wróg wewnętrzny.Ta niemal odwieczna paranoja nieufności polskich władz do swych wyborców procentuje również astronomiczną liczbą poddanych urzędasów na utrzymaniu podatników,jak też emerytalnym uprzywilejowaniem wszelkiej maści służb mundurowych,sędziowskich,trybunałowych i prokuratorskich,włącznie z oddziałami speców specjalnych i jeneralskich.Toż to elektorat i obrońca Panów.W tym polskim antyobywatelskim systemiew odróżnieniu od amerykańskiego,nie ma miejsca na broń dla obywatela i uzbrojenie obywatelskie. To jedna z bezbronnych tajemnic jewropejskiego,szczególnie polskiego demokratycznego,zniewolonego społeczeństwa.

    • leszek1
      leszek1 :

      Po 123 latach niewoli Polska byla wolnym krajem tylko przez 20 lat. Wolnosc ta nie byla skrepowana zakazem posiadania broni palnej. Kazdy mogl ja sobie kupic, a sprzedawcy oglaszali sie w gazetach. Od 1939 roku do chwili obecnej, Polska znajduje sie pod okupacja roznych obcych sil. Zaden okupant nie zezwoli na uzbrojenie spoleczenstwa poniewaz sie go boi. Dlatego sie boi, poniewaz jest jego wrogiem. Dlatego tez „Polska” administracja nie zezwoli na powszechne uzbrojenie spoleczenstwa nawet w krytycznych sytuacjach. Wprawdzie obecnie sa wieksze szanse niz poprzednio, lecz ludzie przyzwyczajeni od lat do tego, ze za posiadanie broni grozily bardzo surowe kary z Kaesem wlacznie, zwyczajnie boja sie upominac o swoje naturalne prawa. Z kolei licencje sa obwarowane tak absurdalnymi wymaganiami, ze nawet ci ktorzy chca miec bron, rezygnuja.

  2. jaroslaus
    jaroslaus :

    dla znających angielski – źródła w wojsku donosiły jak parę lat temu ten czarnuch, ten żydo-masońki pomiot, nakazał swojej administracji rozpytywać wojskowych, czy „byliby gotowi strzelać do Amerykanów w razie organizowanej przez władze konfiskaty broni”. odpowiedzi negatywne były taktowane jako nieformalna podstawa do wyrzucania z wojska i blokowania awansów a pozytywna do promocji. O tym mówiły bardzo poważne osoby – rozbrojenie amerykanów to warunek niezbędny wprowadzenia systemu totalitarnego i ten czarnuch do tego dąży. https://www.youtube.com/watch?v=Kpsp0BVfcXw