Nowy skandal we Lwowie: Putin na pomniku [+WIDEO/+FOTO]

Na odsłoniętym we Lwowie pomniku tzw. Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej (ZURL) znalazła się twarz przypominająca prezydenta Rosji Władimira Putina. „To przypadek czy prowokacja?” – pyta lokalna telewizji NTA.

Pomnik powstał z pieniędzy budżetu miasta w ramach obchodów 100-lecia powstania ZURL. Pierwszego listopada 1918 roku Ukraińcy, którzy stanowili tylko niecałe 10 proc. ludności Lwowa, ogłosili w tym mieście powstanie swojego państwa, próbując oderwać Lwów i okoliczne ziemie od odradzającej się Polski. Sprzeciwili się temu polscy mieszkańcy Lwowa, co dało początek wojnie polsko-ukraińskiej. W ciągu niespełna roku siły ukraińskie zostały pokonane i wyparte za rzekę Zbrucz.

W podstawie monumentu przedstawiającego lwa znalazła się podobizna Stepana Pańkiwskiego, żołnierza który wywiesił ukraińską flagę na lwowskim ratuszu. „Większość mieszkańców miasta podobieństwa do tej historycznej postaci nie widzi i uważa, że pomnik trzeba przerobić” – podaje telewizja NTA.

Jako pierwszy sprawę podniósł na portalu społecznościowym politolog Rostysław Kowal. „Większość z tych, którzy odpowiedzieli na wpis i go komentowali jednoznacznie widziała podobieństwo do prezydenta państwa-agresora” – powiedział.

Wizerunek rzekomego Putina, fot. facebook.com/rostyslav.koval

„Mam takie wrażenie, że [pomnik] tworzyli albo pod wpływem alkoholu albo takie błędy są robione celowo. To brak szacunku do naszej przeszłości” – komentuje z kolei były wojskowy Konstjantyn Wasylkewycz.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Autor pomnika Wołodymyr Cisaryk nie widzi podobieństwa do Putina i odrzuca zarzuty: „Każdy widzi to co chce zobaczyć”. Przekonuje też, że nie miał żadnych ukrytych intencji.

„Czy rzeźba będzie przerabiana czy chociaż poprawiana – na razie nie wiadomo” – podsumowuje reportaż dziennikarka lwowskiej telewizji NTA.

nta.ua/Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz