W niedzielę izraelskie władze zarządzające gruntami otworzyły przetarg na budowę ponad 1200 mieszkań w strategicznie położonej dzielnicy w Jerozolimie Wschodniej. Grozi to odcięciem palestyńskiej części miasta od Betlejem oraz południowej części Zachodniego Brzegu.

Jeżeli osiedle w Giwat Hamatos zostanie wybudowane, wówczas będzie to pierwsza nowa żydowska dzielnica w Jerozolimie Wschodniej od 20 lat – podkreśla portal Times of Israel. Jej umiejscowienie będzie zagrażało terytorialnej ciągłości państwa palestyńskiego. Już w 2002 roku zwracali na to uwagę krytycy z administracji USA i Unii Europejskiej. Projekt został wówczas ogłoszony po raz pierwszy. Pod wpływem protestów zamrożono go do 2018 roku.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1311 PLN    (5.95%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zamknięcie przetargu nastąpi 18 stycznia – dwa dni przed planowanym zaprzysiężeniem Joe Bidenana na prezydenta Stanów Zjednoczonych – zwraca uwagę izraelski dziennik „Haaretz”. Medium podkreśla, że urzędnicy odpowiedzialni na budownictwo mieszkaniowe zostali poproszeni o przyspieszenie prac w Jerozolimie Wsch. Ma to związek z obawami, że Biden będzie mniej przychylny takim projektom niż urzędujący prezydent USA Donald Trump.

Dziennik zaznacza, że po zakończeniu przetargu władzom państwowym będzie trudno wstrzymać budowę, ponieważ państwo będzie związane umową ze zwycięskim deweloperem.

„Tę katastrofę można jeszcze powstrzymać i mamy nadzieję, że urzędnicy rządowi, którzy nadal odczuwają choć odrobinę odpowiedzialności za naszą wspólną przyszłość, zrobią wszystko, co w ich mocy, by wycofać przetarg” – PAP cytuje apel izraelskiej organizacji pozarządowej Szalom Achszaw, która nazywa osiedle „śmiertelnym ciosem dla rozwiązania dwupaństwowego”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Władze izraelskie zburzą palestyńską szkołę zaledwie po dwóch miesiącach działania

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo udaje się w przyszłym tygodniu do krajów Bliskiego Wschodu. Ma odwiedzić m.in. jedno z izraelskich osiedli na Zachodnim Brzegu, czego unikali poprzedni sekretarze stanu USA. Planowana wizyta spotkała się z potępieniem ze strony Palestyńczyków.

„Ani ta wizyta, ani żadne wsparcie USA dla izraelskich osiedli na ziemiach palestyńskich nie może sprawić, że będą one legalne, ani zmienić faktu, że są one skazane na koniec” – powiedział rzecznik prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa, Nabil Abu Rudeine.

Izrael zajął Jerozolimę Wschodnią i Zachodni Brzeg w wyniku wojny sześciodniowej z 1967 roku.

Zobacz także: Irańczycy ostrzelali rebeliantów na terenie sąsiedniego kraju

timesofisrael.com / haaretz.com / pap / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz