W trakcie wojny 1920 roku Wojsko Polskie dwukrotnie mogło zdobyć Moskwę i obalić reżim bolszewików. Wystarczyło tylko zawrzeć przymierze z rosyjskim obozem kontrrewolucji – zapowiada swoją nową książkę Piotr Zychowicz, autor takich pozycji jak „Obłęd '44” czy też „Pakt Ribbentrop-Beck”.

W trakcie wojny 1920 roku Wojsko Polskie dwukrotnie mogło zdobyć Moskwę i obalić reżim bolszewików. Wystarczyło tylko zawrzeć przymierze z rosyjskim obozem kontrrewolucji Najpierw z gen. Antonem Denikinem, potem z gen. Piotrem Wranglem. Niestety Józef Piłsudski odrzucił tę możliwość i podjął tajne rozmowy z Włodzimierzem Leninem. Uważał bowiem, że Rosja „czerwona” będzie dla Polski mniej groźna niż Rosja „biała”– pisze autor.

Był to błąd katastrofalny. Polacy nie tylko ocalili komunizm, ale zaprzepaścili szansę na odbudowę potężnej Rzeczypospolitej w przedrozbiorowych granicach– dodaje Piotr Zychowicz, zapowiadając swoją nową książkę.

Choć wygraliśmy Bitwę Warszawską cała wojna z bolszewikami skończyła się dla nas klęską. Podpisując w 1921 roku haniebny Traktat Ryski rzuciliśmy na pastwę Sowietów połowę terytorium Rzeczypospolitej i półtora miliona Polaków. Ludzie ci padli ofiarą czerwonego Holokaustu. Polska zapłaciła za to gorzką cenę 17 września 1939 roku…– czytamy w zapowiedzi.

Jak zaznacza Piotr Zychowicz, „Pakt Ribbentrop-Beck” i „Obłęd ‘44” to książki dla grzecznych dziewczynek w porównaniu z „Paktem Piłsudski-Lenin”!!!

Premiera książki planowana jest na 12 sierpnia.

Facebook.com/ Kresy.pl

47 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. pol1975
    pol1975 :

    No tak bo autor wie że na pewno Rosja biała by dotrzymała jakichkolwiek umów i nie zrobiła Polakom koło d….. A poza tym czy traktat ryski był hańba można dyskutować.Niestety poza 1,5 mln Polaków którzy tam żyli żyło jeszcze więcej mniejszości i II RP byłaby jeszcze w większym stopniu zamieszkana przez mniejszości niż miało to miejsce.

      • czas_przebudzenia
        czas_przebudzenia :

        Autor Lipinski popełnił bełkot z punktu widzenia racji stanu Polaków. W tamtym czasie pokój ryski i wygrana wcześniej batalia z Rosją Sowiecką, to był istny dar z niebios. Niczego więcej nie dało się uzyskać. Gdyby historia potoczyła się choć trochę innym torem, nie dałoby się uratować aż tylu obywateli Polski (w tym multum różnych szmatławców, typu Stepan Bandera) od piekła wdrażania marksizmu w latach 1919-1939. Walka ramię w ramię z „Białymi” o przegraną bolszewików, to byłoby nadstawianie karku tylko i wyłącznie w tym celu, by Rosjanie nigdy nie wyciągnęli lekcji od Boga, czym kończy się dążenie do piekła.
        Następne setki tysięcy polskich chłopców służyłyby Rosji za żołnierzy-niewolników zdobywających Kaukaz i inne nowe gubernie. Pomysł równie idiotyczny, jak dzisiejsze szczekanie POPiS-ów na obcym pasku, że Polacy mają walczyć za juntę z Kijowa, tylko i wyłącznie po to, by przypadkiem Ukraińcy nie poczuli na swych plecach Bożej nauczki.

          • czas_przebudzenia
            czas_przebudzenia :

            Nie znasz historii. Gdyby Polacy wsparli carskich popleczników, to może nie byłoby piekła sowieckiego i nie byłoby tej największej nauczki Bożej dla Rosjan za dążenie do imperialnego panowania za wszelką cenę. Co mieliby Polacy za nadstawianie karku, byleby tylko Rosjanie nie dostali Bożej nauczki?
            Polacy jako „zapłatę” mieliby powrót do czasu dominacji carskiej (żaden Biały nie dopuszczał niepodległości Polski – wielu Białych dołączyło do bolszewików z patriotycznych zapędów utrzymania Polaków pod swoim butem). A dominacja carska to m.in. przymusowe ściąganie w łapankach setek tysięcy poborowych chłopców polskich, aby służyli pod butem i knutem jako dożywotni żołnierze-niewolnicy przy podbijaniu Kaukazu i innych guberni. Dominacja carska to wieszanie i odbieranie majątków (i przekazywanie majątków dla swołoczy kapusiów obcej nacji) wszystkich przeciwników koncepcji: Polacy jako potulni niewolnicy caratu.

            Rewolucja bolszewików, potem katastrofalna dla Niemców i Sowietów współpraca z tajnego protokołu paktu Ribbentrop-Mołotow, to są zdarzenia bardzo bolesnej nauki Bożej jaka została skierowana do narodów Rosji i Niemiec. Bez tej nauki Nimcy nie byliby tak przyjaźni, jak ciągle jeszcze starają się być. Bez tej nauki Sowieci nie przeszlby od masowych zbrodni w kierunku tworzenia dość pokojowego świata Bloku Państw Socjalistycznych. Podstawianie własnego karku, byleby inni nie przeżyli dopustu Bożej nauki, to głupia droga zachowania się. Wyraźnie zaznaczył się bezsens chrześcijańskiej pomocy Habsburgom w odsieczy wiedeńskiej w końcówce mocarstowowści Rzeczypospolitej. Jedyną sensnową reakcją powinno być dopuszczenie okupacji Wiednia. Sojusz z Turkami i długi czas na zastananawianie się, co zrobić ze wzrastającą potęgą Rosji (potęga baudowana m.in. właśnie na dożywotnio nieolniczych żołnierzach z łapanki zamiast tradycji rycerzy-szlachciców broniących poddanego ludu).

          • artur188
            artur188 :

            Skoro sądzisz, że lepsze byłoby Imperium osmańskie od Pruskiego, Habsburskiego, czy Carskiego.Ta koncepcja jest ciągle wprowadzana przez Brukselę.Dzięki imigrantom Europa będzie silnie muzułmańska, dzięki czemu Muzułmanie staną się natywną ludnością w większości Państw Unii Europejskiej.Nie będzie, to żadna okupacja ani podbój.

          • czas_przebudzenia
            czas_przebudzenia :

            Odwracasz dyskusję, bo bardzo chcesz przeforsować prorosyjskie nastawienie we wnioskach do tej idiotycznej wymowy artykułu. Nikt nie broni dyskutować tutaj Rosjanom. Chodzi o polską rację stanu i nie da się jej przeklepać bzdurnymi nawołaniami typu: „walka o świętą Rosję”, „braterstwo z Ukrainą za wszelką cenę” czy „Turcy to obcy, bo muzułmanie”.

            Nikt nie zapraszałby Turków do Polski, ale rozbiór nieświętego mocarstwa Habsburgów wyszedłby na dobre Polakom. Sojusz z Turcją też wyszedłby na dobre w początkach wzrostu mocarstwowości Rosji. A obecne zapraszanie „uchodźców” do Europy to robota sił, które chcą zniszczyć Europę. Te same siły chciały wdrażać marksizm, aby zniszczyć kulturę europejską – udało im się prawie zniszczyć Rosję a teraz Rosja się uodporniła, za to „leci jak z górki” z niszczeniem Zachodu.

          • xxx
            xxx :

            Upadek Wiednia w 1683 roku, byłby dla RON bardzo niekorzystny, wydłużyła by się nasza granica z Imperium Osmańskim, oraz Turcy do Krakowa mieliby bardzo blisko, należy również pamiętać że Podole wraz z Kamieńcem Podolskim było w tym czasie pod panowaniem tureckim, więc był to idealny moment do odzyskania Podola, tyle że zamiast robić wyprawy mołdawskie wystarczyło przyłożyć się do odzyskania twierdzy kamienieckiej i jak najszybciej dążyć do pokoju, żeby cesarstwo walczyło samodzielnie z Osmanami.

          • artur188
            artur188 :

            Niczego nie odwracam.Stwierdzam tylko fakty.Tym bardziej nie ma chyba lepszej „racji stanu” niż wygrana w wojnie.Turki nigdy nie były Polsce przyjazne.Szczególnie kiedy dostawaliśmy od nich łomoty(Ścięcie Warneńczyka) .Rosja zresztą była zawsze antyturecka, co uchroniła Południową Europę przed islamizacją.Chanat krymski również był pod dyktando Niemiec.

          • xxx
            xxx :

            Turcy byli przyjaźni np. po odparciu najazdu tureckiego przez hetmana Stanisława Koniecpolskiego i późniejszej mobilizacji armii RON na granicy, Turcy wysłali poselstwo zapewniające o przyjaźni obu krajów. A tak na serio, RON na zachodzie europy w XVI był postrzegany jako sojusznik Turcji. Większe zwady powstały dopiero w XVII wieku. Warna 1444 to akurat wyprawa węgierska a nie polska, wojsko polskie było tam bardzo nie liczne. Może Pan napisać dlaczego Chanat Krymski był pod dyktando Niemiec?

          • xxx
            xxx :

            A jaką to miałbym dostać instrukcje z Kijowa? Bodaj Paweł Jasienica napisał jako pierwszy o Rzeczpospolitej Obojga Narodów, formę RON stosuje się na każdym polskim forum historycznym vide historycy.org, i jakoś nikt nie ma z tym problemów, nie zmienia to faktu że nie jest to oficjalna nazwa ówczesnego państwa polskiego.

    • jan53
      jan53 :

      Obaj ci „biali” widzieli Polske z granica na Bugu i „wspolpracujaca” z Rosja.A tak naprawdę to co by nam dalo obalenie bolszewizmu i zdobycie Moskwy?Zamiast armii robotniczo-chłopskiej do Polski weszlyby oddzialy bialogwardzistow i kadeci z St.Petersburga?
      Widac Ziemkiewicz nie przerobil „Powstan Narodowych” i traktowania powstancow polskich przez „namiestnikow cara” w Warszawie.

    • beresteczko1651
      beresteczko1651 :

      Największym nieszczęściem dla Polski byłoby gdyby Rosja stała się normalnym, silnym gospodarczo państwem. Gdyby do tego doszło w latach 20-tych, zakładając późniejsze dojście Hitlera do władzy i dość naturalny w tej sytuacji rzeczywisty, oparty na długofalowych interesach a nie tylko taktyczny, sojusz niemiecko-rosyjski, musiałoby to oznaczać koniec Polski.

  2. kaliszanin1
    kaliszanin1 :

    Ten pan wypisuje pierdoły. Najważniejsza dla Piłsudskiego była niepodległa Polska, on zdawał sobie sprawę, że zachód nie poprze Polski, gdy będzie Biała Rosja. Polski nie była na mpach przez 123 lata nikt się z nią nie liczył, Rosja miała na zachodzie więcej przyjaciół niż Polska. Czy ten człowiek ma Piłsudskiego i jego ludzi za głupich?

  3. kaliszanin1
    kaliszanin1 :

    Ten pan wypisuje pierdoły. Najważniejsza dla Piłsudskiego była niepodległa Polska, on zdawał sobie sprawę, że zachód nie poprze Polski, gdy będzie Biała Rosja. Polski nie była na mpach przez 123 lata nikt się z nią nie liczył, Rosja miała na zachodzie więcej przyjaciół niż Polska. Czy ten człowiek ma Piłsudskiego i jego ludzi za głupich?

    • zan
      zan :

      Sam wypisujesz pierdoły. Bolszewików wsparło Wall Street, które kredytowało wrogów cara już od końca XIX wieku (np. Japonię). Rodziny carskiej nie chciał przyjąć nikt na Zachodzie. Natomiast niemiecki agent Piłsudski był głupią, prymitywną kanalią, a jego ludzie zamordowali wielu wybitnych Polaków, min. gen. Rozwadowskiego. Polacy mają mózgi wyprane propagandą i czczą Piłudskiego jak Rosjanie Lenina. Oto siła gówna wpuszcoznego do głów.

  4. pol_ak
    pol_ak :

    Widać zawodowy historyk-celebryta. Specjalizuje się Historical S-F. Jaka następna książka? Gdyby Polscy ułanie nie sabotowali Napoleona za to że ociąga się w sprawie Polski to by Rosja została podbita w 1812?

    Żal i tyle. Węszyciele Żydów widze aktywni na każdym wątku 🙂

  5. rudy
    rudy :

    Jak mnie denerwują te manipulacje sztampami i próby przeprowadzić równoległą między dwoma różnymi rzeczami. Ja o nazwie „PAKT Piłsudski – Lenin”, oczywista próba z tego zrobienia synonimu do Paktu Ribbentrop-Mołotowa. Już nie wiem, jak można więcej utracić nadzieję, że ludzie wreszcie takie próby zobaczą. Dalej ten podpis o budowie imperium. Ludzie, szczerze, tyle straszenia o odbudowie imperium Rosyjskiego, o rosyjskich imperialnych ambicjach, o tym jak do tego nie wolno dopuścić, a jak sami – to ok, spoko, nam można, niech będzie niedemokratyczny imperialny strój, z niewiadomo jakim imperatorem, nasz byłby super, jak obecny nasz rząd.

  6. rudy
    rudy :

    Po drugie już po pierwszych słowach autora o podbiciu Moskwy chcesie nazwać go debilem, bo mówiąc o takich ambicjach jak podbicie Moskwy, autor dodaje więcej prawdziwości wersji Muchina, o tym, że Polska pomagała/sprzyjała Hitlerowskim niemcom, by te napadły na Związek Radziecki.

  7. rudy
    rudy :

    I w końcu przykro mi widzieć, że tacy autorowie są w Polsce. Naiwnie rozsądzają „moglibysmy jeszcze powalczyć, być może by coś jeszcze zdobyliśmy”. A jeśli nie? Co to za gość? On w ogóle kiedyś był na wojnie? Uważa, że chłopcy w wojsku to jakiś materiał zbędny? Można go tak wysyłać walczyć gdzieć tam w Rosji. A jeśli tym walczącym mógł by być jego dziad i tam zginął nie poznawszy jego babci? Wstręt bierze od takich autorów. Naród, który nie szanuje swoich przodków, nie jest godny do poszanowania. Mało tego, śmieją pluć swoim dziadom do trumny, polewać je gównem.

  8. xxx
    xxx :

    Nie było sensu wspierać „białych” ponieważ nic konkretnego nie zaoferowali Polsce (uznaliby Polskę w granicach kongresówki i w „związku” z Rosją), więc dziwnie brzmi te zdanie autora „Polacy nie tylko ocalili komunizm, ale zaprzepaścili szansę na odbudowę potężnej Rzeczypospolitej w przedrozbiorowych granicach”. Biali nam tych granic nie obiecywali. Również błędne jest to zdanie autora „Choć wygraliśmy Bitwę Warszawską cała wojna z bolszewikami skończyła się dla nas klęską.” Bitwa warszawska jedynie odrzuciła wojska bolszewickie od Warszawy, decydującą bitwą tego konfliktu była bitwa niemeńska i to ona przesądziła o zwycięstwu Polski w tej wojnie. W ogóle nie rozumiem jak można pisać o naszej klęsce w tej wojnie skoro bolszewicy nie osiągnęli swoich celów, a m.in. chcieli przecież dojść do Niemiec, natomiast gdy walki ustawały (zawieszenie broni obowiązywało od 18 października) wojska polskie zdobywały po raz kolejny Mińsk (12 października). Również dziwne jest to zdanie „Podpisując w 1921 roku haniebny Traktat Ryski rzuciliśmy na pastwę Sowietów połowę terytorium Rzeczypospolitej i półtora miliona Polaków.” Skoro na połowie terytorium przedrozbiorowej Polski mieszkało zaledwie półtora miliona Polaków (tutaj się zgadzam z autorem że spotkał ich straszny los), to włączając te tereny mielibyśmy jeszcze większe problemy wewnętrzne spowodowane przez mniejszości narodowe. Bolszewicy z resztą chcieli nam przekazać nawet Mińsk ale polska delegacja się nie zgodziła ponieważ chciała przeszkodzić planom federacyjnym Piłsudskiego. Czym dalej na wschód byśmy granice przesuwali tym mniejszy procent mieszkańców stanowiliby Polacy mogło by się to w późniejszym czasie zakończyć tak tragicznie jak rzeź wołyńska.

  9. zan
    zan :

    Trzeba było uważnie obserwować wydarzenia w rewolucyjnej Rosji i wspomagać słabszą stronę. Biali byli debilkowato uczciwi (a może była u nich antyrosyjska agentura) i niczego głupim Polakom nie obiecywali. Bolszewicy obiecywali bez zamiaru dotrzymania słowa. Polacy uwierzyli bolszewikom. Pewnie na piękne oczy. Widzę w powyższej dyskusji głupiutkie komentarze wskazujące na brak wizji niepodległej Polski w obozie Białych. Na i co z tego? Czy dla autorów tych głupiutkich komentarzy liczy się jedynie świat pustych deklaracji?