Anders Breivik oskarżył norweskie władze o naruszenie praw człowieka. Skazany na 21 lat więzienia Norweg skarżył się na izolację od świata zewnętrznego i cenzurę korespondencji.

Breivik twierdzi, że państwo norweskie łamie Europejską Konwencję Praw Człowieka. Nie podoba mu się odizolowanie go od bezpośrednich kontaktów zewnętrznych a także cenzurowanie jego korespondencji.

Sąd przyznał rację Breivikowi – „Sąd stwierdził, że izolacja w więzieniu jest traktowaniem nieludzkim„, „Nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu”. Pięcioletnia izolacja miała naruszyć trzeci artykuł Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Sąd nie uznał jednak, że kontrola korespondencji narusza jego prawo do prywatności oraz życia rodzinnego.

W czasie wejścia na salę rozpraw Breivik wykonał nazistowski gest.

Anders Breivik dokonał 22 lipca 2011 roku zamachu bombowego w dzielnicy rządowej Oslo, w którym zginęło osiem osób oraz masakry na wyspie Utoya, gdzie na obozie młodzieżowej organizacji Norweskiej Partii Pracy śmierć poniosło 69 ludzi.

interia.pl / kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz