Opublikowano raport ws. groźnego incydentu z kwietnia 2016 r., gdy podczas nocnych ćwiczeń pilot norweskiego F-16 omyłkowo ostrzelał kilku żołnierzy.

Norweskie wojsko opublikowało ostateczny raport ws. groźnego incydentu, do którego doszło w ubiegłym roku, wiosną, podczas ćwiczeń. Pilot myśliwca wielozadaniowego F-16 podczas nocnego lotu zamiast cel, ostrzelał punkt obserwacyjny na poligonie nieopodal Trondheim. Wystrzelone pociski miały minąć kilku żołnierzy dosłownie o „centymetry”.



W ramach ćwiczeń, pilot miał zaatakować cel naziemny przy użyciu działka podkładowego kal. 20 mm. Jednak seria 40 pocisków, zamiast w stronę celu, została wystrzelona w kierunku punktu obserwacyjnego, w którym znajdowało się trzech obserwatorów nadzorujących ćwiczenia. Pięć pocisków trafiło w niewielki budynek. Szczęśliwie, nikt nie odniósł obrażeń.

Śledczy nie wskazali jednej konkretnej winnej osoby. Ich zdaniem, incydent miał być wynikiem całej serii błędów popełnionych przez wojskowych podczas przygotowywania i prowadzenia ćwiczeń w kwietniu 2016 roku.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Wesprzyj nas.

Głównym powodem błędu pilota było to, że na zewnątrz punktu obserwacyjnego nieprawidłowo pozostawiono zapalone światło. Z tego względu, stanowisko to wyglądało w nocy identycznie jak to oznaczające cel, ponieważ w noktowizorze, z odległości kilku kilometrów, pilot F-16 widział takie same, jasne punkty.

Stwierdzono też, że nie przestrzegano odpowiednich procedur dotyczących strzelania w warunkach nocnych. Zadanie wyznaczone pilotowi było nadto skomplikowane, on sam miał niewielkie doświadczenie.

– Bazując na wnioskach i zaleceniach w zakresie bezpieczeństwa tego raportu, jest jasne, że ten groźny incydent nie może być bezpośrednio związany z jedną, konkretną osobą. Jako taki, mógł się wydarzyć także wtedy, gdyby w kokpicie znajdował się ktoś inny – powiedział rzecznik norweskiego lotnictwa, major Stian Roen, odnosząc się do raportu. Dodał, że Królewskie Norweskie Siły Powietrzne biorą pod lekcje wynikające z uwag dostarczonych dzięki śledztwu.

Co ciekawe, nie był to pierwszy incydent tego rodzaju. W 2009 roku doszło do identycznego wypadku, ostrzelana została ta sama wieża. Również wtedy nikt nie ucierpiał.

Thelocal.no / Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz