Nowe odczyty wskazują na wzrost PMI dla przemysłu i usług w gospodarce krajów UE, a także na niewielkie ożywienie w niemieckim przemyśle. Jednocześnie zwraca się uwagę, że ogólne prognozy dla Niemiec na ten rok rysują się ponuro, a niemiecka gospodarka „będzie dreptać w miejscu”.

Według serwisu Forsal.pl, Wskaźnik Menadżerów Logistyki Markit PMI dla przemysłu strefy euro wyniósł w lutym tego roku 49,1 pkt, wobec 47,9 pkt miesiąc wcześniej. Informacje na ten temat przekazała firma Markit, specjalistyczny dostawca badań gospodarczych, prezentując wstępne dane. Konsensus rynkowy wynosił 47,5 pkt.

Przypomnijmy, że wartość wskaźnika wynosząca ponad 50 pkt oznacza wzrost aktywności przemysłowej, natomiast odczyt poniżej tego progu wskazuje na spadek aktywności.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Jednocześnie wskaźnik Markit PMI dla usług strefy euro wyniósł w tym miesiącu 52,8 pkt wobec 52,5 pkt miesiąc wcześniej. Konsensus rynkowy wynosił 52,2 pkt.

Powyższe dane pokazują ogólny wzrost PMI dla przemysłu i usług w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Zdaniem Forsal.pl, są to dobre dane dla unijnej gospodarki.

Markit podał też wartość wskaźnika PMI dla niemieckiego sektora przemysłowego. W lutym 2020 roku wyniósł on 47,8 pkt, wobec 45,3 pkt przed miesiącem. Konsensus rynkowy wynosił 44,8 pkt.

Zdaniem Forsal.pl, taki odczyt oznacza niewielkie ożywienie w niemieckim przemyśle. Portal zaznacza jednak przy tym, że „ciągle daleko jednak do optymizmu”. Powołuje się też w tym kontekście na opinię Niemieckiego Zrzeszenia Izb Przemysłowo-Handlowych, które uważa, że ten rok nie będzie łatwy dla największej gospodarki Unii Europejskiej. W ocenie tej organizacji jest mało prawdopodobne, aby w 2020 roku niemiecki PKB odnotował znaczny realny wzrost.

Wskazano co prawda na niewielkie ożywienie pod koniec ubiegłego roku, ale uznano, że „perspektywy dla niemieckiej gospodarki nie rysują się teraz w jasnych barwach”. Problem mają niemieccy eksporterzy, którzy liczyli na korzyści w związku z amerykańsko-chińskim porozumieniem handlowym. Jednak zamykanie fabryk w związku z epidemią koronawirusa wywołuje niepewność, co przekłada się na odkładanie w czasie planów dotyczących inwestycji czy zatrudnienia.

Przeczytaj: Produkcja samochodów w Niemczech na poziomie najniższym od niemal ćwierćwiecza

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Ponadto, zwraca się uwagę szereg problemów strukturalnych w Niemczech, dotyczących m.in. przestawienia przemysłu motoryzacyjnego na pojazdy elektryczne, cyfryzacji, przejścia na bardziej ekologiczną energię, a także braku wykwalifikowanej siły roboczej.

Niemieckie Zrzeszenie Izb Przemysłowo-Handlowych podniosło prognozę wzrostu PKB Niemiec na obecny rok, do poziomu 0,7 proc. Jednak znaczna jego część ma być spowodowana efektami statystycznymi i dodatkowymi dniami roboczymi. Większy optymizm prezentuje rząd w Berlinie, który w styczniu br. prognozę wzrostu PKB na najbliższy rok do 1,1 proc.

Czytaj również: Polska gospodarka wciąż zwalnia. Czy „ostre hamowanie” już za nami?

Jak informowaliśmy, z raportu organizacji World Population Review (WPR) za 2019 rok wynika, że Niemcy są czwartą gospodarką świata. Jej wartość oceniono na 4 bln dolarów. Na czele pozostają USA, z PKB wysokości 21,44 bln USD, przy czym wartość surowców naturalnych tego kraju szacowana jest na 45 bln USD. Drugie miejsce zajmują Chiny (14,14 bln USD), trzecie Japonia (5,15 bln USD). Co ciekawe, w 2019 roku Indie pod względem PKB prześcignęły Wielką Brytanię i Francję, awansując na 5. miejsce. Gospodarka Indii jest aktualnie warta 2,94 bln dolarów.

forsal.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz