4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Gaetano
      Gaetano :

      Guzik prawda. Upadlina była i będzie kondominium, w którym tradycyjnie wielkie pole do popisu mają Niemcy, niezależnie od tego, pod czyim nadzorem dany oligarcha będzie sprawował rządy. Poza tym, niemiecko-jankeska tłusta kukła wiadomego pochodzenia jeszcze nie przegrała, a kolejna pejsata, komiczna marionetka innego pustynnego, Kołomojskiego, ma być a priori „lepsza”? Chyba w jeszcze szybszym budowaniu ich tzw. judeopolonii, wspólnie ze swoimi polskojęzycznymi towarzyszami. Jak gołym okiem widać, tam szyd szyda szydem pogania.
      Skąd zatem to naiwne przeświadczenie o dążeniu przez upadłą krainę do porozumienia z Polską i jakaś „marginalizacja”? Czyżby rozrastające się bandy neobanderowców miałyby nagle wyparować? To romantyczne, czcze życzenia. Narodową racją stanu jest trzymanie tego żartu historii na dystans i nieustawanie w dążeniu do zwrotu polskich ziem. To jest porozumienie. Stepowy kraj jest miejscem, w którym hula sobie swobodna gra sił, więc jeśli już mowa o „układance”, to wypadałoby wymienić innego gracza, żydowskiego, czy też tego zza wody; jeden pies (można używać zamiennie).

    • Batory
      Batory :

      @tagore dokładnie, porażka niemieckiej polityki to wspaniała wiadomość, tylko czy nastąpi dążenie do porozumienia z Polską… oby tak było, Zełenski przed wyborami wypoczywał w Polsce, może to wróżyć pozytywne scenariusze, ale jak nastawiony jest do Polski Kołomojski?