Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie skradziono płaskorzeźbę z nagrobka Bohdana Łepkiego, ukraińskiego pisarza i byłego profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ukraińskie MSZ mówi o możliwej prowokacji, natomiast policja podkreśla, że na tym etapie nie łączy sprawy z motywem narodowościowym.
Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie zniszczono nagrobek Bohdana Łepkiego, ukraińskiego pisarza, naukowca i byłego profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Z grobu skradziono metalową płaskorzeźbę przedstawiającą jego wizerunek.
O zdarzeniu poinformował w niedzielę rzecznik ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Heorhij Tychyj. Według niego do aktu wandalizmu doszło w nocy z soboty na niedzielę, 5 lipca. Konsulat Generalny Ukrainy w Krakowie zwrócił się do policji, administracji Cmentarza Rakowickiego i władz miasta o wyjaśnienie sprawy, ustalenie sprawców oraz odzyskanie albo odtworzenie skradzionego elementu nagrobka.
3 lipca Kościół katolicki obchodzi święto świętego Tomasza Apostoła, jednego z Dwunastu najbliższych uczniów Jezusa Chrystusa.
Tomasz znany jest przede wszystkim z ewangelicznej sceny po zmartwychwstaniu. Gdy inni apostołowie mówili mu, że widzieli zmartwychwstałego Jezusa, odpowiedział, że nie uwierzy, dopóki nie zobaczy śladów gwoździ i nie dotknie Jego ran. Osiem dni później Chrystus ukazał się uczniom ponownie i zwrócił się właśnie do Tomasza. Wtedy apostoł wyznał: „Pan mój i Bóg mój”.
Z tego powodu Tomasz bywa nazywany „niewiernym”, choć w tradycji Kościoła jego postawa nie jest jedynie przykładem zwątpienia. Jest także świadectwem drogi od ludzkiej niepewności do mocnej wiary w bóstwo Chrystusa. Jego wyznanie należy do najważniejszych w całej Ewangelii św. Jana.
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un nadzorował testy pocisków manewrujących, które mają być zdolne do przenoszenia głowic jądrowych.
Kim obserwował w piątek testy pocisków manewrujących, artylerii morskiej, dział automatycznych i środków walki elektronicznej z niszczyciela Kang Kon, poinformowała, za północnokoreańską KCNA, seulska agencja informacyjna Yonhap. Okręt ten został skutecznie zwodowany w czerwcu. Miesiąc wcześniej, przy pierwszej próbie przewrócił się.
Południowokoreańskie wojsko poinformowało w niedzielę, że wykryło wystrzelenie przez Północnych Koreańczyków pocisków manewrujących z okrętu w kierunku Morza Wschodniego, a Seul i Waszyngton analizują szczegóły.
W czerwcu 2026 roku Rosja zwiększyła import benzyny z Białorusi do historycznego maksimum. To kolejny sygnał skali kryzysu paliwowego w tym pierwszym państwie.
W okresie od 1 do 25 czerwca, jak donoszą Wiedomosti, powołując się na dane Centrum Wskaźników Cen (PIC), Rosja sprowadziła z Białorusi 141 000 ton paliwa, czyli 2,4 razy więcej niż w całym maju. Dla porównania z zeszłym rokiem - w czerwcu 2025 roku import benzyny z Białorusi do Rosji wyniósł zaledwie 1000 ton, podał w niedzielę portal Meduza.
Według PIC, Białoruś przekierowała do Rosji zasoby paliwa przeznaczone wcześniej dla krajów Azji Środkowej.
Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow uznał, że sposób w jakich państwa zachodnie pomagają Ukrainie prowadzić działania zbrojne jest równoznacznych z uczestnictwem w wojnie.
„Trwa wojna, prawdziwa wojna. Wiecie, dlaczego to jest wojna? Bo wszystko zaczęło się od specjalnej operacji wojskowej. Trwa jako wojna, bo Kijów ma za sobą Berlin, Paryż, Hagę, Oslo i, niestety, Waszyngton. Bo pomaga im się w namierzaniu za pośrednictwem satelitów i w kierowaniu zagranicznej broni na nasze cele za pośrednictwem całej swojej infrastruktury” – powiedział w niedzielę Pieskow w wywiadzie dla dziennikarza rosyjskich mediów państwowych Pawła Zarubina.
Jednocześnie rzecznika Kremla utrzymywał, że Kijów nie jest w stanie wywierać żadnej presji na Rosję. „Oczywiście, reżim w Kijowie kontratakuje, próbując stworzyć narrację dla swoich mocodawców, dla swoich wspólników w Sojuszu Północnoatlantyckim. Stworzyć wrażenie, że jest zdolny do wywierania jakiejkolwiek presji” – powiedział Pieskow.
6 lipca w Krakowie odbędzie się pikieta przeciwko meczetowi na osiedlu Podwawelskim. Placówka formalnie funkcjonuje jako centrum kultury, jednak w praktyce służy spotkaniom muzułmanów i działa jako nielegalny meczet.
Prezes krakowskich struktur Ruchu Narodowego, partii wchodzącej w skład Konfederacji, poinformował w mediach społecznościowych o planowanej pikiecie. Protest ma odbyć się w poniedziałek, 6 lipca, o godzinie 19:00 przy ul. Dworskiej 1 na krakowskim osiedlu Podwawelskim, gdzie znajduje się meczet.
„W związku z otwarciem nowej „sali modlitewnej” w naszym mieście, którą tak naprawdę z pełną świadomością można nazwać meczetem, musimy reagować. Nie jesteśmy rasistami i islamofobami, jesteśmy Polakami, którzy troszczą się o własną kulturę i własny kraj. Nie ma naszej zgody na to, by w Polsce w ten sposób rozprzestrzeniała się religia muzułmańska. Polska to kraj europejski i kraj chrześcijański. Musimy pamiętać, że jeśli dzisiaj damy komuś palec, to jutro zostanie nam zabrana cała ręka. Nie możemy do tego dopuścić. Chcemy zapytać Was, mieszkańców Krakowa – co sądzicie o powstaniu tego miejsca? Czy właśnie takiej przyszłości i takiego otoczenia chcecie dla siebie i swoich dzieci?” – czytamy we wpisie polityka.
Niemcy mogą obowiązkowo wysłać żołnierzy na Litwę. Brakuje ochotników do brygady