Rodzina z Iraku mieszka w mieszkaniu opłaconym przez władze miasta Karben. Irakijczycy twierdzą, że obiecano im dom, a nie mieszkanie.
Do incydentu doszło w mieście Karben. Ojciec rodziny leżąc na drodze żądał, by rozjechano jego i rodzinę. Irakijczycy twierdzą, że są zmuszeni mieszkać w mieszkaniu chociaż obiecano im dom. Według lokalnej portalu dzieci podczas protestu płakały i były przerażone.
Na miejsce zdarzenia szybko przybyła policja. Mężczyznę i jego rodzinę usunięto z drogi. Rzecznik policji Erich Müller stwierdził, że sytuacja była całkowicie spektakularna.
Imigranci przebywają w mieście od środy. Burmistrz Guido Rahn (CDU) poinformował, że już następnego dnia po przybyciu do miasta imigranci chcieli strajkować przed ratuszem.
ndie.pl / kresy.pl





























