W Mińsku nie odbędzie się prezentacja filmu polskiego reżysera Wiesława Romanowskiego pod tytułem „Feliks znaczy szczęśliwy”. Z afisza zniknął również obraz białoruskiego reżysera Jurija Goruliowa „Ojczyzna mojej myśli”.
Autorzy filmów dowiedzieli się na krótko przed premierą, że w sali kinowej nastąpiła awaria prądu, która zostanie usunięta w ciągu kilku dni.
Oba filmy miały zostać zaprezentowane w sali kinowej mińskiej Akademii Sztuki. Wiesław Romanowski, który pracuje w Instytucie Polskim w Mińsku, nie chce komentować decyzji szefostwa kina. Według jego wiedzy – oba obrazy przed publiczną prezentacją obejrzeli członkowie rady Akademii. -„Jakie były ich komentarze i czy mają one związek z awarią prądu nie mam pojęcia” – mówi Romanowski.
Białoruski reżyser Jurij Goruliow uważa, że w obu filmach nie można doszukać się treści antybiałoruskich ani antypaństwowych. Oba opowiadają historię działalności Feliksa Dzierżyńskiego oraz stworzonego przez niego NKWD na ziemiach wschodnich. Według informacji jakie otrzymali obaj reżyserzy od szefostwa Akademii Sztuki – w tym roku pokaz ich filmów już nie będzie możliwy ze względu na brak wolnych terminów.
IAR/Kresy.pl






























