Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Straż Graniczna ujawniła kolejne przypadki nielegalnej pracy cudzoziemców w Polsce. Kontrole objęły zakłady produkcyjne, agencje pracy i firmy zatrudniające obcokrajowców bez wymaganych dokumentów. Wobec ponad setek cudzoziemców wydano decyzje powrotowe, a pracodawcom grożą wysokie grzywny.
1 i 2 lipca 2026 roku Straż Graniczna poinformowała o kontrolach legalności zatrudnienia i pobytu cudzoziemców prowadzonych na Śląsku oraz na Warmii i Mazurach.
W województwie śląskim funkcjonariusze zatrzymali 8 obywateli Kolumbii podczas kontroli legalności pobytu przeprowadzonej na terenie jednego z zakładów produkcyjnych. Cudzoziemcy trafili do zakładu za pośrednictwem agencji pracy.
Wśród materiałów odtajnionych w niedzielę przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa wbrew zapowiedziom nie ma przełomowych odkryć historycznych.
TASS opisuje dokumenty jako dowód, że radziecki wywiad jeszcze przed nadejściem frontu dostarczył "dowodów na współpracę ukraińskich nacjonalistów z nazistami i ich zbrodnie przeciwko ludności cywilnej". Przedstawia raport z 4 sierpnia 1943 roku, sporządzony przez szefa IV Zarządu Ludowego Komisariatu Bezpieczeństwa Państwowego (NKGB), Pawła Sudopłatowa przytaczającego świadectwa eksterminacji ludności polskiej we Włodzimierzu Wołyńskim, do jakiej doszło 18 lipca 1943 roku.
„Podczas nabożeństw oddziały Bandery zabiły na ulicach miasta 11 księży i do 2000 Polaków” - można przeczytać w raporcie. Prawdziwość tego raportu zakwestionował już Grzegorz Hryciuk związany z Uniwersytetem Wrocławskim, twierdząc że nie ma podstaw, by szacować liczbę ofiar UPA w miasteczku na tak dużą liczbę, a UPA oferowała głównie w jego wiejskim otoczeniu.
Eurokraci uznali, że francuski projekt ustawy zakazującej korzystania z mediów społecznościowych osobom poniżej 15 roku życia naruszałby prawo wspólnoty.
Komisja Europejska, organ wykonawczy UE, stwierdziła w formalnej opinii pisemnej, że francuski projekt ustawy pokrywa się z unijnym prawem dotyczącym treści online, znanym jako akt o usługach cyfrowych (DSA), przyznając zbyt duże uprawnienia francuskim organom regulacyjnym – poinformowały agencję AFP anonimowe źródła.
France24 twierdzi, że opinia ta nie uniemożliwia Francji wprowadzenia progu wiekowego dla używania portali społecznościowych, ale francuscy parlamentarzyści będą musieli do niego wprowadzić pewne zmiany. W dodatku nie będzie on mógł być zatwierdzony przez 1o sierpnia, ze względu na formalne wymogi unijnych procedur.
Rafał Trzaskowski odniósł się do relacji dr. Emila Jędrzejewskiego, który mówił o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. Prezydent Warszawy stwierdził, że nie jest w stanie potwierdzić wiarygodności tych „rewelacji”, wskazując na konflikt między lekarzami.
W piątkowej rozmowie na antenie TVN24 prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odniósł się do relacji dr. Emila Jędrzejewskiego, byłego ordynatora oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym. Lekarz ujawnił w wywiadzie dla Kanału Zero nieprawidłowości w działalności placówki.
Wcześniej Rafał Trzaskowski ogłosił dymisję dwóch wiceprezydent Warszawy. Rezygnacje złożyły Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra.
Skandal jaki wybuchł w związku z korzystaniem przez krewnych prezydent Mołdawii z publicznych synekur stał się tłem dla dymisji premiera tego państwa.
Premier Mołdawii ogłosił w piątek swoją dymisję. Portal Deutsche Well napisał o zaskoczeniu jakie wywołał ruch Alexandru Munteanu. Sprawował rządy zaledwie od listopada, kiedy to przejął stanowiska premiera pod drugich z kolei wyborach zwycięskich dla prozachodniej, liberalnej Partii Działania i Sprawiedliwości (PAS).
„Dziś kończę swoją kadencję premiera” – 62-latni polityk przekazał w oświadczeniu napisanym na portalach społecznościowych. „Przyjąłem propozycję objęcia stanowiska premiera z dużą odpowiedzialnością i silnym przekonaniem, że mogę przyczynić się do zmiany sytuacji na lepsze. W chwili, kiedy czuję, że nie mogę już sprawować swojego mandatu zgodnie z moimi zasadami i przekonaniami, decyduję się odejść" - zacytował niemiecki nadawca publiczny.
FIFA zdecydowała o cofnięciu zawieszenia na kolejnych mecz mistrzostw świata piłkarzowi reprezentacji USA, który dostał czerwoną kartkę. Wpływ na to miał amerykański prezydent.
Piłkarz USA Folarin Balogun otrzymał czerwoną kartkę za faul na obrońcy Bośni i Hercegowiny Tariku Muharemoviciu w 64 minucie czwartkowego meczu 1/16 mistrzostw świata jaki odbywał się w Sędzia podjął decyzję o wyrzuceniu Bologuna z boiska po sprawdzeniu sytuacji na systemie VAR. Oznaczało to brak możliwości gry w 1/8 finału, w jakiej Amerykanie zmierzą się w najbliższą noc z Belgami. Balogun jednak w nim zagra.
FIFA podjęła kuriozalną decyzję o zawieszeniu zawieszania piłkarza na okres 12 miesięcy. Środki masowego przekaz, gdy tylko decyzja została ogłoszona, spekulowały, że stało się to pod naciskiem władz USA. W poniedziałek potwierdził to sam amerykański prezydent.
Netanjahu: Chrześcijańskie wsie w Libanie chcą przyłączenia do Izraela. Mieszkańcy zaprzeczają