Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Za wywołanie paraliżu części warszawskiego metra 38-letni obywatel Ukrainy otrzymał decyzję o wydaleniu z Polski oraz 10-letni zakaz wjazdu do strefy Schengen. Pozostawiony przez niego plecak nie zawierał materiałów wybuchowych ani innych niebezpiecznych przedmiotów. Zdarzenie zakwalifikowano jako wybryk chuligański.
W poniedziałek około godz. 17 na stacji Centrum mężczyzna rzucił plecak na torowisko, a następnie uciekł. Ze względów bezpieczeństwa wstrzymano ruch pociągów i ewakuowano kilkuset pasażerów.
Z użytkowania wyłączono stacje Centrum, Świętokrzyska i Ratusz-Arsenał. Pociągi kursowały w dwóch skróconych relacjach: między Kabatami a Politechniką oraz między Dworcem Gdańskim a Młocinami.
Warszawscy policjanci zatrzymali 19-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o próbę wyłudzenia 80 tys. zł od seniora metodą „na inwestora”. Mężczyzna wpadł na gorącym uczynku, gdy odbierał od pokrzywdzonego kopertę. (więcej…)
W czwartek roku jemeńscy Huti oświadczyli, że zaatakowali na Morzu Czerwonym dwa saudyjskie tankowce, „Encelię” i „Laylę”, które miały naruszyć ogłoszoną przez nich blokadę morską. Potwierdzono trafienie pierwszej jednostki, na której wybuchł pożar, lecz wszyscy członkowie załogi pozostali bezpieczni.
Saudyjska państwowa agencja SPA, powołując się na oficjalne źródło w Generalnym Urzędzie Transportu, potwierdziła atak na „Encelię” podczas rejsu po Morzu Czerwonym. Uderzenie spowodowało pożar na dziobie tankowca, jednak nikt z załogi nie odniósł obrażeń.
Saudyjskie służby podjęły działania mające na celu zabezpieczenie statku i osób znajdujących się na jego pokładzie. Wdrożono również środki ograniczające ryzyko skażenia środowiska morskiego. Atak określono jako naruszenie prawa międzynarodowego, jednak w oficjalnym komunikacie Rijadu nie wskazano jego sprawców.
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
27-letni obywatel Ukrainy został skazany w trybie przyspieszonym na miesiąc pozbawienia wolności oraz dwuletni zakaz prowadzenia pojazdów. Po odbyciu kary zostanie wobec niego wykonana decyzja zobowiązująca go do powrotu do kraju pochodzenia.
Policjanci z Komisariatu Policji w Liniewie zatrzymali 13 lipca około godz. 2:40 do kontroli drogowej samochód marki Peugeot, którym kierował 27-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna prowadził pojazd pomimo cofnięcia mu uprawnień.
Podczas sprawdzania danych kierowcy funkcjonariusze ustalili, że Starosta Tczewski wydał decyzję o cofnięciu mu uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Mieszkający w powiecie tczewskim Ukrainiec został zatrzymany.
Stołeczni policjanci zatrzymali 38-letniego obywatela Ukrainy, który miał rzucić plecak na tory metra na stacji Centrum. Incydent doprowadził do czasowego wstrzymania ruchu na części linii M1 i ewakuacji kilkuset osób. (więcej…)
Wiele lat temu WCz Pan Janusz Korwin-Mikke wymieniając wady d***kracji wygłosił konstatację (cytuję z pamięci): „Głos sprzątaczki liczy się tak samo jak głos profesora”. Widać, że wspólnota akademicka przyswoiła te słowa bardzo głęboko, a co z tego wyszło, obecnie widzimy. I teraz to osoby sprzątające mają pełne prawo wstydzić się zrównania z niejednym dr, dr hab., czy (jak w oryginale) profesorem. Od pewnego czasu możemy obserwować ciekawie zjawisko, kiedy zwykły, szary człowiek okazuje się mieć więcej rozumu i trzeźwej oceny od autorytetów z wieloma literkami przed nazwiskiem. Stąd drobna sugestia dla JM Rektora Uniwersytetu Wrocławskiego… Przed podjęciem kolejnej decyzji zalecam spróbować pomyśleć dwa, a nawet trzy razy, bo raz Panu zdecydowanie nie wystarcza.
Uniwersytet Wrocławski już zasłynął z umiłowania zbrodniarzy banderowskich (Andrija Szeptyckiego). Obecnie jego bratanek jest wiceministrem nauki w rządzie Tuska i lub przemawiać do Ukraińców w Polsce w ich (i w swoim rodzinnym?) języku wulgarnie wyzywając prezydenta Putina. No cóż, takie mamy uniwersytety, taki mamy rząd. Ukraina nade wszystko, nawet gdy obchodzi we Lwowie rocznicę założenia dywizji SS Galizien, gdy z honorami państwowymi sprowadza zwłoki Andrija Mylnyka – szefa hitlerowskiego odłamu OUN na Ukrainie lub gdy organizuje faszystowskie marsze w Kijowie z miłymi dla niektórych „Polaków” okrzykami sieg heil, z towarzyszącymi im podnoszeniem rąk. Czy już pora założyć: smert’ Lachom?
Uniwersytet Wrocławski już zasłynął z umiłowania zbrodniarzy banderowskich (Andrija Szeptyckiego). Obecnie jego bratanek jest wiceministrem nauki w rządzie Tuska i lubi przemawiać do Ukraińców w Polsce w ich (i w swoim rodzinnym?) języku wulgarnie wyzywając prezydenta Putina. No cóż, takie mamy uniwersytety, taki mamy rząd. Ukraina nade wszystko, nawet gdy obchodzi we Lwowie rocznicę założenia dywizji SS Galizien, gdy z honorami państwowymi sprowadza zwłoki Andrija Mylnyka – szefa hitlerowskiego odłamu OUN na Ukrainie lub gdy organizuje faszystowskie marsze w Kijowie z miłymi dla niektórych “Polaków” okrzykami sieg heil, z towarzyszącymi im podnoszeniem rąk. Czy już pora założyć: smert’ Lachom?
W tych tzw „elitach” jest taka degrengolada” ze wkrótce ukończenie takich uczelni jak ta bedzie hańbą.
Uniwrstytet Wrocławski we Wrocławiu – Czy to ta sama uczelnia, gdzie Mateusz Morawiecki robił magistra z historii?
Nic mnie nie dziwi…
Hmm, a może jednak coś mnie dziwi.
Mianowicie dziwi mnie, że Stafi rekrutowała tylko Studentów, a Profesorów, Rektorów, Doktorów i Docentów omijała szerokim łukiem.
To takie nielogiczne.