2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Wyprawa NIE była dobrze wyposażona.
    Konserwy mięsne były lutowane płynnym ołowiem, który przenikał do żywności i marynarzom “padło na mózg”. Niestety, najbardziej padło oficerom i to oni umierali pierwsi. W odnalezionych kościach stwierdzono niezwykle wysokie stężenie ołowiu. Był to jeden z powodów klęski wyprawy, być może decydujący. Ale były też inne.
    Dostawcą konserw był Steven Goldner.
    W efekcie załogi doświadczały dziwnych objawów dziwnych chorób, a w istocie były to objawy zatrucia ołowiem – niesprawności psychicznej i intelektualnej. W amoku dochodziło do buntów. Kapitanowie podejmowali irracjonalne decyzje – np. zły wybór miejsca na zimowisko statków itd. itd.
    Najgorsza była ta ostatnia decyzja o długim marszu lądem do odległego o setki kilometrów osiedla zamiast czekać spokojnie na wybrzeżu kilka tygodni do wiosny na pomoc, która nadeszła(!!!), ale nikogo nie znalazła.
    Reszta marynarzy umarła z wycieńczenia szaleńczym marszem.
    Cała ta wyprawa to spektakularny pokaz buty i lekceważenia sił natury.
    Już sam wybór nazw statków : Terror – groza, przerażenie, Erebus – w mitologii greckiej personifikację ciemności i mroku podziemnego świata zmarłych – świadczy o… no właśnie, o czym świadczy? Czy świadomie wysłano tych ludzi na pewną śmierć?
    Tu chyba w miarę obiektywna relacja: https://www.youtube.com/watch?v=6zmY8N2OY9U&t=3745s

  2. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Jeszcze kilka refleksji o tej beznadziejnie głupiej, pyszałkowatej i demonicznej wyprawie.
    1) NIE była dobrze przygotowana, zapasy żywności były zatrute ołowiem, a wystarczyło wziąć zwykłe suszone mięso w beczkach. Wikingowie 1000 lat wcześniej przemierzali ocean żywiąc się m.in. suszonym łososiem. Tutaj urocza bajka: https://www.youtube.com/watch?v=Q-9fLbGOr74&t=39s
    Przeciwko szkorbutowi wzięto zapas soku z limonki, który po krótkim czasie zamienił się w kwaskowatą wodę bez żadnej praktycznej wartości. Lepiej było wziąć beczki z kiszoną kapustą…
    2) ok. 1850 r. znano już w Europie technologię balonów na gorące powietrze. Mały balon zwiadowczy na 1 człowieka, cumowany na linie, mógł mieć masę do 1 tony (jednej tony!), co da się spokojnie wziąć na statek. Większy balon miał do 2 ton. – Taki balon mógł wznieść się przy sprzyjającej pogodzie na wysokość do 5 km. Z tej wysokości linia horyzontu znajduje się w odległości … 250 kilometrów. – Chyba nie trzeba komentować.