Naftohaz po raz czwarty odmówił przesłania rosyjskiego gazu przez terytorium Ukrainy. Gazprom zlecił tranzyt prawie stu milionów metrów sześciennych ze stacji Sudża w obwodzie kurskim do Orłowki pod Odessą i Użgorodu przy granicy ze Słowacją.
Ukraińcy od kilku dni tłumaczą, że nie mogą zrealizować takiego zlecenia ponieważ oznaczałoby to pozbawienie dostaw gazu kilku regionów Ukrainy. Kijów domaga się też zawarcia z Moskwą umowy technicznej, w której będzie napisane przez jakie stacje, ile i jakie paliwo ma zostać dostarczane Ukrainie do przesłania do Unii Europejskiej.
Kryzys gazowy jest jednym z tematów dzisiejszej wizyty w Kijowie ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który spotkał się ze swoim ukraińskim kolegą Wołodymyrem Ohryzko. Przewidziano także rozmowy z premier Julią Tymoszenko i prezydentem Wiktorem Juszczenką.
Według nieoficjalnych informacji dziś do Kijowa może przyjechać Lech Kaczyński wraz z prezydentami Litwy i Słowacji, Valdasem Adamkusem i Ivanem Gašparoviczem. Sekretariat Wiktora Juszczenki na razie potwierdził jedynie przyjazd przedstawiciela Słowacji.
IAR/mb






























